1. RAK
  2. ›
  3. rak muzgu

Sekcje i wydania

  • rak muzgu
  • Polska (kraj)
  • Polska
  • Świat
  • Wojsko
  • InfluShit
  • Biznes
  • Rolnictwo
  • Black Mirror
  • Sport
  • Zdrowie
  • Dom i Kuchnia
  • Motoryzacja
  • Kultura
  • Rozrywka
  • Kuchnia
  • Prawo
  • Podroze
  • Pogoda
  • Dolnośląskie
  • Kujawsko-pomorskie
  • Lubelskie
  • Lubuskie
  • Łódzkie
  • Małopolskie
  • Mazowieckie
  • Opolskie
  • Podkarpackie
  • Podlaskie
  • Pomorskie
  • Śląskie
  • Świętokrzyskie
  • Warmińsko-mazurskie
  • Wielkopolskie
  • Zachodniopomorskie
    RAKGURUGURU
    Stal rozpoczyna nowy rozdział. Zmiana trenera była efektem różnicy zdań

    Stal rozpoczyna nowy rozdział. Zmiana trenera była efektem różnicy zdań

    0przeszczepów
    2190odsłon
    Stal rozpoczyna nowy rozdział. Zmiana trenera była efektem różnicy zdań

    Nowy trener, zmiany w strukturze klubu, wysokość zarobków piłkarzy oraz trwający proces pozyskania nowego udziałowca- to jedne z najważniejszych tematów poruszonych podczas konferencji prasowej Stali Stalowa Wola przed rozpoczęciem sezonu 2026/2027. Prezes Marcin Łopatka, dyrektor sportowy Leandro Messias dos Santos oraz trener Jarosław Skrobacz odpowiadali na pytania dziennikarzy dotyczące sytuacji organizacyjnej i sportowej klubu.

    Dlaczego zakończono współpracę z trenerem Cecherzem?

    Jednym z pierwszych tematów była zmiana szkoleniowca. Prezes Marcin Łopatka wyjaśnił, że zakończenie współpracy z trenerem Marcinem Cecherzem nie było związane z oceną jego pracy, lecz z odmiennym spojrzeniem na dalszy rozwój drużyny.

    • Jeżeli chodzi o trenera Cecherza, to mieliśmy umowę na miesiąc. Więc umowa się po prostu skończyła. Też prowadziliśmy takie rozmowy z trenerem, aby dalej współpracować. Natomiast były odmienne zdania, odmienna wizja na temat budowania drużyny, więc różnice, które były między nami skutkowały tym, że nie dogadaliśmy się co do dalszej współpracy – powiedział prezes Marcin Łopatka.

    Podczas konferencji odniesiono się również do pytań kibiców dotyczących wcześniejszych deklaracji o pozostaniu trenera na stanowisku. Prezes wyjaśnił, że w momencie spotkania z kibicami taki scenariusz rzeczywiście był brany pod uwagę. Sytuacja zmieniła się jednak wraz z rozpoczęciem procesu pozyskiwania nowego udziałowca oraz zmianą kierunku, w jakim ma rozwijać się klub.

    • Myślę, że przede wszystkim sytuacja była taka, że w klubie się zmienił troszeczkę kierunek, czyli pojawił się udziałowiec. Ja podjąłem współpracę z panem Michałem. Mieliśmy fajny pomysł na to, jak ma klub funkcjonować i w jaki sposób chcemy w przyszłości zarabiać pieniądze. Natomiast jeśli chodzi o pojawienie się nowego udziałowca, to troszeczkę to zmieniło i nie do końca to wszystkim pasowało – wyjaśnił prezes Stali.

    Jak wynika z wypowiedzi prezesa, zmiana szkoleniowca była jedną z konsekwencji szerszych zmian organizacyjnych zachodzących w klubie. Władze Stali przekonują, że obecnie priorytetem jest zbudowanie stabilnych fundamentów zarówno pod względem sportowym, jak i organizacyjnym, co ma pozwolić spokojnie rozpocząć nowy sezon.

    Kadra jest niemal gotowa. "Rewolucji już nie będzie"

    Dyrektor sportowy Leandro Messias dos Santos przyznał, że jeszcze 2 tygodnie wcześniej sytuacja kadrowa była bardzo trudna, ponieważ klub miał niewielu zawodników związanych kontraktami. Intensywna praca ostatnich dni sprawiła jednak, że Stal jest już blisko zamknięcia kadry na nowy sezon.

    Jak podkreślał, budowa drużyny była wspólnym zadaniem zarządu, sztabu szkoleniowego i pionu sportowego. Celem było stworzenie zespołu, który będzie walczył o każdy metr boiska i godnie reprezentował Stalową Wolę.

    • Na dzień dzisiejszy sytuacja kadrowa wygląda bardzo dobrze, bo 2 tygodnie temu mieliśmy swoje problemy kadrowe, było mało zawodników na kontrakcie. Dziś mogę powiedzieć, że dzięki naszej współpracy z zarządem, z klubu, z trenerem Skrobaczem, jesteśmy blisko skompletowania drużyny do rozgrywek ligowych – powiedział Leandro Messias dos Santos.

    Dyrektor sportowy zaznaczył również, że klub nie planuje już dużych zmian personalnych. Jego zdaniem obecna grupa zawodników ma odpowiedni potencjał, by skutecznie rywalizować w lidze, dlatego teraz najważniejsze będzie zbudowanie jedności i wsparcie piłkarzy przed startem sezonu.

    • Codziennie dyskutujemy z trenerem, potrzebujemy jednej drużyny, ale na pewno rewolucji tu nie będzie, bo jestem bardzo zadowolony z tych zawodników, których mamy na dzień dzisiejszy. Trzeba dać wsparcie, trzeba wspierać tych zawodników, bo uważam, że są to dobre chłopaki. W sobotę zaczynamy ligę i będziemy walczyć - podkreślił dyrektor sportowy.

    Skrobacz: czasu było bardzo mało

    Nowy trener Jarosław Skrobacz nie ukrywał, że obejmował zespół w trudnym momencie. Jak przyznał, sytuacja organizacyjna klubu w ostatnich tygodniach nie sprzyjała spokojnej pracy, jednak do przyjęcia propozycji przekonały go rozmowy z władzami miasta i zapewnienia, że klub może liczyć na dalsze wsparcie. Szkoleniowiec zwrócił uwagę, że kompletowanie kadry trwa praktycznie do ostatnich dni przed inauguracją rozgrywek, a sztab szkoleniowy wciąż walczy o możliwość zgłoszenia kolejnych zawodników przed pierwszym meczem sezonu.

    • Rzeczywiście ta sytuacja nie była stabilna, było troszeczkę, może nawet troszeczkę więcej niż troszeczkę, zamieszania i ta decyzja nie była łatwa. Spotkanie z panem prezydentem miasta bardzo mocno przekonało mnie, że jest szansa wyprowadzić tę drużynę żebyśmy mogli skupić się na pracy - powiedział Jarosław Skrobacz.

    Trener przyznał, że nowo budowany zespół potrzebuje czasu na zgranie. W jego ocenie wcześniejsze testowanie kilkudziesięciu zawodników nie sprzyjało stabilizacji i utrudniało stworzenie odpowiednich relacji w drużynie. Obecnie priorytetem jest wprowadzenie własnych zasad funkcjonowania zespołu oraz zbudowanie atmosfery, która pozwoli skupić się wyłącznie na pracy.

    • Przede wszystkim jak najszybciej punktować i to będzie najważniejsze, bo obojętnie co tutaj sobie opowiemy o pięknej grze, wszystko zweryfikuje boisko. Chłopcy prezentują się dobrze na treningu, ale to jest cały czas tylko trening. Dopiero mecz pokaże, w którym miejscu jesteśmy jako zespół – zaznaczył szkoleniowiec.

    Jarosław Skrobacz podkreślił również, że mimo krótkiego czasu na przygotowania wierzy w potencjał drużyny. Przekonywał, że w składzie znajduje się wielu zawodników z doświadczeniem zdobytym na wyższych szczeblach rozgrywkowych, a odpowiednia organizacja gry i wspólna praca mogą przełożyć się na dobry wynik sportowy.

    • Ta baza jest tutaj kapitalna. To, co tutaj jest stworzone, myślę, że nawet zespoły w ekstraklasie nie wszystkie mają takie warunki. Nie szukajmy dziury w całym, patrzmy pozytywnie na to, co się dzieje. Jestem głęboko przekonany, że ten zespół w tym stanie kadrowym jest w stanie walczyć o dobre cele w tym sezonie - podsumował trener Stali.

    Szkoleniowiec został również zapytany o rolę młodzieży w zespole oraz realizację programu Pro Junior System. Odpowiedział, że nie zamierza wystawiać zawodników tylko ze względu na przepisy. Jego zdaniem młodzi piłkarze powinni zasłużyć na miejsce w składzie swoją postawą i umiejętnościami.

    Jak zaznaczył, największym problemem jest obecnie brak odpowiednio przygotowanych młodzieżowców, którzy mieliby już doświadczenie w seniorskiej piłce. Przejście z rozgrywek juniorskich do drugiej ligi określił jako bardzo trudne, dlatego liczy na dobrą współpracę z Akademią Piłkarską Stali i trenerami młodzieży, którzy będą wskazywać najbardziej utalentowanych zawodników.

    • Na pewno będziemy grali najmocniejszym składem. Chcę wystawiać na każdy mecz najlepszych zawodników, bo byłoby nieuczciwe wobec zespołu robić coś innego. Jestem od wielu lat w piłce i jestem ogromnym przeciwnikiem przepisu o młodzieżowcu. Dla mnie zawodnik nie powinien grać dlatego, że nakazują tego przepisy. Powinien wywalczyć sobie miejsce w składzie. Znam zespoły, które grają pięcioma czy sześcioma młodzieżowcami, ale dlatego, że oni są po prostu dobrzy. Jeśli nasi młodzi piłkarze pokażą odpowiedni poziom, będziemy grać trzema, czterema młodzieżowcami. Wszystko zależy od ich jakości, a nie od samego przepisu - mówił trener Skrobacz.

    Stal szuka stabilizacji i nowego udziałowca

    Prezes Stali Stalowa Wola Marcin Łopatka przyznał, że najważniejszym wyzwaniem klubu pozostaje uporządkowanie sytuacji właścicielskiej i finansowej. Jak podkreślił, w ostatnich miesiącach udało się poprawić kondycję klubu na tyle, by rozpocząć proces pozyskania nowego udziałowca.

    Obecnie trwają rozmowy z inwestorem, który w przyszłości może zostać właścicielem klubu. To właśnie od ich zakończenia uzależnione są ostateczne decyzje dotyczące budżetu na nowy sezon. Prezes zaznaczył jednak, że już teraz planowane wydatki są większe niż przed rokiem.

    Łopatka odniósł się także do pojawiających się wśród kibiców informacji dotyczących wysokich zarobków piłkarzy. Zaprzeczył doniesieniom, jakoby zawodnicy otrzymywali pensje na poziomie 30 tys. zł miesięcznie.

    • Jeśli chodzi o wynagrodzenia, chyba nikt nie ma więcej niż 20 tys.- powiedział prezes Marcin Łopatka.

    Zdaniem prezesa obecnie najważniejsze jest ustabilizowanie sytuacji organizacyjnej oraz zbudowanie drużyny, która nie będzie wymagała corocznej przebudowy.

    – Sportowo przede wszystkim stabilizacja. To jest dla mnie podstawowe, żeby budować skład, który będzie stabilny

    Łopatka poinformował również, że klub jest na finiszu rozliczeń z zawodnikami, którzy opuścili Stal po zakończeniu poprzedniego sezonu.

    W piątek rusza sprzedaż karnetów

    Prezes wyjaśnił także, dlaczego sprzedaż karnetów rozpoczęła się później niż zwykle. Powodem były trwające rozmowy z nowym udziałowcem oraz konieczność podpisania nowej umowy z partnerem technicznym odpowiedzialnym za system sprzedaży biletów i karnetów. Sprzedaż karnetów ma ruszyć w piątek o godz. 17.00.

    Pytania od kibiców

    Prezes Marcin Łopatka odpowiadał również na pytania przesłane przez kibiców. Duża część z nich dotyczyła przyszłości klubu, sprzedaży akcji, spraw organizacyjnych oraz działań marketingowych.

    Zapytany o swoją przyszłość w klubie w przypadku przejęcia Stali przez nowego inwestora przyznał, że nie wie, kto ostatecznie będzie pełnił funkcję prezesa. Podkreślił jednak, że nie przywiązuje się do stanowiska i jeśli dojdzie do zmian właścicielskich, jest gotowy przekazać swoje obowiązki następcy oraz służyć mu pomocą, aby zapewnić płynne funkcjonowanie klubu.

    Jednym z poruszonych tematów były również godziny rozgrywania spotkań ligowych. Prezes wyjaśnił, że klub nie ma na nie większego wpływu, ponieważ terminarz ustala PZPN we współpracy z nadawcą telewizyjnym. Zapewnił jednak, że przekazał władzom związku uwagi kibiców i będzie zabiegał o bardziej dogodne terminy meczów.

    [i]- Rozmawiałem z osobami odpowiedzialnymi za transmisje w PZPN i przekazywałem wszystkie uwagi, które słyszę od naszych kibiców. Wiemy, że późne godziny spotkań nie są dla nich komfortowe. Usłyszałem, że mamy jeden z najlepszych obiektów i jedno z najlepszych oświetleń w drugiej lidze, dlatego telewizja chętnie wybiera nas do transmisji. Mimo to będziemy cały czas naciskać, aby mecze były wyznaczane w bardziej przystępnych godzinach dla naszych kibiców - mówi prezes Łopatka.

    Trwają rozmowy z potencjalnymi sponsorami

    Prezes poinformował, że prowadzone są rozmowy z nowymi sponsorami. Obecnie klub negocjuje współpracę z dwiema firmami, które mogłyby wesprzeć pierwszy zespół oraz jedną zainteresowaną wsparciem Akademii. Równocześnie przygotowano nowe pakiety sponsoringowe obejmujące m.in. sponsoring meczów, wyjazdów czy grup młodzieżowych.

    Łopatka odniósł się także do funkcjonowania strefy VIP. Jego zdaniem obiekt nie odbiega standardem od innych stadionów drugoligowych, a klub zamierza rozwijać działania marketingowe, aby zwiększyć zainteresowanie ofertą i tym samym wygenerować dodatkowe przychody.

    Prezes został zapytany również o planowanego inwestora i sposób zabezpieczenia finansowania klubu. Wyjaśnił, że zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami nowy udziałowiec będzie musiał przedstawić gwarancje finansowe obejmujące okres dziesięciu lat. Dopiero po sfinalizowaniu transakcji będzie można mówić o szczegółowym podziale środków pomiędzy pierwszą drużynę i Akademię.

    Prezes Marcin Łopatka poinformował, że przed pierwszym domowym meczem nowego sezonu odbędzie się oficjalna prezentacja drużyny. Wydarzenie zaplanowano na 29 lipca . Rozpocznie je Msza Święta, a następnie na placu zabaw przy Spółdzielczym Domu Kultury kibice będą mogli poznać zawodników i sztab szkoleniowy. Jak wyjaśnił prezes, taka forma prezentacji ma zachęcić dzieci i całe rodziny do bliższego poznania klubu oraz zainteresowania się piłką nożną.

    Galeria zdjęć

    Wasze komentarze (1)

    ~Apsik

    23 Lipca 2026 19:22:37

    Dwadzieścia tysięcy??? Za co, się pytam? No, ale jeśli zwykły kopacz dostaje 20 koła, to mogę sobie tylko wyobrazić ile otrzyma ten „Pelé" i pozostałe „członki" na czele z prezesem. Mają rozmach sQsiny...

    Odpowiadasz użytkownikowi

    Dodaj swój komentarz

    Stanosky odwala robotę

    Zrób z tego przeszczep

    Wybierz formę na pasku. Stanosky otwiera się z boku, pokazuje cenę i robi z tego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek.

    Przeszczep RAKa3 żet.dostajesz tekstFIKCJA