
Kamili Rusiniak i Jarosław Wiesiełowski dziś wybiegają z Suwałk, by jutro po pokonaniu 200 km, dotrzeć do Bielska na finał Biegu Nadziei. Do ich inicjatywy na rowerze przyłączył się Artur Kamiński, który przejedzie dwa razy dłuższy dystans. Już wyruszył z Bielska, pojedzie do Suwałk i wróci na dwóch
piątek, 17/07/2026 - 11:53

(Rozbiegany Bielsk)
Featured
Kamili Rusiniak i Jarosław Wiesiełowski w sobotę wybiegają z Suwałk, by jutro po pokonaniu 200 km, dotrzeć do Bielska na finał Biegu Nadziei. Do ich inicjatywy na rowerze przyłączył się Artur Kamiński, który przejedzie dwa razy dłuższy dystans. Już wyruszył z Bielska, pojedzie do Suwałk i wróci na dwóch kółkach do Bielska. Łącznie pokona 400 km.
A wszystko to, by wesprzeć leczenie dwóch chorych chłopców z Bielska i okolic: Piotrusia i Marcinka.
Relacjom z biegu i jazdy towarzyszy promocja zbiórki na pomagam.pl.
Każdy może wesprzeć tę inicjatywę. Będzie można ją także wesprzeć w niedzielę podczas finału Biegu Nadziei. Od godz. 14 w parku rozstawią się dmuchańce, namioty ze smakołykami i wiele innych atrakcji. Dochód uzyskany ze sprzedaży zostanie przeznaczony na leczenie chłopców. Około godz. 15 planowany jest wielki finał Biegu. Biegacze i rowerzysta powinni wtedy dotrzeć do mety.
Komu pomagamy?
Piotruś Kożuszkiewicz to 7-latek z Łubina Kościelnego, który walczy z guzem mózgu oraz Marcinek Maciejuk z Bielska, choruje na SMA — rdzeniowy zanik mięśni. Leczenie jest drogie i bez wsparcia rodzina nie jest w stanie udźwignąć tych kosztów.
Imprezę organizują bielskie organizacje: grupa pasjonatów biegania Rozbiegany Bielsk oraz (część piknikową) niezawodne Stowarzyszenie Dzielni i Waleczni.
(azda)
Nasze materiały wideo:
Źródło: Bielsk.eu
Wybierz formę na pasku. Stanosky otwiera się z boku, pokazuje cenę i robi z tego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek.