
We wnętrzach lubimy estetykę i pragniemy funkcjonalności. Czy łatwo to połączyć?
Funkcja mieszkania jest wybitnie zindywidualizowana i stanowi wypadkową unikalnych potrzeb inwestora (jego stylu życia i nawyków) oraz cech samej lokalizacji. Tak więc funkcja mieszkania nie istnieje w oderwaniu od kontekstu, zawsze jest połączeniem DNA inwestora z tożsamością miejsca. Dopiero na kolejnym etapie pojawia się zintegrowanie z odpowiednią estetyką, która często jest odpowiedzią na wrażliwość i zmysły inwestora połączone z wizją architekta. To jest proces, w którym powstają pytania i odpowiedzi, z których układamy wspólne równanie będące zbiorem wszystkich aspektów ważnych dla klienta i dostosowanych do konkretnej inwestycji.
Odpowiadając na pytanie, zawsze łączymy te dwa elementy - przenikają się one wzajemnie, dzięki temu projekt może być jak najbardziej dostosowany pod indywidualne potrzeby. Na podstawie tego poznaje się dobrze zaprojektowane wnętrze.
Czy warto optymalizować każdy metr mieszkania czy domu?
Optymalizacja zależy od tego, z jakim metrażem mamy do czynienia. Przy małych mieszkaniach warto dobrze zagospodarować każdy metr kwadratowy , żeby zmieścić wszystkie potrzebne funkcje, często też takie przestrzenie stają się wielofunkcyjne, np. salon jednocześnie musi mieć rozkładaną sofę do spania czy rozkładane stoły, a sypialnia łóżka piętrowe, które zapewniają wykorzystanie przestrzeni pod łóżkiem czy półko-tapczany lub np. antresole w wyższych pomieszczeniach zapewniające dodatkową przestrzeń użytkową. Wszelkie strefy związane z zabudową do przechowywania muszą również być jak najbardziej zoptymalizowane, tak żeby wykorzystać maksymalnie przestrzeń, jednocześnie dając komfort użytkowania i komfort wizualny. Oczywiście należy pamiętać również, że nadmiar funkcji potrafi odebrać wnętrzu lekkość, więc warto mądrze tę przestrzeń zaplanować zachowując odpowiednie proporcje i swobodę użytkowania.
Natomiast przy dużych metrażach warto już zachować umiar, by zachować przestronny charakter i dobre proporcje wnętrza (oczywiście uwzględniając funkcjonalność i potrzeby inwestora) bez zbytniego zabudowywania każdego metra kwadratowego, bo również wpływa to na wzrost ceny wykończenia takiej inwestycji.
Wierzę, że projektowanie to sztuka podejmowania właściwych decyzji. Nie chodzi o to, by zapełnić każdy metr, lecz by każdy metr miał swoje mądre przemyślane uzasadnienie, tak by dawał komfort, spokój i pozwalał, aby dobrze się w danej przestrzeni żyło.
Inspiruje panią zmienność tematyczna i wyzwania projektowe. Czy różnorodność stylów jest trendy we współczesnym wystroju wnętrz? Jakie style łączymy najczęściej? I czy wszystko da się połączyć?
Czy różnorodność stylów jest dziś trendem? Zdecydowanie tak. Odchodzimy od wnętrz tworzonych według jednego, sztywno określonego stylu. Coraz częściej powstają przestrzenie eklektyczne, w których różne estetyki przenikają się, tworząc spójną i bardzo osobistą całość. To właśnie różnorodność stylów jest najbardziej inspirująca w pracy architekta wnętrz (każda przestrzeń to nowa historia, każdy klient to nowa opowieść o potrzebach, stylu życia i estetyce, dzięki temu każdy projekt jest niepowtarzalną okazją do stworzenia czegoś wyjątkowego).
Najczęściej obserwujemy połączenia minimalizmu z ciepłem stylu japandi, klasycznych form, naturalnych materiałów połączonych z nowoczesnym detalem i nowoczesnymi elementami wyposażenia, nowoczesności z elementami modernizmu. Bardzo ważną rolę odgrywają również rzemiosło i sztuka, które nadają wnętrzom indywidualny charakter.
Modernistyczne śródmieści Gdyni. To unikat w skali światowej
Gdynia obchodzi w tym roku swoje 100-lecie. Wpisanie modernistycznego śródmieścia na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO byłoby wspaniałym jubileuszowym prezentem, ale przede wszystkim prestiżem i zob...
Czy da się połączyć wszystko? Tak, ale pod jednym warunkiem – projekt musi opierać się na wspólnej idei. Styl nie jest celem samym w sobie. Najważniejsze są odpowiednie proporcje, konsekwencja materiałowa, kolorystyczna oraz dbałość o detale. To właśnie one sprawiają, że nawet pozornie odległe inspiracje tworzą harmonijną całość.
Myślę, że najlepsze wnętrza nie są wierną kopią jednego stylu – są odzwierciedleniem osobowości swoich właścicieli.
Gdynia (jej śródmieście) modernizmem stoi: bryły budynków, klatki schodowe. A jak jest z modernistycznym wystrojem wnętrz (prostota, minimalizm, funkcjonalność)? Projektuje pani takie wnętrza?
Tożsamość Gdyni od początku budował modernizm – widoczny nie tylko w architekturze budynków i charakterystycznych klatkach schodowych, ale także w sposobie myślenia o przestrzeni. Funkcjonalność, światło, proste formy z zaobleniami, duże otwarte jasne przestrzenie to wartości, które pozostają aktualne do dziś.
Modernizm we wnętrzach to przede wszystkim umiejętność projektowania przestrzeni, która jest logiczna, ergonomiczna i ponadczasowa.
W mojej pracy staram się inspirować zasadami modernizmu, nie traktuję go jednak jako stylu do wiernego odtwarzania, lecz jako filozofię projektowania. Chętnie sięgam po charakterystyczne dla niego rozwiązania, interpretując je we współczesny sposób. Łączę czyste linie z naturalnymi materiałami, subtelną paletą barw i starannie dobranymi detalami (uwielbiam typowe dla modernizmu materiały takie jak: szkło ornamentowe, stal, lastryko, kamienie naturalnie - marmur, piaskowiec czy granit oraz charakterystyczne mozaiki tzw. gorseciki) tworząc wnętrza funkcjonalne i dopasowane do współczesnego stylu życia.
Myślę, że właśnie dlatego modernizm nie przemija. Jego siła tkwi w prostocie, która nie jest efektem ograniczeń, lecz świadomych wyborów. To podejście jest mi bardzo bliskie i od lat stanowi jedną z najważniejszych inspiracji w mojej pracy projektowej.
Jakie są najważniejsze zasady projektowania wnętrz?
Projektowanie wnętrz to znacznie więcej niż dobór kolorów czy mebli. To proces tworzenia przestrzeni, która odpowiada na potrzeby użytkowników, jest estetyczna i pozostaje funkcjonalna przez lata. Niezależnie od stylu, istnieje kilka uniwersalnych zasad, które są fundamentem dobrego projektu.
Przede wszystkim funkcja powinna wyprzedzać formę. Piękne wnętrze musi być przede wszystkim wygodne, ergonomiczne i dopasowane do codziennych nawyków domowników. Dopiero na tej bazie buduje się jego estetykę. Drugą zasadą jest spójność. Materiały, kolory, światło i detale powinny tworzyć harmonijną całość. Nie chodzi o powtarzalność, lecz o konsekwencję, dzięki której wnętrze zyskuje ponadczasowy charakter.
Ogromną rolę odgrywają także proporcje i skala. Nawet najpiękniejsze meble czy lampy nie będą wyglądały dobrze, jeśli ich wielkość nie odpowiada przestrzeni. To właśnie odpowiednie proporcje decydują o komforcie i odbiorze całego wnętrza.
Hala targowa w Gdyni na unikatowych zdjęciach. Tak powstała, tak handlowano
Wiadomo, że Gdynię w dużym stopniu charakteryzuje modernizm. Zespół Hal Targowych wzniesiony w latach 1935-1938 roku, będący od lat formalnie zabytkiem, to przejaw konstruktywizmu. I to jeden z jego n...
Nie można zapominać o świetle – zarówno naturalnym, jak i sztucznym. Dobrze zaprojektowane oświetlenie buduje atmosferę, podkreśla materiały i wpływa na sposób, w jaki odbieramy przestrzeń.
Równie ważna jest jakość materiałów. Wierzę, że warto inwestować w rozwiązania trwałe i szlachetne, które pięknie się starzeją i nie tracą swojej wartości wraz ze zmieniającymi się trendami.
I wreszcie – projekt powinien odzwierciedlać ludzi, którzy będą w nim mieszkać. Dobrze zaprojektowane wnętrze nie jest kopią katalogowych aranżacji. Ma własny charakter, odpowiada na indywidualne potrzeby i sprawia, że jego użytkownicy czują się w nim naprawdę dobrze.
To właśnie takie podejście jest mi najbliższe. W mojej pracy estetyka zawsze idzie w parze z funkcjonalnością, a ponadczasowość jest ważniejsza niż chwilowa moda. Bo najlepsze wnętrza to te, które nie tylko zachwycają wyglądem, ale przede wszystkim dobrze służą swoim właścicielom każdego dnia.
Rozmawiał Andrzej Gurba
Ten artykuł to guz. Jeden klik i Stanosky robi z niego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek. Cena w żetonach stoi na kaflu.