
Pani Martyna, mieszkanka jednego z bloków przy ulicy Księcia Janusza, stała się właścicielką mieszkania na parterze zaledwie miesiąc temu. Jak mówi, wybrała je ze względu na atrakcyjne położenie komunikacyjne (blisko stąd m.in. do stacji drugiej linii metra) i na widok. Choć to najniższa kondygnacja
Kilkanaście dorodnych drzew, plac zabaw i ostatni większy skrawek zieleni między blokami na warszawskim Kole mogą zniknąć. Zadłużona spółdzielnia mieszkaniowa rozważa sprzedaż działki, by spłacić wielomilionowe zobowiązania. Mieszkańcy obawiają się, że za błędy sprzed lat zapłacą utratą przestrzeni, światła i prywatności. A prezes spółdzielni przyznaje: - Nie chciałbym się znaleźć na ich miejscu.Artykuł dostępny w subskrypcji
Pani Martyna, mieszkanka jednego z bloków przy ulicy Księcia Janusza, stała się właścicielką mieszkania na parterze zaledwie miesiąc temu. Jak mówi, wybrała je ze względu na atrakcyjne położenie komunikacyjne (blisko stąd m.in. do stacji drugiej linii metra) i na widok. Choć to najniższa kondygnacja, z okna widzi zieleń i dorodny, rozłożysty dąb. Boi się, że za kilka lat zamiast tego będzie oglądać ścianę nowego budynku albo okna sąsiadów.
Mieszkańcom bloków przy ulicy Księcia Janusza 62, 44 i 42 sen z powiek spędzają plany Spółdzielni Mieszkaniowej "KOŁO" dotyczące sprzedaży działki znajdującej się pomiędzy ich budynkami.
Pozostało 89% artykułu
Z tego artykułu dowiesz się:
Jakie są przyczyny zadłużenia Spółdzielni Mieszkaniowej "KOŁO".
Jakie działania naprawcze podejmuje obecny zarząd spółdzielni.
Jakie konsekwencje dla mieszkańców może mieć sprzedaż terenów zielonych.
Jakie alternatywne rozwiązania spłaty zadłużenia spółdzielni mieszkaniowych proponują eksperci.
Wybierz formę na pasku. Stanosky otwiera się z boku, pokazuje cenę i robi z tego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek.