
Fot. Wedding Content Creatorki Dominiki Laskowskiej Obrazamipisane
+25
31
W jej przypadku przysłowie „szewc bez butów chodzi” totalnie nie idzie w parze z rzeczywistością. Pełna pasji, zaangażowania, a także z ogromem doświadczenia zorganizowała wymarzone przyjęcie weselne – tym razem nie dla innych osób, a dla samej siebie, dając kłam popularnemu aforyzmowi. Pokazała tym samym, że każdy profesjonalista może, a nawet powinien zadbać o własne potrzeby tak samo dobrze, jak o sprawy swoich klientów.
Właśnie dobiegła końca wielka dwudniowa weselna feta jednej z najbardziej znanych i cenionych event menadżerek w regionie. Anna Łapińska , współwłaścicielka Sali Weselnej Łapińscy w Starych Kupiskach oraz stodoły weselnej Między Travami, stanęła, 1 sierpnia br., na ślubnym kobiercu wraz ze swoim narzeczonym Mateuszem Kamińskim.
Po zorganizowaniu ponad 500 przyjęć, wprawiona koordynatorka, stanęła przed nie lada wyzwaniem – przygotowaniem własnego wesela . Oczywiście mogłaby się go nie podejmować, ale posiadana wiedza, umiejętności, a także kontakty po prostu jej na to nie pozwoliły.
I tak to w minioną sobotę w wyjatkowej boho stodole Między Travami wraz z Parą Młodą bawiło się blisko 250 osób. Zabawa trwała do białego rana. Gościom zapewniono moc atrakcji, a przede wszystkim widowiskowe show, które z pewnością na długo pozostanie w ich pamięci – gdy na ślubnym kobiercu staje bowiem sama event menadżerka, każdy detal musi być dopracowany do perfekcji.
Niezwykły klimat uroczystości było widać już w momencie ceremonii, która odbyła się w kościele p.w. Jana Chrzciciela w Wysokiem Mazowieckiem. Świątynia zachwyciła niespotykaną oprawą – drogę do ołtarza zdobił szpaler kilkunastu gigantycznych białych amfor z kompozycjami kwiatowymi, co jest wyjątkową rzadkością w dekoracjach kościelnych.
Jeden z najbardziej wzruszających momentów miał miejsce, gdy Pan Młody po raz pierwszy ujrzał narzeczoną w pełnej ślubnej krasie. Towarzyszyły temu dźwięki utworu „Wildest Dreams” w wykonaniu kwartetu smyczkowego Andante. Muzycy przygotowali zupełnie nowy repertuar z ulubionego serialu Panny Młodej – „Bridgertonowie”, który brzmiał nie tylko w kościele podczas ceremonii i życzeń, ale również podczas obiadu.
Oprawa florystyczna w sali i ogrodzie przeniosła gości wprost do baśniowego świata inspirowanego „Alicją w Krainie Czarów” . Autorką tych spektakularnych dekoracji była Aneta Brzostek z AB Decor. Przestrzeń wypełniły fantazyjne kompozycje umieszczone na stojakach i w misach, a także oplatały one gigantyczne kryształowe latarnie.
Za oprawę muzyczną odpowiadał Wodzirej Plus, natomiast firma Literkowo zadbała o oprawę wizualną na każdym etapie przyjęcia. Wśród atrakcji znalazły się: kolorowe race , przeróżne typy confetti, ciężki dym, bańki mydlane oraz rozbudowana oprawa pirotechniczna w trakcie krojenia tortu.
Dla Anny Łapińskiej zorganizowanie własnego przyjęcia weselnego było podwójnym wyzwaniem, tym bardziej że w niedzielę na przebieranych poprawinach młoda para gościła aż 150 osób. Test zawodowego doświadczenia połączonego z koniecznością koordynacji wielu kwestii tuż przed ślubem Pani Młoda zdała jednak śpiewająco - głównie dzięki perfekcyjnemu planowaniu oraz żelaznej dyscyplinie w zarządzaniu czasem i ludźmi.
Źródło: myLomza.pl
Wybierz formę na pasku. Stanosky otwiera się z boku, pokazuje cenę i robi z tego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek.