
Dodaj komentarz
Wieczorna kąpiel jednego z mężczyzn postawiła na nogi służby w Ustce. Około godziny 22 na plaży pojawili się policjanci oraz ratownicy Morskiej Służby Poszukiwania i Ratownictwa. Powód? Pływak, który mimo wezwań nie zamierzał wracać na brzeg.
::news{"type":"see-also","item":"13616"}
Interwencja rozpoczęła się po zgłoszeniu dotyczącym pozostawionego na plaży sprzętu. Gdy ratownicy SAR rozpoczęli działania, w wodzie zauważyli mężczyznę . Mimo wielokrotnych próśb nie chciał zakończyć kąpieli. Jak relacjonowali świadkowie, po zmroku oddalał się od brzegu i wchodził na ostrogi. Do działań dołączyli policjanci z Ustki. Funkcjonariusze z brzegu, za pośrednictwem radiostacji, wydawali mężczyźnie polecenia opuszczenia wody . Ten jednak nie reagował.
– Ostatecznie wspólna akcja Policji i SAR na jednostce pływającej doprowadziła do wyjścia mężczyzny z wody na brzeg. W sprawie prowadzone są czynności wyjaśniające – informuje asp. szt. Kamila Koszałka z Komendy Miejskiej Policji w Słupsku. Cała interwencja zakończyła się bez osób poszkodowanych. Policjanci wyjaśniają okoliczności zdarzenia. To kolejny przypadek pokazujący, jak niebezpieczne może być przebywanie w wodzie po zmroku . Ograniczona widoczność utrudnia ocenę sytuacji zarówno osobom kąpiącym się, jak i służbom ratunkowym, a każda taka interwencja wymaga zaangażowania ludzi i specjalistycznego sprzętu.
Policja przypomina, aby stosować się do poleceń ratowników i funkcjonariuszy oraz unikać kąpieli po zapadnięciu zmroku . Dzięki odpowiedzialnemu zachowaniu można uniknąć sytuacji, które mogą zakończyć się tragedią.
::event{"type":"horizontal","item":"365"}
Co sądzisz na ten temat?
Źródło: hej.slupsk.pl
Wybierz formę na pasku. Stanosky otwiera się z boku, pokazuje cenę i robi z tego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek.