
Pierwszy mężczyzna - 27-letni obywatel Turcji - przyleciał do Warszawy z Sarajewa, deklarując przyjazd w celach turystycznych. Do kontroli granicznej przedstawił bułgarski paszport oraz dowód osobisty. Chciał obejść trzyletni zakaz "Szczegółowa weryfikacja dokumentów wykazała, że oba zostały podro
Co z SAFE dla Straży Granicznej? Zapowiedź Tuska
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: Straż Graniczna
Chcieli przekroczyć granicę, wykorzystując podrobione dokumenty oraz zmienione dane osobowe, choć obaj mieli zakazy wjazdu do strefy Schengen. Strażnicy graniczni z placówki Warszawa-Okęcie zatrzymali dwóch cudzoziemców, którzy będą musieli wrócić do swoich krajów.
Pierwszy mężczyzna - 27-letni obywatel Turcji - przyleciał do Warszawy z Sarajewa, deklarując przyjazd w celach turystycznych. Do kontroli granicznej przedstawił bułgarski paszport oraz dowód osobisty.
"Szczegółowa weryfikacja dokumentów wykazała, że oba zostały podrobione na wzór oryginalnych. Funkcjonariusze ujawnili również w paszporcie dwie podrobione odbitki stempli tureckiej i bośniackiej kontroli granicznej. Dodatkowo ustalono, że cudzoziemiec figuruje w systemach teleinformatycznych Straży Granicznej jako osoba, wobec której obowiązuje zakaz wjazdu na terytorium Polski i innych państw strefy Schengen. Trzyletni zakaz został orzeczony w związku z wydaną rok wcześniej decyzją o zobowiązaniu do powrotu" - poinformowała rzeczniczka prasowa Nadwiślańskiego Oddziału Straży Granicznej Dagmara Bielec.
Funkcjonariuszka zapewniła, że strażnicy wszczęli postępowanie przygotowawcze w sprawie usiłowania przekroczenia granicy RP "wbrew przepisom, podstępem, z wykorzystaniem podrobionych dokumentów". Mężczyzna otrzymał również decyzję o odmowie wjazdu na terytorium Polski.

Drugim podróżnym był 38-letni obywatel Albanii, który przyleciał do Warszawy z Tirany. W trakcie kontroli granicznej funkcjonariusze ustalili, że dane biometryczne mężczyzny figurują w systemach Straży Granicznej jako osoby objętej zakazem wjazdu i pobytu na terytorium państw strefy Schengen. "Jak wykazała weryfikacja, cudzoziemiec zmienił nazwisko w czasie obowiązywania zakazu, próbując w ten sposób ukryć swoją tożsamość. Wpisu do systemu dokonały właściwe organy Królestwa Niderlandów" - wyjaśniła Bielec.
Jak dodała, wobec obywatela Albanii również wydano decyzję o odmowie wjazdu na terytorium RP. Do czasu odlotu do kraju pochodzenia pozostaje pod nadzorem funkcjonariuszy straży granicznej.
Źródło: tvnwarszawa.pl
Ten artykuł to guz. Jeden klik i Stanosky robi z niego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek. Cena w żetonach stoi na kaflu.