Artykuł informuje o sprawie, która rozpoczęła się od przekroczenia prędkości o 17 km/h i ostatecznie zostanie rozstrzygnięta w sądzie. Sugeruje to, że nawet drobne wykroczenia drogowe mogą prowadzić do konsekwencji prawnych.
GÓRA KALWARIA Rutynowa kontrola drogowa w Dobieszy szybko nabrała zupełnie innego charakteru. 24-letnia kierująca, zatrzymana za przekroczenie prędkości, jeszcze przed okazaniem dokumentów sama poinformowała policjantów, że nie powinna siedzieć za kierownicą. Teraz za swoje zachowanie odpowie przed sądem.
Kontrola zakończyła się poważniejszymi ustaleniami
Do zdarzenia doszło na ul. Mazowieckiej w Dobieszy. Policjanci z piaseczyńskiej drogówki zatrzymali do kontroli kierującą Volkswagenem, która w terenie zabudowanym przekroczyła dozwoloną prędkość o 17 km/h.
Zanim funkcjonariusze rozpoczęli standardowe czynności, 24-latka sama przyznała, że nie posiada uprawnień do kierowania pojazdami, a dodatkowo obowiązuje ją sądowy zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych.
Policjanci potwierdzili jej słowa
Sprawdzenie w policyjnych systemach wykazało, że kobieta rzeczywiście ma aktywny zakaz prowadzenia pojazdów, orzeczony przez Sąd Rejonowy w Rypinie w sierpniu 2025 roku.
W związku z tym funkcjonariusze sporządzili dokumentację dotyczącą zarówno przekroczenia dopuszczalnej prędkości, jak i niestosowania się do orzeczonego przez sąd zakazu prowadzenia pojazdów.
Sprawa trafi do sądu
24-latka odpowie teraz przed Sądem Rejonowym w Piasecznie. Złamanie sądowego zakazu prowadzenia pojazdów jest przestępstwem zagrożonym karą do 5 lat pozbawienia wolności.
Policja przypomina, że orzeczony przez sąd zakaz prowadzenia pojazdów jest prawomocną decyzją, której należy bezwzględnie przestrzegać. Jego lekceważenie wiąże się z odpowiedzialnością karną i może prowadzić do poważnych konsekwencji.
Co sądzisz na ten temat?
Źródło: PiasecznoNEWS.pl
Ten artykuł to guz. Jeden klik i Stanosky robi z niego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek. Cena w żetonach stoi na kaflu.