
Diss na raka W kwietniu tego roku internet w Polsce oszalał na skutek połączenia piosenki Bedoesa 2115 i nastoletniej, zmagającej się z ostrą białaczką szpikową, Mai Mecan „Ciągle tutaj jestem (diss na raka)” oraz 9-dniowego streamingu Łatwoganga. Ostatecznie na konto Fundacji Cancer Fighters, któ
W kwietniu tego roku internet w Polsce oszalał na skutek połączenia piosenki Bedoesa 2115 i nastoletniej, zmagającej się z ostrą białaczką szpikową, Mai Mecan „Ciągle tutaj jestem (diss na raka)” oraz 9-dniowego streamingu Łatwoganga.
Ostatecznie na konto Fundacji Cancer Fighters, której podopieczną jest m. in. Maja, w ramach akcji “Diss na raka” wpłynęło ponad 292 mln złotych.
Niespełna miesiąc później Łatwogang na fali popularności “dissowej akcji” jadąc na rowerze z Zakopanego do Gdańska zbierał pieniądze na leczenie trzech chłopców chorujących na dystrofię mięśniową Duchenne`a, ciężką genetyczną chorobę. Jego solowa akcja, trwająca blisko 53 godziny, przyniosła ponad 20 mln zł.
W czwartek, 30 lipca, równy milion złotych z kwoty zebranej podczas legendarnego streamu na rzecz Fundacji Cancer Fighters trafił do Kliniki Pediatrii, Hematologii, Onkologii UCK w Gdańsku.
Symboliczny czek wręczyli Magdalena Jaworska, koordynator ds. podopiecznych Fundacji Cancer Fighters i 13-letni Wojtek, zaprzyjaźniony pacjent.
Czek odebrali dr hab. Ninela Irga-Jaworska, kierownik Kliniki i Jakub Kraszewski, dyrektor Uniwersyteckiego Centrum Klinicznego w Gdańsku. Świadkami wydarzenia byli pacjenci i ich rodzice, personel kliniki, studenci GUMed. Podziękowaniom dla fundacji nie było końca.
- Dzięki tej sumie spełnimy nasze dwa wielkie marzenia już teraz, za co jesteśmy ogromnie wdzięczni - podkreśla dr hab. Ninela Irga-Jaworska. - Po pierwsze wyposażymy nasz oddział dzienny, który już jest gotowy. Chcemy, żeby był nowoczesny, spełniający wszystkie standardy, ale równocześnie przyjazny i ciepły, tak żeby nasi pacjenci i ich rodzice chcieli tam przychodzić. Drugie marzenie to wyposażenie sali fizjoterapii, gdzie dzieci w trakcie leczenia i po jego zakończeniu pod czujnym okiem naszych fizjoterapeutek będą powracać do pełni sprawności i do zdrowia.
- Są rzeczy, które do leczenia nie są niezbędne, ale bez których to leczenie byłoby trudniejsze. Stworzenie dzieciom namiastki domu, przedszkola, czy szkoły, w postaci oddziału dziennego jest w tym procesie ogromnie ważne. Dziękujemy Fundacji Cancer Fighters za wsparcie - dodał Jakub Kraszewski.

Milion złotych dla Uniwersyteckiego Centrum Klinicznego w Gdańsku od Fundacji Cancer Fighters. Przy czeku stoją, od lewej: dr hab. Ninela Irga-Jaworska (kierownik Kliniki Pediatrii, Hematologii, Onkologii UCK), Wojtek; Magdalena Jaworska (koordynator ds. podopiecznych Fundacji Cancer Fighters), Jakub Kraszewski (dyrektor UCK w Gdańsku)
Grzegorz Mehring/ www.gdansk.pl
Opiewające na milion złotych symboliczne czeki od Fundacji w ciągu kilku dni trafią do 17 szpitali w całym kraju, które zajmują się leczeniem dziecięcych pacjentów onkologicznych.
- To wszystko są najbliższe Fundacji Cancer Fighters placówki, szpitale, w których działamy jako wolontariusze na co dzień - mówi Magdalena Jaworska. - W UCK jesteśmy już ponad trzy lata. Po zbiórce Łatwoganga i Bedoesa 2115 jest bardzo dużo funduszy do do rozdzielenia. Przekazanie tego miliona złotych - to ucieszenie się razem z rodzicami, z pacjentami, z naszymi podopiecznymi i z personelem szpitala to pokazanie, że równolegle do codziennej obecności w szpitalach, działamy za kulisami, że wsparcie przekazane w trakcie tej zbiórki zamienia się w konkretną pomoc dla dzieci i młodzieży.
Tylko w gdańskim UCK rocznie ok. setka młodych pacjentów z chorobami nowotworowymi rozpoczyna leczenie.
- Zdecydowana większość dzieci z chorobami nowotworowymi wraca do zdrowia. Przy najczęściej występującym u młodych pacjentów nowotworze jakim jest ostra białaczka limfoblastyczna, zdrowieje 90 proc. dzieci - zaznacza dr hab. Ninela Irga-Jaworska. - Naszymi pacjentami opiekujemy się jeszcze latami po zakończeniu leczenia. Liczba naszych stałych podopiecznych to już kilka tysięcy.

W przekazaniu symbolicznego czeku uczestniczyła cała szpitalna społeczność
Grzegorz Mehring/ www.gdansk.pl
Wojtek, który współwręczał symboliczny czek, pacjentem kliniki jest od blisko dwóch lat. Jego tata, Ryszard Pach, podkreśla, że lekarze i cały personel robią “świetną robotę”, a dzięki wolontariuszom fundacji takich jak Cancer Fighters, czy lokalna Fundacja z Pompą, którzy oferują dzieciom różnorodne zajęcia, łatwiej jest znieść pobyt w szpitalu.
- Wojtek, jego młodszy brat i starsza siostra wszystkie swoje oszczędności przeznaczyli na zbiórkę Łatwoganga, kiedy jechał z Zakopanego do Gdańska. Jesteśmy z nich dumni z żoną, że coś takiego zrobili - dodaje Ryszard Pach.
Fundacja Cancer Fighters z siedzibą w Gorzowie Wielkopolskim istnieje od ponad 10 lat, obecnie wspiera ponad 700 podopiecznych (dzieci i dorosłych) - w formie dofinansowania leczenia i wsparcia socjalnego rodzin pacjentów, a także poprzez wolontariuszy na oddziałach.
Ten artykuł to guz. Jeden klik i Stanosky robi z niego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek. Cena w żetonach stoi na kaflu.