
Dodaj komentarz
Rada Miasta Sandomierza przyjęła na ostatniej sesji, w środę 29 lipca, stanowisko w sprawie projektu Zintegrowanej Sieci Kolejowej. Samorząd chce, aby Sandomierz został uwzględniony w planowanym korytarzu bazowym dla szybszych połączeń kolejowych. Jednocześnie przedstawiciele miasta przyznają, że szanse na zmianę obecnych założeń są raczej niewielkie.
Sprawa dotyczy Zintegrowanej Sieci Kolejowej (ZSK), czyli programu rozbudowy polskiej sieci kolejowej. Zakłada on m.in. budowę około 4700 kilometrów nowych tras, utworzenie 19 magistrali kolejowych łączących różne regiony Polski oraz zapewnienie dostępu do kolei dla 27 małych i średnich miast. Około 2700 kilometrów linii ma spełniać standard Kolei Dużych Prędkości.
Zdaniem władz Sandomierza jest to ostatni moment, aby zawalczyć o rozwiązania korzystne dla mieszkańców regionu. W przyjętym stanowisku rada podkreśla „konieczności ujęcia w ramach planowanej uchwały Rady Ministrów o docelowej sieci kolejowej, korytarza transportowego Warszawa – Radom – Starachowice – Ostrowiec Świętokrzyski – Tarnobrzeg – Rzeszów (z uwzględnieniem istotnego potencjału linii kolejowej nr 84) jako korytarza bazowego pełniącego funkcję podstawowego ciągu obsługującego ruch pomiędzy Warszawą a Rzeszowem.”
Dzień przed sesją przedstawiciele Sandomierza interweniowali podczas spotkania w Ministerstwie Infrastruktury. Wiceprzewodniczący Rady Miejskiej Waldemar Białousz oraz prezes Przedsiębiorstwa Gospodarki Komunalnej i Mieszkaniowej Tomasz Malinowski, wraz z przedstawicielami innych samorządów, między innymi prezydentami Tarnobrzega i Starachowic, apelowali o uwzględnienie regionu w kluczowych inwestycjach kolejowych.
Podczas sesji radny niezależny Paweł Żerebiec pytał, kiedy i dlaczego zmieniły się plany dotyczące przebiegu głównego korytarza kolejowego.
– Dlaczego musimy walczyć o to na nowo, skoro Sandomierz wcześniej był uwzględniany w tych planach? Co sprawiło, że nasze miasto wypadło z pierwotnych założeń? Jakie są realne szanse na ponowne włączenie Sandomierza do sieci głównych połączeń kolejowych i kiedy możemy spodziewać się wiążących decyzji rządu? – pytał radny.
Paweł Żerebiec podkreślał również, że szybka kolej jest dla miasta „oknem na świat” i szansą na rozwój.
W odpowiedzi Waldemar Białousz powiedział, że kluczowe decyzje zapadły pod koniec ubiegłego roku. Jak tłumaczył, powołując się na rozmowy w ministerstwie, brano pod uwagę argumenty m.in. strategiczne i ekonomiczne.
– Ta sieć bazuje jeszcze na wcześniejszych założeniach planistycznych związanych z projektem Centralnego Portu Komunikacyjnego oraz na istniejącej siatce połączeń kolejowych – wyjaśniał.
Waldemar Białousz powiedział również, że w październiku i listopadzie ubiegłego roku odbywały się regionalne konsultacje organizowane przez urzędy marszałkowskie, jednak przedstawicieli Sandomierza na nich nie było, ponieważ nie zostali zaproszeni.
Podczas spotkania w ministerstwie, relacjonował wiceprzewodniczący, samorządowcy przedstawili argumenty ekonomiczne, społeczne, ale i historyczne przemawiające za uwzględnieniem regionu w planach rozwoju kolei.
– Nasze stanowisko zostało przyjęte jako rekomendacja sześciu samorządów do dalszej analizy. Moje osobiste wrażenie jest takie, że wielkich szans na zbudowanie tego korytarza nie ma – powiedział radny Białousz.
Dodał jednak, że podczas spotkania sekretarz stanu w Ministerstwie Infrastruktury Piotr Malepszak zadeklarował zwiększenie liczby połączeń kolejowych między Warszawą a Rzeszowem.
– Do końca roku mają zostać uruchomione dwie dodatkowe pary pociągów, a w przyszłym roku kolejne. Docelowo pociągi na tej trasie mają kursować co dwie godziny – relacjonował Waldemar Białousz.
Piotr Chojnacki, drugi wiceprzewodniczący rady, zwrócił uwagę na konieczność przygotowania apelu dotyczącego trzeciego etapu budowy ulicy Lwowskiej BIS oraz przyspieszenia remontu dworca PKP.
– Wraz z rozwojem kolei musimy równocześnie rozwijać ulicę Lwowską BIS. Dziś korki paraliżują całe miasto, szczególnie w rejonie dworca PKP – argumentował Piotr Cjhojnacki .
Burmistrz Paweł Niedźwiedź zapowiedział przygotowanie odpowiedniego apelu na najbliższą sesję rady miasta.
Ostatecznie rada jednogłośnie przyjęła stanowisko w sprawie kolei. Dokument ma zostać przekazany do Ministerstwa Infrastruktury.
Na dyskusję podczas sesji zareagował wicemarszałek województwa świętokrzyskiego Grzegorz Socha. W mediach społecznościowych odniósł się do słów Waldemara Białousza dotyczących odpowiedzialności za brak udziału Sandomierza w konsultacjach.
„Podczas sesji odpowiedzialność za brak udziału Sandomierza w konsultacjach dotyczących Zintegrowanej Sieci Kolejowej została skierowana pod adresem Urzędu Marszałkowskiego Województwa Świętokrzyskiego. Smutne, że padło to z ust sandomierskiego radnego. Tym bardziej, że nie jest to prawda” – napisał Grzegorz Socha.
Jak zaznaczył, konsultacje prowadzono w formie 16 Regionalnych Paneli Eksperckich, natomiast Urząd Marszałkowski Województwa Świętokrzyskiego był jedynie gospodarzem spotkania regionalnego w Kielcach, udostępnił miejsce, a organizatorem konsultacji były instytucje państwowe odpowiedzialne za projekt ZSK.
Grzegorz Socha zwrócił również uwagę na skład delegacji reprezentującej Sandomierz podczas rozmów w ministerstwie.
„Podczas gdy inne samorządy wysyłają na rozmowy na szczeblu ministerialnym swoich prezydentów i burmistrzów, czyli osoby posiadające pełny mandat wykonawczy, Sandomierz reprezentuje radny oraz prezes spółki komunalnej. Dlaczego w tak strategicznej sprawie zabrakło osobistego zaangażowania burmistrza?” – pytał wicemarszałek.
::news{"type":"see-also","item":"236552"}
Co sądzisz na ten temat?
Ten artykuł to guz. Jeden klik i Stanosky robi z niego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek. Cena w żetonach stoi na kaflu.