
Rozmowy prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego i Mateusza Morawieckiego były konstruktywne choć nie doprowadziły do rozstrzygnięcia sprawy zasadniczej – poinformował rzecznik partii Rafał Bochenek. – Nie ma zgody na podpisywanie lojalek – napisał później Piotr Muller, członek „Stowarzyszenia Rozwój Plus
Rozmowy prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego i Mateusza Morawieckiego były konstruktywne choć nie doprowadziły do rozstrzygnięcia sprawy zasadniczej – poinformował rzecznik partii Rafał Bochenek. – Nie ma zgody na podpisywanie lojalek – napisał później Piotr Muller, członek „Stowarzyszenia Rozwój Plus”.
Morawiecki przybył do siedziby PiS na Nowogrodzkiej około południa. Jego rozmowę z liderem partii Jarosławem Kaczyńskim zaplanowano w dniu upływu ultimatum, jakie kierownictwo ugrupowania postawiło politykom należącym do zewnętrznych stowarzyszeń, pod groźbą wykluczenia z partii.
Chodzi o uchwałę podjętą w ub. tygodniu przez komitet polityczny Prawa i Sprawiedliwości, zgodnie z którą każdy parlamentarzysta ugrupowania – pod groźbą wykluczenia z partii – musi złożyć deklarację o braku przynależności do „prowadzących działalność polityczną” stowarzyszeń w ramach ugrupowania. Ultimatum dotyczy przede wszystkim członków stowarzyszenia „Rozwój Plus”, które założył Morawiecki.
Informację o zakończeniu spotkania Kaczyńskiego i Morawieckiego przekazał rzecznik PiS Rafał Bochenek. „Rozmowy miały charakter konstruktywny, choć nie doprowadziły do rozstrzygnięcia sprawy zasadniczej. Wszyscy parlamentarzyści w naszym środowisku politycznym mają te same prawa, ale także obowiązki” - napisał we wpisie na X.
Bochenek przypomniał, że czas na złożenie oświadczeń o przynależności do partii obowiązuje do końca dnia. „Pan prezes Jarosław Kaczyński od zawsze podkreśla, że jedność środowisk patriotycznych jest gwarancją dobrej przyszłości naszej ojczyzny” - napisał rzecznik PiS.
Później oświadczenie „Stowarzyszenia Rozwój Plus” opublikował Piotr Muller – europoseł PiS i członek tego stowarzyszenia. „Z naszej strony dobra wola pozostaje niezmienna. Wciąż jest czas na porozumienie, uspokojenie emocji i wspólną walkę o zwycięstwo nad Donaldem Tuskiem” – podkreślił na X.
Jednocześnie zaznaczył, że „nie ma zgody na podpisywanie lojalek, wymuszanie podpisów ani składanie upokarzających deklaracji”.
Ocenił, iż lojalność „udowadnia się wieloletnią pracą, odpowiedzialnością i walką o wspólne zwycięstwo, niekiedy przedstawieniem kierownictwu nieprzyjemnej prawdy”.
Dowodem lojalności – w ocenie stowarzyszenia - nie jest „dokument podsunięty do podpisu”. „Chcemy porozumienia, nie upokorzenia. Silnego Prawa i Sprawiedliwości, a nie partii coraz mniejszej i zamkniętej” - podkreślono.
„Rozmowy z Panem Prezesem Jarosławem Kaczyńskim prowadzimy w dobrej wierze i z bardzo dużą wolą porozumienia” – czytamy w oświadczeniu. We wpisie Muller podał, że w trakcie czwartkowego spotkania przedstawiciele stowarzyszenia przedstawili 21 „konkretnych propozycji mechanizmów”, które mogą ich zdaniem m.in. „uspokoić sytuację”.
Jego zdaniem współpracownicy Morawieckiego „położyli na stole konkretne dowody ich dobrej woli, lojalności wobec obozu oraz odpowiedzialności za jego przyszłość”.
Jednym z głównych argumentów podnoszonych przeciwko „Rozwojowi Plus” były – jak podał Muller - kwestie finansowania, a wątpliwości te zdaniem - wskazał europoseł - zostały rozstrzygnięte: „zarówno przez niezależne opinie prawne, jak i przez oświadczenie Państwowej Komisji Wyborczej”.
„Musimy być wielkim patriotycznym okrętem, na którego pokładzie znajdzie się miejsce dla ludzi o różnych doświadczeniach, temperamentach i wrażliwościach. Właśnie tak wygrywaliśmy wybory. Nie poprzez zawężanie naszego środowiska, lecz dzięki umiejętności łączenia różnych nurtów wokół wspólnych wartości i wspólnego celu” – dodał.
Później europoseł PiS Waldemar Buda, też członek stowarzyszenia, napisał że „premier Mateusz Morawiecki złożył szereg propozycji porozumienia”. „Granicą jest tylko dalsze istnienie Stowarzyszenia Rozwój Plus i wycofanie upokarzających lojalek. Nie osiągnięto porozumienia” - dodał.
Czwartkowe spotkanie Morawieckiego i Kaczyńskiego nie było pierwszym w sprawie stowarzyszenia. Jeszcze przed nim, bo rano w rozmowie w RMF FM, poseł Jacek Sasin powiedział, że dotychczas około 150 posłów złożyło oświadczenie o braku przynależności do „prowadzących działalność polityczną” stowarzyszeń w ramach ugrupowania. W dniu pojawienia się ultimatum, Sasin podał też, że jego stowarzyszenie „Po pierwsze Polska” zakończyło działalność. Morawiecki sygnalizował wówczas, że chce pozostać w PiS i rozwijać stowarzyszenie, bo chce „wygranej ambitnej Polski”.
Ostateczny termin złożenia deklaracji minie o północy w czwartek, 23 lipca.
(PAP)
Nasze materiały wideo:
Źródło: iSokółka.eu
Wybierz formę na pasku. Stanosky otwiera się z boku, pokazuje cenę i robi z tego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek.