
Panie prezydencie, minęło właśnie pięć lat od momentu, kiedy objął pan urząd prezydenta Rzeszowa. To był czas wielu zmian, dużych inwestycji i dynamicznego rozwoju miasta. Jak z perspektywy tych lat ocenia pan najważniejsze decyzje i działania, które wpłynęły na rozwój Rzeszowa?
Rzeczywiście, sam nie wiem, kiedy minęło te pięć lat. Praca prezydenta wymaga codziennej aktywności, podejmowania wielu decyzji i ciągłego zaangażowania, dlatego ten czas biegnie niezwykle szybko. Kiedy patrzę pięć lat wstecz, zawsze pojawia się uśmiech, bo mam wiele bardzo dobrych wspomnień z początku tej drogi. Ale z perspektywy czasu widzę też, że był to okres pełen wyzwań i trudnych momentów. Tym bardziej cieszę się, że udało się w tym czasie zrealizować tak wiele ważnych projektów. Kiedy dziś podsumowuję te pięć lat, od razu przypominają się dziesiątki inwestycji drogowych, modernizacje i rozbudowy szkół, nowe tereny zielone, które stały się ważnym elementem naszego miasta. Chyba najważniejsze jest to, że rozwój Rzeszowa jest zauważalny nie tylko przez nas, mieszkańców, ale również przez osoby, które przyjeżdżają tutaj z zewnątrz. Bardzo często słyszę od gości, że widzą, jak miasto się zmienia i rozwija.
Mieszkańcy natomiast dostrzegają te zmiany przede wszystkim w swoim najbliższym otoczeniu. Osoby mieszkające na szybko rozwijających się osiedlach, takich jak Staromieście czy Drabinianka, widzą nowe szkoły i lepszą infrastrukturę. Ci, którzy wjeżdżają do Rzeszowa od strony północnej, widzą, jak bardzo zmieniła się ulica Warszawska i cały układ komunikacyjny tej części miasta. Mieszkańcy korzystają z Wisłokostrady, nowej ulicy płk. Stanisława Elgasa, kolejnych przebudowanych dróg i przestrzeni, które wcześniej nie były tak dobrze zagospodarowane. Bardzo cieszy mnie również to, że Rzeszów stał się miastem z dużą ilością zieleni i przyjaznych miejsc do odpoczynku. Uporządkowaliśmy przestrzeń urbanistyczną, przygotowaliśmy dokumenty planistyczne, które wyznaczają kierunki dalszego rozwoju miasta. Są też inwestycje-symbole, takie jak stadion lekkoatletyczny, które pokazują ambicje Rzeszowa i dają mieszkańcom powód do dumy. Ale najważniejszym potwierdzeniem tego rozwoju jest fakt, że do Rzeszowa chcą przyjeżdżać i tutaj żyć kolejni mieszkańcy. Według danych GUS mamy dziś 199 434 mieszkańców, a jeśli uwzględnimy najnowsze dane dotyczące aktywności i obecności ludzi w mieście, ta liczba sięga już niemal 212 tysięcy osób. Każdego roku przybywają kolejni mieszkańcy. To pokazuje, że Rzeszów jest miastem, które daje ludziom perspektywy. Powstają nowe miejsca pracy, rozwija się mieszkalnictwo, poprawia się jakość życia. I właśnie to jest dla mnie najlepszym podsumowaniem tych pięciu lat - miasto rośnie, przyciąga ludzi i staje się coraz lepszym miejscem do życia.
Masz wykształcenie i jeździsz rowerem? Rzeszów zapłaci nawet 8 tys. zł
W ostatnich dniach spotykał się pan w Warszawie m.in. z parlamentarzystami. Jakie dobre informacje przywiózł pan dla mieszkańców Rzeszowa?
Mogę dzisiaj w „Nowinach” powiedzieć trochę nowości. Rzeczywiście rozmawialiśmy o tym, co współcześnie dla Rzeszowa jest kluczowe - o bezpieczeństwie. Wiemy, że pełnimy strategiczną rolę. Nie tylko w kraju, ale można powiedzieć, że również w Europie. Dzisiaj Rzeszów i nasze lotnisko chronią wojska NATO - obecnie z Holandii, a od nowego roku również z Francji. Musimy się do tego przygotowywać, ale chcemy także przygotowywać bezpieczeństwo dla nas, dla mieszkańców. Stąd moje rozmowy z parlamentarzystami, które były bardzo owocne. Mogę powiedzieć, że w naborze ogłoszonym przez Bank Gospodarstwa Krajowego w ramach środków KPO na bezpieczeństwo otrzymaliśmy wstępnie pozytywne opinie z Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji dotyczące miejsc schronieniowych. Chcemy je stworzyć w Budziwoju -pod szkołą, a także na Słocinie, tam gdzie powstanie strażnica OSP. Mamy więc pozytywne opinie, aby rozpocząć przygotowania do zakupu działek i budowy miejsc schronienia. Chodzi o obiekty, które będą miały podwójną funkcję. Na co dzień będą służyć mieszkańcom jako parkingi, natomiast w sytuacji zagrożenia będą zapewniały miejsca schronienia. Myślimy tutaj między innymi o Podwisłoczu, dużym osiedlu z wieloma blokami i tysiącami mieszkańców. Widzimy niestety obrazy wojny w Ukrainie i wiemy, jak ważne jest zapewnienie mieszkańcom bezpieczeństwa. Jednocześnie te miejsca będą wykorzystywane również na co dzień. Będą to parkingi dla mieszkańców, ale także dla osób odwiedzających centrum miasta, Podpromie czy uczestniczących w wydarzeniach sportowych. To jest właśnie odpowiedzialne przygotowanie miasta na różne sytuacje.
Prezydent Rzeszowa Konrad Fijołek życzy mieszkańcom, by byli jeszcze bardziej dumni ze swojego miasta i mieli coraz więcej powodów, by tu żyć Krzysztof Kapica Bezpieczeństwo to dziś jeden z najważniejszych tematów. Rzeszów przygotował program ochrony ludności i obrony cywilnej. Jak wygląda jego realizacja?
Rzeszów jest tutaj liderem i ten program już realizujemy. Mogę nawet powiedzieć, że program przygotowany w Rzeszowie stał się jednym ze wzorców dla całego kraju. Minister odpowiedzialny za obronę cywilną często wskazuje Rzeszów jako przykład dobrze przygotowanego programu. My nie zatrzymaliśmy się tylko na dokumencie - my go już realizujemy. Przypomnę, że jako jedno z pierwszych miast w Polsce budujemy miejsce schronieniowe pod szkołą - pod IX Liceum Ogólnokształcącym. Adaptujemy zarówno istniejące pomieszczenia z dawnych lat, jak i tworzymy nowe rozwiązania przy rozbudowie szkoły. To się dzieje. Można powiedzieć, że przysłowiowy beton już się leje. Wykorzystaliśmy również fundusze przekazane w ubiegłym roku przez wojewodę w wysokości 30 milionów złotych. Przeznaczyliśmy je między innymi na agregaty, sprzęt mobilny do ujęcia wody oraz wyposażenie niezbędne w sytuacjach kryzysowych. Jesteśmy naprawdę liderem w skali kraju, a nowe miejsca, o których wspominam, pozwolą stworzyć kolejnych kilka tysięcy realnych miejsc schronienia dla mieszkańców.
Bezpieczeństwo mieszkańców to nie tylko schrony i przygotowanie miasta na sytuacje kryzysowe, ale także codzienne bezpieczeństwo na ulicach. Jakie inwestycje w tym zakresie planuje Rzeszów?
Mogę powiedzieć, że w tym roku ruszą długo oczekiwane inwestycje w Budziwoju - między innymi oświetlenie ulic Porąbki i Herbowej. Przetarg jest już otwarty, analizujemy oferty i wkrótce będziemy mogli rozpocząć prace. Podobnie wygląda sytuacja z kolejnymi ulicami wskazywanymi przez mieszkańców jako wymagające poprawy bezpieczeństwa. Doświetlimy blisko 300 przejść dla pieszych w całym mieście. To będzie bardzo ważny krok w kierunku poprawy bezpieczeństwa, szczególnie w miejscach, na które najczęściej zwracają uwagę mieszkańcy osiedli. Chcemy także modernizować istniejące ścieżki rowerowe i budować nowe odcinki, między innymi wzdłuż Wisłoka. Bezpieczna infrastruktura dla pieszych i rowerzystów to jeden z naszych priorytetów. Te działania realizujemy między innymi dzięki pieniądzom pozyskanym z Unii Europejskiej. Bezpieczeństwo na drogach to jednak nie tylko oświetlenie. To także nowe chodniki, bezpieczne połączenia i rozwiązania komunikacyjne. Naszą ambicją jest kontynuowanie takich inwestycji, jak ta realizowana przy ulicy Robotniczej, gdzie w trudnym terenie powstaje ścieżka rowerowa dzięki funduszom unijnym. Budujemy również kładkę na Strugu, na osiedlu Drabinianka. To inwestycje, które mają ułatwić mieszkańcom codzienne życie, a przede wszystkim zapewnić bezpieczeństwo dzieciom docierającym do szkół. Chcemy również powalczyć o kolejne przejście podziemne na osiedlu Zawiszy Czarnego. Mogę zapowiedzieć Czytelnikom „Nowin”, że jesienią rozpoczniemy przygotowania do pozyskania pieniędzy i ogłoszenia przetargu na tę inwestycję.
Tych działań związanych z bezpieczeństwem jest naprawdę bardzo dużo i będziemy je konsekwentnie realizować.
Podkreśla pan, że Rzeszów się rozwija i przybywa mieszkańców. Jakie wyzwania wiążą się z tym dynamicznym wzrostem i jakie inwestycje są dziś dla pana najważniejsze?
Rozwój miasta oznacza przede wszystkim konieczność zapewnienia mieszkańcom dobrych warunków życia. Nowi mieszkańcy muszą mieć przede wszystkim dobre miejsca pracy. I tutaj możemy pochwalić się wieloma sukcesami ostatnich lat . Powstały centra badawczo-rozwojowe światowych firm, takich jak Boeing czy Safran, otworzył się również zakład BSH, dawny Zelmer, rozwijają się także lokalne firmy, jak chociażby Fibrain. To pokazuje, że Rzeszów jest atrakcyjnym miejscem dla inwestorów. Żeby jednak firmy chciały tu przychodzić, potrzebne są dobrze przygotowane tereny inwestycyjne i odpowiednia infrastruktura. To jest zadanie, które konsekwentnie realizujemy. Kolejnym wyzwaniem jest zapewnienie miejsc dla rodzin - edukacji, opieki nad dziećmi i dobrej infrastruktury. W ostatnich latach zainwestowaliśmy ćwierć miliarda złotych w szkoły. Powstały i zostały zmodernizowane placówki edukacyjne, wybudowaliśmy nowe żłobki, m.in. na Budziwoju, Drabiniance i Słocinie, a także rozwijamy sieć przedszkoli. Bardzo ważny jest również transport. Przy rosnącej liczbie mieszkańców musimy zadbać o sprawną komunikację i nowe drogi. W tej kadencji mocno stawiamy na inwestycje drogowe - takich projektów zrealizowaliśmy już około 35. To zarówno modernizacje istniejących ulic, jak i budowa zupełnie nowych połączeń, które otwierają kolejne części miasta. Przykładem może być choćby ul. płk. Stanisława Elgasa czy inwestycje w rejonie Wołyńskiej, Wyspiańskiego, Bydgoskiej i innych miejscach Rzeszowa. Wszystko po to, aby rozwijające się miasto było wygodnym i przyjaznym miejscem do życia dla obecnych i nowych mieszkańców.
Rzeszów w liczbach. Miasto rośnie, jest bezpieczne, jest praca, tylko zarobki niskie
Rzeszów nadal jest jedynym miastem wojewódzkim w Polsce i jedynym powiatem na Podkarpaciu z dodatnim przyrostem naturalnym. W pierwszej połowie 2025 roku wskaźnik na 1000 mieszkańców wyniósł plus 0,58...
Mówiąc o rozwoju komunikacyjnym Rzeszowa, nie sposób nie wspomnieć o Wisłokostradzie, jednej z najważniejszych i największych inwestycji drogowych w historii miasta
Wisłokostrada to naprawdę wyjątkowa inwestycja. Wszystkich, którzy jeszcze jej nie widzieli, zachęcam, żeby pojechali i zobaczyli, jak pięknie zmieniła tę część miasta. To nie tylko nowa droga, ale również miejsca widokowe, nowa przestrzeń dla mieszkańców i przede wszystkim otwarcie Rzeszowa w zupełnie nowych kierunkach. To inwestycja za prawie 200 milionów złotych - największa tego typu w historii Rzeszowa. Biorąc pod uwagę waloryzację kosztów, ta kwota jeszcze wzrośnie i przekroczy 200 milionów złotych. Ale to dopiero początek. To, czego jeszcze nie widać, czyli kolejna historyczna inwestycja drogowa - połączenie ulicy Warszawskiej z Krakowską - jest już zaprojektowane. Firma Strabag realizuje projekt, a wkrótce na plac budowy wejdą koparki. Sama inwestycja będzie kosztować 262 mln zł, a wraz z wykupami terenów i dodatkowymi kosztami może zbliżyć się do 400 mln zł. To ogromne przedsięwzięcie, które ma przede wszystkim skomunikować strefę ekonomiczną z autostradą, odciążyć istniejące drogi i otworzyć nowe tereny inwestycyjne, gdzie będą mogły powstawać kolejne miejsca pracy. Liczymy również na realizację drogi między Krasnem a Załężem, która będzie pełnić funkcję obwodnicy północno-wschodniej. Wspólnie z Generalną Dyrekcją Dróg Krajowych i Autostrad przygotowujemy studium środowiskowo-techniczne i korytarzowe, aby wybrać najlepszy wariant tej trasy. Mogę powiedzieć, że północną część miasta mamy już w dużej mierze zabezpieczoną. Teraz najważniejsze wyzwania to południe i środek Rzeszowa. Dlatego prowadzimy rozmowy o pozyskaniu funduszy na przeprawę przez tory, a także konsekwentnie pracujemy nad rozwojem komunikacji na południu miasta. Radni zgodzili się już na rozpoczęcie pierwszego fragmentu drogi w kierunku Nowego Mostu w ciągu ulicy Senatorskiej. Rozmawiamy z gminą Boguchwała o budowie mostu. Jeszcze latem chcemy, aby rady obu samorządów podjęły stosowne uchwały w tej sprawie i rozpoczęlibyśmy przygotowania projektowe. Nie zapominamy więc o żadnej części miasta. Chcemy realizować kolejne ważne inwestycje komunikacyjne, w tym mosty na południu Rzeszowa. To wszystko jest potrzebne, bo Rzeszów cały czas się rozwija, przybywa mieszkańców, szczególnie na takich osiedlach jak Budziwój, Drabinianka czy Biała. Naszym zadaniem jest pokonać największą naturalną przeszkodę Rzeszowa, czyli rzekę, i stworzyć sprawny, bezpieczny system komunikacyjny dla całego miasta.
Źródło: Rzeszow Nasze Miasto
Ten artykuł to guz. Jeden klik i Stanosky robi z niego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek. Cena w żetonach stoi na kaflu.