Piłkarze klubu Polonia Chodzież zostali zatrzymani przez policję. Zatrzymanie dotyczy bójki, która miała miejsce po meczu rozegranym w Nowym Stawie.
Bójka po meczu w Nowym Stawie. Są kolejne zatrzymania
Już ponad miesiąc trwa wyjaśnianie tej sprawy. Finał barażu, w którym Grom Nowy Staw pokonał na swoim boisku 1:0 Polonię Chodzież , odbył się 21 czerwca. Po zakończeniu meczu na murawę wbiegli kibice obu zespołów. Doszło do bójki, w której uczestniczyli również piłkarze drużyny przyjezdnej.
Dochodzenie wspólnie prowadzą funkcjonariusze Wydziału ds. Zwalczania Przestępczości Pseudokibiców Komendy Wojewódzkiej Policji w Gdańsku i Wydziału Kryminalnego Komendy Powiatowej Policji w Malborku.
Policjanci we współpracy z Prokuraturą Rejonową w Malborku konsekwentnie realizują działania wobec osób, które wzięły udział w bójce 21 czerwca na stadionie w Nowym Stawie. Zebrany przez funkcjonariuszy materiał dowodowy dał podstawę do wydania przez prokuratora postanowienia o zatrzymaniu kolejnych czterech osób w tej sprawie - informuje podinsp. Magdalena Ciska, rzeczniczka prasowa KWP w Gdańsku. W czwartek (30 lipca) policjanci pojechali do Wielkopolski, gdzie w powiatach poznańskim i chodzieskim zatrzymali jednego pseudokibica oraz trzech piłkarzy Polonii Chodzież w wieku 25, 28 i 35 lat. Wszystkich przywieziono do malborskiej prokuratury, gdzie usłyszeli zarzuty za udział w bójce.
CZYTAJ TEŻ: Grom Nowy Staw i Polonia Chodzież ukarane po finale barażu
Przypomnijmy, że klub z Wielkopolski od początku przedstawia się jako strona poszkodowana w całej sprawie, tłumacząc, że jej piłkarze są ofiarami w tej sprawie i bronili się przed kibicami Gromu.
Jednym z zadań dla śledczych było ustalić, kto rozpoczął bijatykę. Emocje wrzały. Jedni się cieszyli, drudzy rozpaczali. Według jednej z wersji, fan Gromu miał z radości machać szalikiem przed nosem piłkarzowi Polonii i w zamian dostać cios. Policjanci mieli to wyjaśniać krok po kroku, korzystając z materiałów przygotowanych przez funkcjonariuszy prewencji, którzy podczas meczu nagrywali kibiców, nagrali również ten moment.
Decyzje o zatrzymaniach były podejmowane m.in. po analizie nagrań. Przypomnijmy, że pod koniec czerwca identyczne zarzuty - udziału w bójce chuligańskiej usłyszeli trzej mieszkańcy powiatu malborskiego w wieku 29, 40 i 42 lata. KWP podaje, że sprawa jest rozwojowa. Innymi słowy, trwa ustalanie innych uczestników bijatyki.
Zarzuty dla piłkarzy Polonii (tak jak i dla pozostałych) nie oznaczają, że zawodnicy są winni. O ich roli w tym zdarzeniu ostatecznie zdecyduje sąd. Zatem pewnie za kilka miesięcy znów będą musieli - tym razem już z własnej woli - pojawić się w Malborku. Jedno jest pewne: przyjeżdżając na mecz piłkarski 21 czerwca, na pewno nie spodziewali się, że kilka tygodni później wrócą w kajdankach w okolice Nowego Stawu.
Kary związkowe dla obu klubów
Przypomnijmy też, że niezależnie od policji w tej sprawie wypowiedział się Wydział Dyscypliny Zachodniopomorskiego Związku Piłki Nożnej , który w minionym sezonie w imieniu Polskiego Związku Piłki Nożnej nadzorował rozgrywki drugiej grupy III ligi, w tym baraże.
Grom Nowy Staw musiał zapłacić karę pieniężną w wysokości 10 tys. zł i ponadto dwa pierwsze mecze domowe w III lidze rozegra bez udziału publiczności. Polonia dostała 1000 zł kary , a jeden z jej piłkarzy otrzymał karę indywidualną za niesportowe zachowanie (zakaz gry w trzech meczach nowego sezonu ligowego).
Przedstawiciele klubu z Chodzieży uważają, że nie zasłużyli na karę, a ta dla Gromu - ich zdaniem - była za niska, zwłaszcza że jak twierdzą, w bójce wzięła osoba ze służb porządkowych. Klub z Nowego Stawu twierdzi, że to nie była osoba z obsługi. Jak dowiadywaliśmy się w KPP Malbork, niczego takiego nie ustalono.
Są pierwsze zarzuty po pomeczowej bójce w Nowym Stawie
Komenda Powiatowa Policji w Malborku poinformowała o pierwszych zatrzymaniach w sprawie bijatyki, do której doszło w Nowym Stawie po meczu barażowym o III ligę. Trzech mężczyzn usłyszało zarzuty udzia...
Ten artykuł to guz. Jeden klik i Stanosky robi z niego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek. Cena w żetonach stoi na kaflu.