1. RAK
  2. ›
  3. rak muzgu

Sekcje i wydania

  • rak muzgu
  • Polska (kraj)
  • Polska
  • Świat
  • Wojsko
  • InfluShit
  • Biznes
  • Rolnictwo
  • Black Mirror
  • Sport
  • Zdrowie
  • Dom i Kuchnia
  • Motoryzacja
  • Kultura
  • Rozrywka
  • Kuchnia
  • Prawo
  • Podroze
  • Pogoda
  • Dolnośląskie
  • Kujawsko-pomorskie
  • Lubelskie
  • Lubuskie
  • Łódzkie
  • Małopolskie
  • Mazowieckie
  • Opolskie
  • Podkarpackie
  • Podlaskie
  • Pomorskie
  • Śląskie
  • Świętokrzyskie
  • Warmińsko-mazurskie
  • Wielkopolskie
  • Zachodniopomorskie
    RAKGURUGURU
    Lechia Gdańsk nie strzela bramek i przegrywa drugi mecz z rzędu

    Lechia Gdańsk nie strzela bramek i przegrywa drugi mecz z rzędu

    0przeszczepów
    3151odsłon
    Pomorskie

    Brak punktów, brak strzelonych bramek i sześć goli straconych. Tak wygląda bilans Lechii Gdańsk po dwóch meczach Betclic 1. ligi. W drugiej kolejce gdański zespół przegrał u siebie z Wartą Poznań 0:3. Jednym z niewielu pozytywów jest debiut w wyjściowej jedenastce zakontraktowanego w okienku transferowym Jakuba Adkonisa oraz powrót do kadry meczowej Camilo Meny i Rifeta Kapicia.

    Od pierwszego gwizdka Warta Poznań kontrolowała przebieg meczu. Zespół z Wielkopolski kreował sytuacje i stwarzał zagrożenie pod bramką Weiraucha. Początkowo golkiper Lechii był w stanie zatrzymać strzały rywali, jednak w 15. minucie ta sztuka mu się nie udała. Zza pola karnego uderzył jeden z obrońców Lechii, piłka trafiła pod nogi Mateusza Stanka, a ten mocnym strzałem pokonał bramkarza i otworzył wynik meczu. 3:0 DO PRZERWY Kwadrans później debiutujący w gdańskich barwach Wojciech Madej faulował Stanka w polu karnym i po analizie VAR sędzia główny wskazał na jedenasty metr. Z rzutu karnego nie pomylił się Marcel Stefaniak, który podwyższył wynik na 2:0 dla Warty. Jeszcze przed przerwą goście zadali kolejny mocny cios. Po centrze w pole karne Szymon Weirauch nie utrzymał złapanej piłki, ta spadła pod nogi Najemskiego i do przerwy Warta prowadziła już 3:0. WYGWIZDANE POWROTY Po zmianie stron trener Łupaszko wysłał do boju byłych ekstraklasowiczów. Na boisku pojawili się Camilo Mena i Rifet Kapić. Fani biało-zielonych zamiast braw obdarowali ich głośnymi gwizdami i tę praktykę powtarzali regularnie, kiedy Kolumbijczyk i Bośniak mieli piłkę przy nodze. W drugiej połowie bramki nie padły. Lechia kreowała sytuacje, jednak nie była w stanie zdobyć gola. Zamiast głośnego dopingu 5741 kibiców zebranych na Polsat Plus Arenie wyrażało sprzeciw wobec panującej sytuacji w klubie. Po dwóch meczach Lechia ma na koncie dwie porażki i bilans sześciu straconych bramek, bez ani jednego zdobytego trafienia. Karol Pius/puch


    Źródło: Radio Gdańsk

    Stanosky odwala robotę

    Zrób z tego przeszczep

    Wybierz formę na pasku. Stanosky otwiera się z boku, pokazuje cenę i robi z tego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek.

    Przeszczep RAKa3 żet.dostajesz tekstFIKCJA