
"Spodziewaliśmy się poprawy jakości wody, ale nie przypuszczaliśmy, że nastąpi ona tak szybko i będzie tak wyraźna".
Nie zanieczyszczenia, lecz sztucznie wprowadzone przez człowieka pstrągi odpowiadają za "zazielenienie" części tatrzańskich jezior. Po odłowie ponad 650 kg. ryb z Przedniego Stawu Polskiego w ciągu dwóch lat przejrzystość wody wzrosła z ok. 7 do 17 metrów.
Badania były wspólnym przedsięwzięciem kilku instytucji. Inicjatorem programu odłowu pstrągów był Tatrzański Park Narodowy, reprezentowany przez dr. Tomasza Zwijacza-Kozicę, we współpracy z dr. Krzysztofem Kozłowskim z Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego oraz dr. Andrzejem Kapustą z Instytutu Rybactwa Śródlądowego. Zespół Zakładu Hydrobiologii Uniwersytetu Warszawskiego, reprezentowany przez prof. Piotra Dawidowicza, dr. Tomasza Brzezińskiego i dr. hab. Mirosława Ślusarczyka, prof. UW, odpowiadał za ocenę ekologicznych skutków odrybienia oraz monitorowanie zmian zachodzących w ekosystemie jeziora.
Pierwsze wyniki badań zostały już opublikowane na łamach "Journal of Plankton Research", szykowane są kolejne publikacje.
Przez tysiące lat wysokogórskie jeziora Tatr pozostawały niemal bezrybne. Dzięki bardzo małej dostępności fosforu i innych biogenów rozwój glonów był silnie ograniczony, dlatego woda pozostawała tam wyjątkowo przejrzysta. - Najbardziej prawdopodobnym wyjaśnieniem obserwowanych zmian jest to, że ryby zwiększają dopływ biogenów do jeziora - wyjaśnił prof. Ślusarczyk.
Jak wyjaśnił, dzieje się to na dwa sposoby. Po pierwsze, pstrągi zjadają owady przylatujące z lądu, które wnoszą do jeziora fosfor i inne składniki odżywcze, zgromadzone wcześniej w ekosystemie lądowym. Po drugie, żywią się owadami wodnymi, które po przeobrażeniu opuściłyby jezioro, wynosząc część biogenów do środowiska lądowego. Ryby zatrzymują więc ten naturalny odpływ składników odżywczych, a następnie zwracają je do wody w postaci łatwo przyswajalnych (dla glonów - PAP) związków mineralnych.
Ryby mogą również oddziaływać pośrednio, wyjadając największe gatunki zooplanktonu, filtrującego wodę z glonów. Taki mechanizm zaobserwowano już wcześniej w wielu jeziorach.
Jak podkreślił, w skrajnie ubogich w substancje odżywcze jeziorach tatrzańskich nawet niewielki wzrost dostępności fosforu może wyraźnie zwiększyć produkcję glonów i obniżyć przejrzystość wody. - Mechanizm ten zaproponował już przed laty prof. Piotr Dawidowicz, a wyniki naszych badań wskazują, że może on odgrywać kluczową rolę również w Przednim Stawie Polskim - dodał.
W latach 2021-2025 z Przedniego Stawu Polskiego odłowiono ponad 650 kg pstrągów.
W ciągu dwóch lat przejrzystość wody wzrosła z około 7 do około 17 metrów.
Równocześnie zwiększyła się liczebność części gatunków zooplanktonu, z kolei fitoplankton zaczął się rozwijać głębiej, ponieważ światło zaczęło docierać do niższych warstw wody. Nie zaobserwowano natomiast jeszcze powrotu największych gatunków wioślarek (drobnych skorupiaków - PAP), obecnych nadal w sąsiednim, bezrybnym Zadnim Stawie Polskim.
Zdaniem badaczy obecne wyniki pokazują, że samo ograniczenie liczebności pstrągów nie kończy procesu odtwarzania naturalnego ekosystemu.
Dopiero całkowite usunięcie ryb pozwoliłoby sprawdzić, czy do jeziora powrócą największe gatunki filtrującego zooplanktonu, i czy cały ekosystem odzyska stan zbliżony do tego sprzed introdukcji pstrągów. - W większym i głębszym Przednim Stawie Polskim intensywność odłowów była jeszcze niewystarczająca, aby całkowicie wyeliminować ryby i szczegółowo prześledzić wszystkie zmiany zachodzące w ekosystemie. Właśnie dlatego chcielibyśmy pójść o krok dalej - wyjaśnił prof. Ślusarczyk.
Jak dodał, całkowite odrybienie jest możliwe, choć znacznie trudniejsze w większych jeziorach Doliny Pięciu Stawów Polskich. Obecnie naukowcy koncentrują się wyłącznie na metodach mechanicznych, ponieważ stosowane kiedyś metody chemiczne byłyby dziś nie do zaakceptowania w parkach narodowych.
Badacze podkreślają, że podobne działania można by prowadzić w innych wysokogórskich jeziorach, do których sztucznie wprowadzono ryby. Jednak każdy przypadek wymaga osobnej oceny przyrodniczej i logistycznej.
Jak podkreślił, odbudowa tatrzańskich jezior to proces wieloetapowy. Poprawa jakości wody następuje stosunkowo szybko, natomiast odtworzenie pełnej struktury biologicznej ekosystemu może wymagać znacznie więcej czasu. Właśnie dlatego naukowcy chcą kontynuować badania.
Naukowcy chcą kontynuować badania. Zaznaczają, że odbudowa wysokogórskich ekosystemów po usunięciu introdukowanych ryb jest procesem wieloletnim. - Dalsze badania pozwolą odpowiedzieć na pytanie, czy poprawa przejrzystości wody jest jedynie pierwszym etapem odbudowy, czy też z czasem nastąpi również powrót pełnej struktury biologicznej charakterystycznej dla naturalnych jezior tatrzańskich. To właśnie odpowiedź na to pytanie będzie miała kluczowe znaczenie dla oceny skuteczności działań renaturyzacyjnych - wyjaśnił.
Badacz zwrócił również uwagę, że utrzymanie efektów wymaga dalszych odłowów. - Jeżeli odłowy w Przednim Stawie Polskim nie będą kontynuowane lub nie doprowadzą do całkowitego usunięcia ryb, ich populacja stosunkowo szybko się odbuduje. W świetle naszych wyników należy oczekiwać, że będzie temu towarzyszył ponowny spadek przejrzystości wody - podsumował.
Anna Mikołajczyk-Kłębek
Od redakcji Wiara.pl
Czasem jednak, wbrew temu co mówią ochroniarze (przyrody) nie turyści są winni
Źródło: Gość Gdański
Ten artykuł to guz. Jeden klik i Stanosky robi z niego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek. Cena w żetonach stoi na kaflu.