
Sztab Generalny Wojska Polskiego ostrzega przed rosyjską dezinformacją, która zaczęła działać tuż po tym, gdy pod Lublinem znaleziono niezidentyfikowany obiekt. Celem Rosjan jest m.in. ośmieszanie polskich służb, a także podważanie skuteczności systemu obrony powietrznej nad Polską – poinformował SG
Sztab Generalny Wojska Polskiego ostrzega przed rosyjską dezinformacją, która zaczęła działać tuż po tym, gdy pod Lublinem znaleziono niezidentyfikowany obiekt. Celem Rosjan jest m.in. ośmieszanie polskich służb, a także podważanie skuteczności systemu obrony powietrznej nad Polską – poinformował SGWP.
W ubiegły czwartek – gdy trwał zmasowany rosyjski atak na zachodnią Ukrainę – o godz. 3.40 w polskiej przestrzeni powietrznej wykryto niezidentyfikowany obiekt. Dla jego rozpoznania i przechwycenia skierowano myśliwiec F-16. O godz. 3.46 obiekt zanikł. Miejsce jego upadku zlokalizowano w pobliżu Tarnawy-Kolonii (woj. lubelskie). Od razu – jak informuje na portalu X Sztab Generalny Wojska Polskiego – ruszyła rosyjska propaganda.
– W czwartek w godzinach od 04:00 do 09:00 czasu polskiego rosyjski aparat propagandowy rozpoczął działania manipulacyjne związane z incydentem. Rosyjskie media i kanały propagandowe wykorzystywały niepełne informacje, brak oficjalnej identyfikacji obiektu oraz rozbieżności w pierwszych doniesieniach do rozpowszechniania alternatywnych i niepotwierdzonych interpretacji
napisali przedstawiciele SGWP w poniedziałek wieczorem na X.
Przedstawiciele SGWP zaapelowali, aby nie powielać niezweryfikowanych informacji dotyczących tego zdarzenia.
– Główne linie przekazu obejmują sugerowanie ukraińskiego pochodzenia obiektu, podważanie skuteczności polskiego systemu obrony powietrznej, ośmieszanie działań polskich służb oraz przedstawianie zdarzenia jako rzekomego skutku współpracy Polski z Ukrainą. Pojawiły się również próby bezpodstawnego powiązania incydentu z obecnością prezydenta Wołodymyra Zełenskiego w Lublinie
przekazano w komunikacie.
Śledztwo w kierunku naruszenia polskiej przestrzeni powietrznej i sprowadzenia katastrofy w ruchu lotniczym prowadzi Wydział ds. Wojskowych Prokuratury Okręgowej w Lublinie. Z ustaleń śledczych wynika, że w Tarnawie-Kolonii spadła rakieta Ch-101, która została wyprodukowana w drugim kwartale 2026 r. w jednym z zakładów na terytorium Rosji w obwodzie moskiewskim. Jak przekazano, rakieta o oznaczeniach Ch-101 zawierała materiał wybuchowy „w znacznej ilości”.
Przedstawiciele polskiego rządu zapewniali, że gdyby rakieta stanowiła zagrożenie dla terenów zamieszkanych, zostałaby zestrzelona. (PAP)
mt/ ugw/
Źródło: Twój Radom
Wybierz formę na pasku. Stanosky otwiera się z boku, pokazuje cenę i robi z tego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek.