
Reprezentacja Polski siatkarzy obroniła tytuł mistrza Ligi Narodów. W finale rozegranym w niedzielę w chińskim Ningbo biało-czerwoni pokonali Stany Zjednoczone 3:2. W mistrzowskiej kadrze Nikoli Grbicia znalazł się Maksymilian Granieczny, libero Ślepska Malow Suwałki.
To był finał, jakiego oczekiwali kibice po obu stronach oceanu. Polacy pewnie otworzyli spotkanie, wygrywając pierwszą partię 25:21, ale Amerykanie odpowiedzieli błyskawicznie i po dwóch bardzo wyrównanych setach (23:25, 25:27) wyszli na prowadzenie 2:1. Podopieczni Nikoli Grbicia nie oddali jednak inicjatywy – czwartą odsłonę rozstrzygnęli na swoją korzyść 25:23, a w tie-breaku nie zostawili rywalom złudzeń, kończąc mecz wynikiem 15:10.
Polska – USA 3:2 (25:21, 23:25, 25:27, 25:23, 15:10)
Droga biało-czerwonych do finału w Ningbo prowadziła przez ćwierćfinałowe zwycięstwo nad Ukrainą 3:1 oraz półfinałowy, niezwykle pewny występ przeciwko Słowenii, wygrany 3:0. Wcześniej, w fazie interkontynentalnej, reprezentacja Polski zanotowała dziesięć zwycięstw i dwie porażki, kończąc ten etap na drugim miejscu. To trzeci triumf polskich siatkarzy w Lidze Narodów – po sukcesach z 2023 i 2025 roku. Łącznie biało-czerwoni mają już na koncie siedem medali tych rozgrywek.
W 15-osobowym składzie powołanym przez Nikolę Grbicia na turniej finałowy znalazł się Maksymilian Granieczny – libero Ślepska Malow Suwałki, występujący w kadrze z numerem 18. Dla suwalskiego klubu to powód do ogromnej satysfakcji. Nasz zawodnik był częścią drużyny, która sięgnęła po jedno z najważniejszych trofeów w światowej siatkówce.
Maks, gratulujemy i czekamy na Ciebie w Suwałkach! #RazemMożemyWięcej
Źródło: Bstok.pl - Portal Białystok
Wybierz formę na pasku. Stanosky otwiera się z boku, pokazuje cenę i robi z tego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek.