
Młodzi ludzie rozpoczęli poszukiwania modowych trendów i okazji. Artykuł sygnalizuje, że młode pokolenie aktywnie angażuje się w świat mody.
Już o godz. 10 w Sverze w Gdyni było tłoczno. Na targach Thrift Up pojawiły się tłumy młodych ludzi, którzy od rana przeglądają wieszaki w poszukiwaniu modowych perełek. Grał DJ, z głośników lecą popularne hip-hopowe kawałki, a całość bardziej przypomina modową imprezę niż zwykłe zakupy. Targi potrwają dziś do godz. 18, potem rozpocznie się płatna, koncertowa część wydarzenia.
Thrift Up to cykliczne targi mody second hand, które od kilku lat pojawiają się w dużych polskich miastach. Formuła łączy modę, muzykę i miejską kulturę. W jednym miejscu spotykają się osoby szukające oryginalnych ubrań, kolekcjonerzy, fani vintage i streetwearu oraz ci, którzy chcą znaleźć rzeczy, których nie zobaczą w popularnych sieciówkach.
Moda na ubrania z drugiej ręki od dawna nie kojarzy się już wyłącznie z oszczędzaniem. Dla wielu młodych osób jest sposobem na budowanie własnego stylu i znalezienie rzeczy, które pozwalają się wyróżnić. Popularność Y2K, vintage, mody ulicznej i inspirowanej hip-hopem sprawiła, że buszowanie po używanych ubraniach stało się częścią współczesnej kultury modowej.
Thrift Up dobrze wpisuje się w ten trend, bo daje możliwość nie tylko kupowania, ale również obserwowania, co aktualnie noszą młodzi ludzie. W Gdyni było to szczególnie widoczne - można było przy okazji przyjrzeć się trendom, które królują dziś na ulicach, i zobaczyć, jak wiele wzorów i rozwiązań sprzed ponad dwóch dekad wraca w nowej odsłonie.
Setki młodych ludzi w Sverze w Gdyni
Pierwsza trójmiejska edycja Thrift Up odbyła się w styczniu 2026 r. w Sverze w Gdyni. Wówczas przed wejściem ustawiały się długie kolejki. Podczas lipcowej edycji było podobnie na chwilę przed startem wydarzenia o godz. 10, ale szybko uczestnicy dostali się do środka. Zainteresowanie wydarzeniem było więc ponownie bardzo duże.
W ogromnej przestrzeni targowej (wewnątrz i na zewnątrz od strony wiaty na tyłach budynku) było tłoczno, gwarno i naprawdę głośno. Między stoiskami przewijały się setki młodych osób, które przeglądały wieszaki, przebierały w ubraniach i szukały rzeczy dla siebie. W tle grał DJ - to sprawiało, że wydarzenie miało atmosferę bardziej zbliżoną do imprezy niż klasycznych targów. Dodatkową atrakcją był... mechaniczny byk. Śmiałków, którzy chcieli skorzystać z tego darmowego wyzwania, nie brakowało.
Na miejscu działał również bar, w którym można było kupić napoje. Za zakupy można było płacić głównie gotówką lub Blikiem, a przy niektórych stoiskach dało się również potargować.
Na wieszakach dominowały znane marki, które dobrze wpisują się w aktualne zainteresowania młodego pokolenia. Większość oferty stanowiły ubrania używane. Nie brakowało koszulek z nazwami zespołów, sportowych i piłkarskich, rzeczy z popularnych sieciówek oraz jeansowych klasyków, takich jak Levi's czy Diesel.
Dużo było również mody vintage, szczególnie torebek i dodatków, a także mody ulicznej. Na stoiskach można było znaleźć również rzeczy marek premium, m.in. Prada, Louboutin czy Burberry.
Ceny były bardzo zróżnicowane. Najtańsze rzeczy można było znaleźć za ok. 20 zł, ale za markowe ubrania i dodatki trzeba było zapłacić kilkaset złotych, a w przypadku niektórych rzeczy ceny sięgały nawet ok. 1000 zł.
Jedną z rzeczy, które wyróżniały Thrift Up na tle zwykłych sklepów z odzieżą używaną, była duża oferta mody męskiej. Chłopacy mogli przebierać w ubraniach, co nie zawsze jest oczywiste podczas zakupów w tradycyjnych lumpeksach, gdzie wybór damskiej odzieży bywa zdecydowanie większy.
Thrift Up to ciekawe miejsce nie tylko dla osób, które przyszły coś kupić. To również swoiste modowe obserwatorium. Wystarczyło spędzić chwilę w Sverze, żeby zobaczyć, jak ubierają się dziś młodzi ludzie i które trendy rzeczywiście przeniosły się z internetu na ulicę.
Widać było wyraźnie, że moda zatoczyła koło. Obok współczesnego streetwearu i sportowych ubrań pojawiały się elementy kojarzone z końcówką lat 90. i początkiem lat 2000. Y2K, vintage, jeansowe klasyki, sportowe fasony czy charakterystyczne dodatki wróciły do łask, choć dziś są zestawiane już inaczej niż przed laty.
Svera to duża industrialna przestrzeń, ale mimo jej metrażu frekwencja była wyraźnie odczuwalna. Tłum młodych ludzi między stoiskami, kolejki do kilku dostępnych przymierzalni i gwar panujący w środku pokazywały, że Thrift Up ma już w Trójmieście swoją publiczność.
Jeśli miałabym wskazać jeden element do poprawy, byłyby to właśnie przymierzalnie. Do kilku dostępnych kabin ustawiały się długie kolejki, co przy tak dużej liczbie uczestników utrudniało szybkie sprawdzenie wybranych rzeczy. Przy kolejnej edycji większa liczba miejsc do przymierzania z pewnością byłaby cennym udogodnieniem.
Część targowa potrwa do godz. 18 i jest bezpłatna. Wieczorem wydarzenie zmieni charakter: od godz. 18:45 zaplanowano muzyczną rozgrzewkę, a o godz. 20 rozpocznie się koncert Wac Toja. Na tę część obowiązują już bilety w cenie 70 zł.
Źródło: Trojmiasto.pl
Ten artykuł to guz. Jeden klik i Stanosky robi z niego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek. Cena w żetonach stoi na kaflu.