
Sprawa trafiła do sądu w Radomiu Według śledczych 32-letni właściciel radomskiej firmy oferował w internecie głównie telefony znanej marki w cenie od 3 do 5 tys. zł za sztukę, ale także inny sprzęt elektroniczny. Pobierał od klientów pieniądze, ale towaru nie wysyłał. Wyłudził w sumie ponad 330 tys
Sprawa trafiła do sądu w Radomiu
Według śledczych 32-letni właściciel radomskiej firmy oferował w internecie głównie telefony znanej marki w cenie od 3 do 5 tys. zł za sztukę, ale także inny sprzęt elektroniczny. Pobierał od klientów pieniądze, ale towaru nie wysyłał. Wyłudził w sumie ponad 330 tys. zł.
Damian D. miał również doprowadzić do niekorzystnego rozporządzenia mieniem innych podmiotów. W gronie pokrzywdzonych znalazła się m.in. firma z Gdańska specjalizująca się w finansowaniu i udzielaniu pożyczek przedsiębiorcom. Biznesmen miał od niej pożyczyć 100 tys. zł, ale pieniędzy nie zwrócił. Z kolei ING Bank Śląski miał przez niego stracić ponad 330 tys. zł.
Prokuratura ustaliła, że do oszustw miało dochodzić w latach 2022-2023.
Rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Radomiu Aneta Góźdź poinformowała, że w związku z tym, że w sprawie jest wielu pokrzywdzonych, zamieszczono na stronie internetowej informację o zakończonym śledztwie wraz ze stosownym pouczeniem dla osób zainteresowanych.
Damianowi D. grozi kara pozbawienia wolności od sześciu miesięcy do ośmiu lat.
bdb
Wybierz formę na pasku. Stanosky otwiera się z boku, pokazuje cenę i robi z tego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek.