
Św. Franciszek ukochał mały kościółek poświęcony Matce Bożej, zwany Porcjunkulą. Chciał, aby ubodzy odnaleźli w nim swój dom. Wyprosił u papieża specjalny odpust związany z tym miejscem.
Miejscem” obecności i działania Boga na ziemi są święci. W ich życiu widać, że Boża miłość nie jest abstrakcją. Łaska zawsze się ukonkretnia, wyraża w słowach i czynach. Przeżywamy właśnie Rok św. Franciszka – w 800. rocznicę jego śmierci. Żył Ewangelią sine glossa, czyli bez ludzkich przypisów. Radykalnie, pięknie, na całego. Jego przykład wciąż zachwyca i pociąga. 2 sierpnia przypada w Kościele tzw. odpust Porcjunkuli. Kiedy jako dziecko słyszałem to słowo w ramach ogłoszeń, nie wiedziałem, czym jest Porcjunkula, ale brzmiało to tajemniczo i intrygująco. Zrozumiałem, gdy na własne oczy zobaczyłem w Asyżu tę małą kapliczkę, nakrytą dziś potężną Bazyliką Matki Bożej Anielskiej. Wielki kościół, a w nim mała kapliczka. To znak tego, na czym zależało Franciszkowi – aby każdy, nawet najbiedniejszy człowiek, odnalazł swoją „cząsteczkę” w Kościele, swoje ukochane „miejsce”, w którym Bóg staje się mu bliski i okazuje przebaczenie. „Porcjunkula” pochodzi z łacińskiego portiuncula, czyli mała cząsteczka, skrawek gruntu.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
już od 14,90 zł
Poznaj pełną ofertę SUBSKRYPCJI
Źródło: Gość Gdański
Wybierz formę na pasku. Stanosky otwiera się z boku, pokazuje cenę i robi z tego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek.