1. RAK
  2. ›
  3. rak muzgu

Sekcje i wydania

  • rak muzgu
  • Polska (kraj)
  • Polska
  • Świat
  • Wojsko
  • InfluShit
  • Biznes
  • Rolnictwo
  • Black Mirror
  • Sport
  • Zdrowie
  • Dom i Kuchnia
  • Motoryzacja
  • Kultura
  • Rozrywka
  • Kuchnia
  • Prawo
  • Podroze
  • Pogoda
  • Dolnośląskie
  • Kujawsko-pomorskie
  • Lubelskie
  • Lubuskie
  • Łódzkie
  • Małopolskie
  • Mazowieckie
  • Opolskie
  • Podkarpackie
  • Podlaskie
  • Pomorskie
  • Śląskie
  • Świętokrzyskie
  • Warmińsko-mazurskie
  • Wielkopolskie
  • Zachodniopomorskie
    RAKGURUGURU
    Powrót Getingera, debiut Gmura. Obaj żałują remisu

    Powrót Getingera, debiut Gmura. Obaj żałują remisu

    RAK0RAK0przeszczepów
    1255 odsłon
    Powrót Getingera, debiut Gmura. Obaj żałują remisu

    Powrót Krystiana Getingera do Stali Mielec miał wyjątkową oprawę. Doświadczony obrońca wyprowadził zespół na boisko z opaską kapitana, zdobył bramkę, jednak po końcowym gwizdku dominowało rozczarowanie. Mielczanie, mimo prowadzenia 3:0 do przerwy, tylko zremisowali z Podbeskidziem Bielsko-Biała. O swoich odczuciach po spotkaniu opowiedzieli także Getinger oraz debiutujący ze skutecznym trafieniem Tymoteusz Gmur.

    Powrót z golem, ale bez zwycięstwa

    Krystian Getinger wrócił do Stali Mielec po rocznej przerwie i od razu został wyznaczony na kapitana zespołu. Powrót okrasił zdobytym golem, jednak po końcowym gwizdku nie krył rozczarowania wynikiem.

    – „To był dla mnie słodko-gorzki powrót. Przed meczem towarzyszyły mi ogromne emocje. Bardzo się cieszyłem, że mogłem wyjść z opaską kapitana. To była decyzja Piotrka Wlazło, za którą jestem mu bardzo wdzięczny. Strzelenie bramki po powrocie do Stali było dla mnie czymś wyjątkowym, ale przy prowadzeniu 3:0 nie możemy nie wygrać takiego meczu.” – powiedział Krystian Getinger. Zdaniem doświadczonego obrońcy po przerwie gospodarze zbyt mocno oddali inicjatywę rywalom.

    – „Wydaje mi się, że za bardzo daliśmy się zepchnąć do defensywy. Wszystko przeanalizujemy z trenerami, ale pozostaje ogromny niedosyt. Taki mecz nie powinien zakończyć się remisem.” – podkreślił. Kapitan Stali przyznał również, że po pierwszym golu Podbeskidzia przypomniał sobie podobny mecz sprzed kilku lat, kiedy jego zespół również prowadził 3:0.

    – „Musimy wyciągnąć z tego wnioski, bo takie sytuacje nie mogą się powtarzać.” – zaznaczył. „Miałem piłkę na 4:1”

    Getinger nie ukrywał, że sam miał szansę definitywnie zamknąć spotkanie.

    – „Miałem sytuację na 4:1. Być może powinienem bardziej precyzyjnie uderzyć, a postawiłem na siłę. Gdyby ta piłka wpadła do siatki, zapewne byłoby już po meczu. Tym bardziej szkoda, że skończyło się tylko remisem.” – ocenił. Mimo rozczarowania zaznaczał, że sezon dopiero się rozpoczął i drużyna ma jeszcze wiele okazji do rehabilitacji.

    – „To dopiero początek rozgrywek. Punkt zawsze jest cenny, ale dla mnie pozostaje ogromny niedosyt. Musimy wrócić do wygrywania.” – dodał. Stal to mój dom

    Powrót do Mielca miał dla Getingera także wymiar osobisty.

    – „Bardzo chciałem tutaj wrócić. Zawsze powtarzałem, że Stal to mój dom. Dostałem dziś szansę od trenera i zrobię wszystko, żeby pomagać drużynie. Lepszego powrotu trudno było sobie wymarzyć – mecz u siebie, opaska kapitana i bramka. Do pełni szczęścia zabrakło tylko zwycięstwa.” – powiedział. – „Nie wiedziałem, czy ten powrót uda się zrealizować, ale bardzo tego chciałem. Jestem wdzięczny klubowi za zaufanie i zrobię wszystko, żeby udowodnić, że wciąż potrafię grać w piłkę.” – dodał. Już w następnej kolejce Stal Mielec zagra na wyjeździe ze Stalą Rzeszów.

    – „To zawsze wyjątkowy mecz. Po tym remisie chcemy pokazać, że był to tylko wypadek przy pracy. Wierzę w DNA tej drużyny i uważam, że jesteśmy w stanie wygrać z każdym w tej lidze.” – zakończył Krystian Getinger. Gmur: Kibice zrobili na mnie ogromne wrażenie

    Po spotkaniu wypowiedział się również Tymoteusz Gmur , który już w trzeciej minucie zdobył swoją pierwszą bramkę w barwach Stali Mielec.

    – „Pierwsza połowa była bardzo dobra. Dobrze weszliśmy w mecz, a bramka oczywiście bardzo mnie cieszy. Niestety w drugiej połowie oddaliśmy rywalom więcej miejsca, przejęli kontrolę i dlatego spotkanie zakończyło się remisem. Bardzo żałujemy, bo mogliśmy wygrać.” – powiedział. Młody zawodnik nie krył również zachwytu atmosferą panującą na Stadionie Miejskim w Mielcu.

    – „Nigdy wcześniej nie miałem okazji grać przy takiej publiczności. Kibice robili świetną atmosferę od pierwszej do ostatniej minuty, niezależnie od wyniku. Chcemy odwdzięczyć się im już w derbach i pokazać, że potrafimy wygrywać.” – podkreślił. Gmur przyznał, że wiele uczy się od bardziej doświadczonych kolegów, zwłaszcza Krystiana Getingera.

    – „Grałem dziś z Getkiem na jednej stronie. To bardzo doświadczony zawodnik, który cały czas mi podpowiada. Tak samo pozostali zawodnicy bardzo dobrze mnie przyjęli i jestem im za to wdzięczny.” – mówił. Wyjaśnił także, dlaczego zdecydował się dołączyć do mieleckiego zespołu.

    – „Rozmawiałem między innymi z Bartkiem Mrozkiem, który bardzo dobrze wypowiadał się o klubie. To, a także atmosfera wokół Stali, kibice i sztab szkoleniowy przekonały mnie do podjęcia tej decyzji.” – wyjaśnił. – „Chcę pokazać się z jak najlepszej strony i pomóc drużynie awansować do Ekstraklasy, bo uważam, że właśnie tam jest miejsce Stali Mielec.” – podsumował Tymoteusz Gmur. Co sądzisz na ten temat?


    Źródło: hej.mielec.pl

    Stanosky odwala robotę

    Zrób z tego przeszczep

    Ten artykuł to guz. Jeden klik i Stanosky robi z niego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek. Cena w żetonach stoi na kaflu.