1. RAK
  2. ›
  3. rak muzgu

Sekcje i wydania

  • rak muzgu
  • Polska (kraj)
  • Polska
  • Świat
  • Wojsko
  • InfluShit
  • Biznes
  • Rolnictwo
  • Black Mirror
  • Sport
  • Zdrowie
  • Dom i Kuchnia
  • Motoryzacja
  • Kultura
  • Rozrywka
  • Kuchnia
  • Prawo
  • Podroze
  • Pogoda
  • Dolnośląskie
  • Kujawsko-pomorskie
  • Lubelskie
  • Lubuskie
  • Łódzkie
  • Małopolskie
  • Mazowieckie
  • Opolskie
  • Podkarpackie
  • Podlaskie
  • Pomorskie
  • Śląskie
  • Świętokrzyskie
  • Warmińsko-mazurskie
  • Wielkopolskie
  • Zachodniopomorskie
    RAKGURUGURU
    Przebraże - polska republika partyzancka w centrum rzezi wołyńskiej

    Przebraże - polska republika partyzancka w centrum rzezi wołyńskiej

    RAK0RAK0przeszczepów
    706 odsłon
    Przebraże - polska republika partyzancka w centrum rzezi wołyńskiej

    Nie liczono na szczęście ani na to, że fala przemocy ominie akurat tę okolicę.

    W centrum rzezi wołyńskiej powstała polska republika partyzancka, która przez wiele miesięcy skutecznie stawiała opór UPA i ratowała polskich cywilów. O fenomenie Przebraża i jego dowódcy Henryku Cybulskim opowiedział PAP dr hab. Damian Markowski.

    Przebraże nie ocalało dzięki przypadkowi. O jego przetrwaniu zdecydowały organizacja, dyscyplina i ludzie gotowi do walki o życie tysięcy cywilów. - To była w samym środku okupowanej Europy "polska republika partyzancka", która nie tylko skutecznie się broniła, ale też potrafiła przejść do ofensywy - powiedział PAP dr hab. Damian Markowski, prof. Instytutu Pileckiego, badacz dziejów Kresów Wschodnich i autor książek poświęconych ludobójstwu na Wołyniu.

    W rozmowie z PAP historyk wyjaśnił, dlaczego Przebraże stało się największym i najskuteczniejszym ośrodkiem polskiej samoobrony podczas rzezi wołyńskiej. Jak podkreślił, o sukcesie nie zdecydował przypadek, lecz szybkie rozpoznanie zagrożenia, sprawne dowodzenie oraz solidarność całej lokalnej społeczności.

    • Nie liczono na szczęście ani na to, że fala przemocy ominie akurat tę okolicę. Postawiono na organizację i przygotowanie obrony - wskazał Markowski.

    W Przebrażu schronienie znalazło od 10 do nawet 25 tys. Polaków uciekających przed mordami dokonywanymi przez OUN i UPA. Aby utrzymać tak ogromną liczbę ludzi, zorganizowano nie tylko oddziały zbrojne, lecz także zaplecze gospodarcze: piekarnie, warsztaty rusznikarskie, kuchnie polowe i system zaopatrzenia.

    • To była taka polska republika partyzancka istniejąca w samym środku okupacji niemieckiej, na zapleczu frontu wschodniego i jednocześnie w centrum ludobójstwa dokonywanego na Polakach - podkreślił historyk.

    Opowiedział także o Henryku Cybulskim - legendarnym dowódcy samoobrony w Przebrażu. Markowski przypomniał, że był to przedwojenny żołnierz Wojska Polskiego, zesłaniec sowiecki, który po ucieczce z ZSRR wrócił na Wołyń i stanął na czele obrony tysięcy cywilów. Po wejściu Armii Czerwonej musiał z kolei ratować się przed NKWD.

    Historyk wyjaśnił również, dlaczego po wojnie przez dziesięciolecia o Przebrażu i jego obrońcach mówiono niewiele. - Cybulski do końca nie był swój dla żadnego środowiska - ocenił, wskazując zarówno na jego skomplikowane wojenne losy, jak i powojenną sytuację polityczną.

    Tydzień z Wiara.pl

    Przeczytaj jeszcze

    Galerie

    ks. Włodzimierz Lewandowski

    Andrzej Macura

    Katarzyna Solecka

    Autoreklama


    Źródło: Gość Gdański

    Stanosky odwala robotę

    Zrób z tego przeszczep

    Ten artykuł to guz. Jeden klik i Stanosky robi z niego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek. Cena w żetonach stoi na kaflu.