
75-letnia kobieta usłyszała zarzut po tym, jak zabrała portfel z gotówką i dokumentami pozostawiony przez klienta w punkcie handlowo-usługowym w Gdyni na Oksywiu . W środku było 1600 zł . Portfel wrócił już do właściciela razem z całą gotówką. Sprawą zajęli się policjanci z Komisariatu Policji w Gd
75-letnia kobieta usłyszała zarzut po tym, jak zabrała portfel z gotówką i dokumentami pozostawiony przez klienta w punkcie handlowo-usługowym w Gdyni na Oksywiu. W środku było 1600 zł. Portfel wrócił już do właściciela razem z całą gotówką.
Sprawą zajęli się policjanci z Komisariatu Policji w Gdyni na Oksywiu. Funkcjonariusze ustalili tożsamość kobiety, która miała przywłaszczyć znalezioną rzecz. Do zdarzenia doszło w jednym z punktów handlowo-usługowych, gdzie inny klient zostawił swój portfel.
Właściciel stracił nie tylko pieniądze, ale też dokumenty, których utrata zwykle oznacza kolejne problemy i formalności. Policjanci odzyskali całe mienie, więc poszkodowany nie poniósł finansowej straty. Dla 75-latki sprawa nie skończyła się jednak na oddaniu zguby.
Kobieta usłyszała zarzut z art. 284 § 3 kodeksu karnego. Przepis dotyczy przywłaszczenia rzeczy znalezionej. Za taki czyn grozi grzywna, ograniczenie wolności albo pozbawienie wolności do roku.
Znaleziony portfel, telefon, dokumenty czy gotówka nie stają się własnością znalazcy. Zgubę trzeba oddać właścicielowi albo przekazać do właściwej instytucji, na przykład na policję lub do biura rzeczy znalezionych. Zatrzymanie cudzej rzeczy może skończyć się zarzutem karnym, nawet gdy chodzi o przedmiot znaleziony przypadkiem.
fot. KMP Gdynia
Źródło: Kaszuby24.pl
Wybierz formę na pasku. Stanosky otwiera się z boku, pokazuje cenę i robi z tego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek.