
Ministerstwo Sprawiedliwości przygotowało radykalny projekt nowelizacji Kodeksu karnego oraz Kodeksu wykroczeń, który ma ostatecznie wyeliminować plagę kierowców ignorujących sądowe wyroki. Kluczowym założeniem nowych przepisów jest wprowadzenie obligatoryjnej kary bezwzględnego pozbawienia wolności dla osób, które prowadzą pojazd w stanie nietrzeźwości lub pod wpływem narkotyków, łamiąc jednocześnie aktywny zakaz prowadzenia pojazdów. Projekt eliminuje dotychczasowe furtki prawne, uniemożliwiając sądom m.in. zamianę więzienia na grzywnę czy warunkowe umorzenie postępowań.
Impulsem do drastycznego uszczelnienia systemu stały się głośne i tragiczne wypadki drogowe z ostatnich tygodni z udziałem drogowych recydywistów. Dotychczasowe statystyki oraz praktyka orzecznicza sądów pokazały, że obowiązujące sankcje nie zniechęcają sprawców przed ponownym wsiadaniem za kółko po alkoholu Do Rzeczy.
Koniec z taryfą ulgową. Co zakłada nowy projekt?
Projekt nowelizacji, do którego szczegółów dotarła „Rzeczpospolita”, wprowadza głębokie zmiany w strukturze karania przestępstw komunikacyjnych. Ministerstwo postawiło na całkowite odebranie sędziom możliwości łagodzenia wyroków wobec osób rażąco lekceważących prawo.
**
Prawnicy ostrzegają przed „populizmem penalnym” i paradoksami**
Choć kierunek zmian spotyka się z aprobatą społeczną, środowisko sędziowskie i akademickie podchodzi do projektu z dużym dystansem, wskazując na ryzyko wystąpienia poważnych luk systemowych.
Eksperci, w tym prof. Andrzej Sakowicz z Komisji Kodyfikacyjnej Prawa Karnego, ostrzegają przed tzw. populizmem penalnym, który drastycznie ogranicza niezawisłość sądów w dostosowywaniu kary do indywidualnych okoliczności czynu. Prawnicy zwracają uwagę na potencjalny, odwrotny do zamierzonego skutek nowych przepisów.
Jeśli sędzia rozpatrujący sprawę uzna, że bezwzględna kara pozbawienia wolności wobec osoby niekaranej jest zbyt drastycznym środkiem, a przepisy zabronią mu wymierzenia dotkliwej grzywny finansowej, może paradoksalnie sięgnąć po wyrok więzienia, ale w zawieszeniu. W efekcie sprawca uniknie jakiejkolwiek realnej i natychmiastowej dolegliwości, co obnaża niespójność proponowanej nowelizacji.
Źródła:
Ten artykuł to guz. Jeden klik i Stanosky robi z niego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek. Cena w żetonach stoi na kaflu.