Radomiak przegrał swój pierwszy mecz wyjazdowy. Drużyna nie zdobyła żadnych punktów w tym spotkaniu, co zakończyło się porażką.
Piłka nożna
Krzysztof Pękała
Dzisiaj, 17:55
Od początku meczu to GKS był przy piłce, a Radomiak starał się wysoko atakować rywala, choć bez większych efektów. Pierwsze groźne sytuacje stworzyli katowiczanie. Już w 4. minucie Jirka dogrywał do Szkurina, ale szybszy był bramkarz. Chwilę później, w 7. minucie, po dograniu w pole karne uderzał Resta, a Radomiaka uratował Majchrowicz.
W 10. minucie Szkurin uderzył głową z ośmiu metrów, ale piłka poszybowała ponad poprzeczką. GKS dalej szukał gola, a w 13. minucie wycofanie z linii końcowej dostał Marković, którego płaski strzał nogami odbił Majchrowicz. Radomiak odpowiedział dopiero w okolicach 20. minuty. Po błędzie w tyłach gospodarzy piłka trafiła pod nogi Luquinhasa, ale ten uderzył niecelnie z okolic linii pola karnego. Chwilę później Grzesik znalazł się sam na sam z bramkarzem, ale górą z tej sytuacji wyszedł Kobylak.
W 26. minucie Radomiak na dłużej zagościł w okolicach pola karnego GKS-u i wywalczył rzut rożny. Po nim uderzał Luquinhas, ale został zablokowany. W 35. minucie okazję miał jeszcze Tapsoba, lecz strzelił głową kilka metrów ponad bramką.
Przewaga gospodarzy nie przyniosła efektu, za to skuteczny okazał się Radomiak. W 31. minucie po rzucie rożnym źle piłkę wybił Resta, dopadł do niej Ibrahima Camara i mocnym strzałem pokonał Kobylaka. Do przerwy Zieloni prowadzili 1:0 , a w 45. minucie mogli nawet podwyższyć wynik , gdy Grzesik uderzył głową tuż nad bramką.
Po przerwie GKS ruszył do ataku , ale początkowo brakowało mu skuteczności. W 52. minucie Nowak uderzył z rzutu wolnego tuż obok słupka, a chwilę później Jirka nie trafił w piłkę z kilku metrów. Radomiak z kolei ustawił się głębiej, próbując bronić korzystnego rezultatu, jednak z każdą minutą gospodarze coraz mocniej naciskali.
W 58. minucie GKS doprowadził do remisu po samobójczym trafieniu Abdoula Tapsoby . Po analizie VAR arbiter Patryk Gryckiewicz potwierdził gola i było 1:1.
To nie był koniec problemów Radomiaka. W 61. minucie GKS poszedł za ciosem, a po błędzie defensywy Zielonych Ilja Szkurin znalazł miejsce do oddania strzału z kilku metrów i nie dał szans Majchrowiczowi. Gospodarze objęli prowadzenie na 2:1 , a Radomiak nie potrafił już odpowiedzieć.
W końcówce katowiczanie kontrolowali przebieg meczu, a w doliczonym czasie gry przypieczętowali zwycięstwo. Bartosz Nowak wykorzystał podanie Szkurina i efektownym uderzeniem z ostrego kąta zamknął mecz na 3:1 .
Radomiak wraca z Katowic bez punktów po meczu, w którym miał korzystny wynik, ale nie potrafił utrzymać prowadzenia. Zieloni po raz pierwszy wystąpili też w fioletowych strojach, które nie okazały się szczęśliwe.
GKS Katowice - Radomiak Radom 3:1 (0:1) Bramki : Camara 31', Tapsoba 58' (Bramka samobójcza), Skhurin 61', Nowak 90+3
GKS: Kobylak, Czerwiński (Klemenz 71'), Jędrych, Resta, Nowak, Wolski (Kowalczyk 70'), Jedlicka, Łukasiak, Markovic (Bartlewicz 59'), Szkurin (Kokosinski 90+4'), Wdowiak (Galan 59') Radomiak: Majchrowicz, Dieguez, Grzesik, Szcześniak, Ouattara, Donis (Goncalves 89'), Conrado (Balde 70'), Camara (Nunnely 78'), Luquinhas, Wolski, Tapsoba (Goure 70')
Sędzia : Patryk Gryckiewicz (Toruń)
Żółte kartki : Czerwiński 43', Luquinhas 61', Donis 72', Łukasiak 72', Klemenz 75', Galan 79', Wolski 80', Goure 83', Dieguez 89'
Źródło: CoZaDzien.pl / Tygodnik Radomski
Wybierz formę na pasku. Stanosky otwiera się z boku, pokazuje cenę i robi z tego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek.