1. RAK
  2. ›
  3. rak muzgu

Sekcje i wydania

  • rak muzgu
  • Polska (kraj)
  • Polska
  • Świat
  • Wojsko
  • InfluShit
  • Biznes
  • Rolnictwo
  • Black Mirror
  • Sport
  • Zdrowie
  • Dom i Kuchnia
  • Motoryzacja
  • Kultura
  • Rozrywka
  • Kuchnia
  • Prawo
  • Podroze
  • Pogoda
  • Dolnośląskie
  • Kujawsko-pomorskie
  • Lubelskie
  • Lubuskie
  • Łódzkie
  • Małopolskie
  • Mazowieckie
  • Opolskie
  • Podkarpackie
  • Podlaskie
  • Pomorskie
  • Śląskie
  • Świętokrzyskie
  • Warmińsko-mazurskie
  • Wielkopolskie
  • Zachodniopomorskie
    RAKGURUGURU
    Oklaski na salach, tort na stulecie i cicha samotność w polach. Premiera filmu o lutniku spod Wizny [VIDEO]

    Oklaski na salach, tort na stulecie i cicha samotność w polach. Premiera filmu o lutniku spod Wizny [VIDEO]

    RAK0RAK0przeszczepów
    682 odsłon
    Oklaski na salach, tort na stulecie i cicha samotność w polach. Premiera filmu o lutniku spod Wizny [VIDEO]

    Dwa dni temu w sieci zadebiutował najnowszy dokument grupy „Cząstka Podlasia”. Twórcy, którzy od lat przemierzają region z kamerą, by bez upiększeń pokazywać tutejsze krajobrazy i ludzkie losy, tym razem wzięli na warsztat postać wyjątkową. Film „Życie jest... piękne?” to przejmujący, pozbawiony lukru portret Tadeusza Grabowskiego – lutnika-samouka, poety i muzyka spod Wizny, który odszedł od nas w lutym 2025 roku.

    Między błyskiem fleszy a głuchą ciszą

    Pamiętamy go z oficjalnych uroczystości i lokalnych nagłówków. W sierpniu 2021 roku cała gmina hucznie obchodziła jego 100. urodziny. Był wielki tort, naręcza kwiatów i tłum gości. Ówczesny wójt bez cienia przesady nazywał go „ambasadorem Wizny”, a wicemarszałek wręczał mu Odznakę Honorową Województwa Podlaskiego. Pan Tadeusz promieniał.

    - Dlaczego jestem zadowolony? Jak śpiewałem, tak mogę dalej śpiewać – pełnym, donośnym głosem – cieszył się wówczas jubilat.

    Lubił ludzi, a ludzie lubili jego. Jeździł do Warszawy, gdzie oklaskiwano jego występy , a napisana przez niego piosenka „Twórcy Ludowi w Warszawie” stała się wręcz hymnem ludowych spotkań.

    Jednak gdy gasły światła kamer, a goście rozjeżdżali się do domów, stulatek wracał do zupełnie innego świata.

    Kilometr od wsi, cztery od Wizny

    Główna część dokumentu „Cząstki Podlasia” rozgrywa się na obrzeżach – w małym domku-majstrowni wzniesionym w polach , kilometr od Niwkowa i cztery kilometry od Wizny. To tam, w towarzystwie psa Kudłacza, paru kurek i kozy, Tadeusz Grabowski spędzał swoje codzienne, zwyczajne dni.

    Autorzy filmu uniknęli taniego sentymentalizmu. Pokazali bolesną kontrę do wizerunku „zawsze uśmiechniętego stulatka”. Kamera uchwyciła człowieka zmagającego się z postępującą ślepotą , tracącego zdrowie i niosącego ciężar głębokiej samotności. Człowieka, który tułał się po plebaniach , próbował mieszkać w ciasnym domku na kołach i nigdzie nie potrafił odnaleźć upragnionego spokoju.

    Gdy niektórzy z zazdrością życzyli sobie doczekania jego wieku, odpowiadał prosto z mostu:

    - Ja mówię kochani, nie daj Boże, żebyście doczekali i tyle cierpieli, co ja.

    Pytanie ukryte w tytule

    Tytuł dokumentu to bezpośrednie odwołanie do autorskiej pieśni Tadeusza Grabowskiego „Życie jest piękne”, którą ułożył tuż po wojnie. Znak zapytania dopisany przez filmowców zmienia jednak wszystko.

    - Życie jest piękne, proszę Państwa. Nie takie piękne te życie moje. Nie, nie. Ale w piosence wszystko można powiedzieć - wyznaje w jednej z filmowych scen bohater.

    Reklama

    Przed kamerą stary lutnik wraca pamięcią do chwil, gdy jako chłopak w piątej klasie strugał swoje pierwsze skrzypce. Wpomina też własną twórczość, w której szukał ucieczki przed codziennymi zgryzotami. 

    Za realizację tego surowego, a zarazem niezwykle wrażliwego tekstu filmowego odpowiada ekipa grupy Cząstka Podlasia: Scenariusz i reżyseria: Paweł Jankowski. Zdjęcia i montaż: Paweł Jankowski. Muzyka: Marek Kubik. Dźwięk i udźwiękowienie: Zdzisław Folga, Marek Kubik.

    Czy życie Tadeusza Grabowskiego było piękne? Odpowiedź wcale nie jest prosta i sam bohater do końca nie potrafił jej jednoznacznie udzielić. Dokument Pawła Jankowskiego nie próbuje go na siłę uszczęśliwiać przed kamerą.

    Pan Tadeusz odszedł 21 lutego 2025 roku, ale pytanie zawieszone w tytule filmu zostaje z nami na zawsze. To cicha, ale głośna lekcja pokory wobec starości, ucieczki w twórczość i ludzkiej samotności, o której tak łatwo zapominamy, gdy mija kolejny huczny jubileusz.


    Źródło: myLomza.pl

    Stanosky odwala robotę

    Zrób z tego przeszczep

    Ten artykuł to guz. Jeden klik i Stanosky robi z niego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek. Cena w żetonach stoi na kaflu.