
fot. POLSAT W niedzielny wieczór (2 sierpnia) w Nowym Sączu zapadł werdykt, który z pewnością ucieszył mieszkańców naszego regionu. Tytuł Miss Polski 2026 zdobyła 28-letnia Wiktoria Ptak z Supraśla. Ale za tą szarfą i błyskiem reflektorów kryje się historia, jakiej w konkursach piękności dawno nie b
W niedzielny wieczór (2 sierpnia) w Nowym Sączu zapadł werdykt, który z pewnością ucieszył mieszkańców naszego regionu. Tytuł Miss Polski 2026 zdobyła 28-letnia Wiktoria Ptak z Supraśla. Ale za tą szarfą i błyskiem reflektorów kryje się historia, jakiej w konkursach piękności dawno nie było.
Wśród 24 najpiękniejszych Polek na scenie stanęły aż dwie dziewczyny z naszego województwa – obok Wiktorii o koronie marzyła też białostoczanka Julia Mariańska. Ostatecznie to jednak pochodząca z Supraśla 28-latka skradła uwagę jurorów i przez najbliższy rok będzie reprezentować Polskę na międzynarodowych konkursach i oficjalnych wydarzeniach.
Kim jest nowa Miss? Z pewnością daleko jej do utartego schematu. Życiorys Wiktorii to gotowy scenariusz na film. Choć urodziła się na Podlasiu, to przez piętnaście lat wychowywała się na słonecznej Florydzie. W Ameryce miała poukładane życie, ale gdy przyszedł czas decyzji o dorosłości, postanowiła spakować walizki i wrócić do Polski. Wszystko po to, by zrealizować swoje największe marzenie z dzieciństwa – zostać lekarzem.
Dziś jest studentką IV roku medycyny na Uniwersytecie Medycznym w Białymstoku (kierunek English Division). Co ciekawe, na studia zarabia sama.
Zamiast spędzać wakacje w kurortach, nowa najpiękniejsza Polka co roku zakasuje rękawy. W przerwach od nauki pracuje po 12 godzin dziennie – czas dzieli między obowiązki na farmie a pracę w klinice dermatologicznej. Twarde stąpanie po ziemi i brak lęku przed ciężką pracą wyróżniały ją na tle innych uczestniczek już od pierwszych zgrupowań.
Wiktoria nie ukrywa, że korona i zdobyty rozgłos mają być dla niej przede wszystkim narzędziem do działania. Jej głównym celem jest stworzenie mobilnej kliniki, która mogłaby docierać z podstawową opieką lekarską i badaniami do mieszkańców mniejszych miejscowości i wsi – tam, gdzie dostęp do specjalistów bywa mocno utrudniony. Jak sama powtarza: prawdziwa pomoc zaczyna się po prostu od obecności przy drugim człowieku.
Przed Podlasianką intensywny rok pełen oficjalnych wyjazdów, spotkań i pracy społecznej. Patrząc jednak na jej dotychczasową determinację i hart ducha, o godne reprezentowanie naszego regionu i całego kraju możemy być spokojni.
Źródło: myLomza.pl
Wybierz formę na pasku. Stanosky otwiera się z boku, pokazuje cenę i robi z tego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek.