
Choć dziś Leon ma ponad pół roku i rozwija się prawidłowo, jeszcze na początku 2026 roku jego życie wisiało na włosku. O powodzeniu leczenia zdecydowała szybka reakcja lekarzy i współpraca specjalistów z wielu dziedzin. Pionierska trombektomia mechaniczna u noworodka w UCK Gdańsk Specjaliści z Uniwe
Posłowie PiS sprawdzali kolejki do diagnostyki w Gdańsku
Były wiceprezydent Gdyni wraca w nowej roli
Szok w Gdańsku. 32-latek groził wysadzeniem szpitala
Choć dziś Leon ma ponad pół roku i rozwija się prawidłowo, jeszcze na początku 2026 roku jego życie wisiało na włosku. O powodzeniu leczenia zdecydowała szybka reakcja lekarzy i współpraca specjalistów z wielu dziedzin.
Pionierska trombektomia mechaniczna u noworodka w UCK Gdańsk
Specjaliści z Uniwersyteckiego Centrum Klinicznego w Gdańsku przeprowadzili trombektomię mechaniczną u 16-dniowego noworodka , wykonując jeden z nielicznych tego typu zabiegów zarówno w Polsce, jak i na świecie. Dzięki operacji udało się uratować jedyną prawidłowo funkcjonującą nerkę chłopca i zatrzymać rozwój choroby.
Trombektomia mechaniczna polega na usunięciu skrzepliny blokującej naczynie krwionośne. Zabieg najczęściej wykonuje się u dorosłych pacjentów z udarem niedokrwiennym mózgu. U noworodków standardem jest leczenie przeciwzakrzepowe, jednak w tym przypadku nie mogło ono zostać zastosowane.
Zakrzepica szybko zaczęła zagrażać życiu dziecka
Leon urodził się w grudniu 2025 roku jako wcześniak w 35 tygodniu ciąży . Wkrótce po narodzinach lekarze rozpoznali u niego zakrzepicę prawej żyły nerkowej , przez co prawa nerka przestała funkcjonować prawidłowo. Sytuacja szybko zaczęła się pogarszać. Skrzeplina rozprzestrzeniała się do żyły głównej dolnej i w kierunku drugiej, zdrowej nerki. Oznaczało to ryzyko całkowitej niewydolności nerek i konieczność dializoterapii.
Dodatkowym problemem było krwawienie do mózgu , które uniemożliwiało wdrożenie standardowego leczenia przeciwzakrzepowego.
– Problem szybko się pogłębił. Skrzeplina zaczęła rozprzestrzeniać się do żyły głównej dolnej i w kierunku drugiej, zdrowej nerki. Sytuacja była bardzo niebezpieczna, ponieważ groziła całkowitą niewydolnością nerek i koniecznością dializoterapii. Dodatkowym utrudnieniem było krwawienie do mózgu, które wystąpiło u dziecka. Z tego powodu lekarze początkowo nie mogli zastosować standardowego leczenia przeciwzakrzepowego – wyjaśnia dr Julia Radoń Proskura z Kliniki Pediatrii, Hematologii, Onkologii i Immunologii UCK. Zabieg u 16-dniowego noworodka wymagał niezwykłej precyzji
W obliczu narastającego zagrożenia wielospecjalistyczny zespół lekarzy zdecydował o wykonaniu zabiegu, który u tak małych pacjentów wykonywany jest niezwykle rzadko. 13 stycznia 2026 roku , gdy Leon miał zaledwie 16 dni i ważył około 3,5 kilograma , radiolodzy interwencyjni dr Bartosz Regent i dr Michał Magnus wykonali mechaniczne usunięcie skrzepliny z żyły głównej dolnej.
Jak podkreślają lekarze, ogromnym wyzwaniem był niewielki rozmiar naczyń krwionośnych oraz bardzo mała objętość krwi u noworodka.
– Był to zabieg trudny technicznie przede wszystkim ze względu na wiek i wielkość pacjenta. U noworodka naczynia są bardzo małe, dlatego każdy manewr musi być wykonany z najwyższą precyzją i przy użyciu odpowiednio dobranego, delikatnego sprzętu. Dodatkowym wyzwaniem jest mała objętość krwi krążącej. Nawet niewielka utrata krwi, która u osoby dorosłej byłaby nieistotna, u dziecka w tym wieku może mieć poważne znaczenie kliniczne. Najważniejsze było dla nas przeprowadzenie zabiegu możliwie najmniej inwazyjnie i z zachowaniem maksymalnego bezpieczeństwa dziecka – podkreśla dr Bartosz Regent . Operacja zakończyła się sukcesem. Dziś Leon rozwija się prawidłowo
Zabieg zakończył się powodzeniem. Lekarzom udało się usunąć skrzepliny, zahamować rozwój choroby i uratować funkcję jedynej sprawnej nerki . Dopiero po operacji możliwe było rozpoczęcie leczenia przeciwzakrzepowego, a przez kolejne tygodnie chłopiec pozostawał pod ścisłą opieką specjalistów.
Dziś Leon ma ponad pół roku i rozwija się prawidłowo, nadal pozostając pod kontrolą lekarzy. Jak powiedziała w rozmowie z PAP mama chłopca, Sandra Lewicka , najważniejsze jest to, że podjęta kilka miesięcy temu decyzja okazała się słuszna.
Lekarze z Uniwersyteckiego Centrum Klinicznego w Gdańsku podkreślają, że podobnych zabiegów wykonano dotąd bardzo niewiele. Ich zdaniem przypadek Leona pokazuje, jak ogromne znaczenie mają szybka diagnostyka, współpraca specjalistów oraz nowoczesne metody leczenia, które w wyjątkowych sytuacjach mogą uratować życie nawet najmłodszym pacjentom.
W leczenie Leona zaangażował się zespół specjalistów z wielu klinik UCK
Nad leczeniem małego Leona pracował wielospecjalistyczny zespół lekarzy, pielęgniarek i personelu medycznego Uniwersyteckiego Centrum Klinicznego w Gdańsku . W opiekę nad chłopcem zaangażowani byli dr Magdalena Jędruszczak Marko z Kliniki Neonatologii, dr hab. Michał Maternik z Kliniki Chorób Nerek i Nadciśnienia Dzieci i Młodzieży, dr Julia Radoń Proskura z Kliniki Pediatrii, Hematologii, Onkologii i Immunologii, dr Angelika Brzozowska z Zakładu Radiologii oraz dr Marta Mączka z Kliniki Anestezjologii i Intensywnej Terapii.
Gdańsk z nową linią do Skandynawii
25 lat po powodzi: Gdańsk buduje tarczę przed wodą
Sąd w Gdańsku zdecydował o sprawie brata Daniela Obajtka. Je...
Restauracja z Pomorza wydała oświadczenie po wizycie Książul...
Śmiertelny wypadek w Gdyni. Dramatyczne sceny
Poważny wypadek w Gdyni. Droga jest całkowicie zablokowana
ZALOGUJ SIĘ
Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM
Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE
Źródło: Puls Gdańska
Wybierz formę na pasku. Stanosky otwiera się z boku, pokazuje cenę i robi z tego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek.