
W najbliższy piątek, 10 lipca, w Ostrołęce odbędą się miejskie obchody Narodowego Dnia Pamięci Ofiar Ludobójstwa dokonanego przez ukraińskich nacjonalistów na obywatelach II Rzeczypospolitej Polskiej. Wspólne spotkanie rozpocznie się o godzinie 10:00 przy Pomniku Golgota Wschodu, który znajduje się

W najbliższy piątek, 10 lipca, w Ostrołęce odbędą się miejskie obchody Narodowego Dnia Pamięci Ofiar Ludobójstwa dokonanego przez ukraińskich nacjonalistów na obywatelach II Rzeczypospolitej Polskiej. Wspólne spotkanie rozpocznie się o godzinie 10:00 przy Pomniku Golgota Wschodu, który znajduje się przy ulicy Krańcowej.
Prezydent Miasta Ostrołęki, Paweł Niewiadomski, zaprasza do wzięcia udziału w tym wydarzeniu wszystkich mieszkańców, a także przedstawicieli lokalnych instytucji, organizacji społecznych, szkół oraz poczty sztandarowe. W programie zaplanowano uroczyste złożenie kwiatów oraz wspólną modlitwę w intencji ofiar.
Miejskie obchody nawiązują do 83. rocznicy tzw. Krwawej Niedzieli z 11 lipca 1943 roku, która jest symbolicznym i najbardziej tragicznym punktem zbrodni wołyńskiej. To właśnie tego dnia oddziały UPA zaatakowały jednocześnie około 150 polskich miejscowości na Wołyniu, zabijając tysiące bezbronnych ludzi - w tym kobiety, dzieci i starszych mieszkańców.
Spotkanie przy pomniku będzie okazją, by w ciszy i zadumie oddać hołd pomordowanym, a także wspólnie przypomnieć, jak ważna jest pamięć historyczna i prawda o tamtych bolesnych wydarzeniach.
Google News
Obserwuj nas i otrzymuj nowe wiadomości
Dodaj eOstroleka do obserwowanych źródeł w Google News.

STOP HEJT. Twoje zdanie jest ważne, ale nie może ranić innych.
Zastanów się, zanim dodasz komentarz
~Ferdousi, 14:00 06-07-2026, 73%
Ja mam postulat. Ostrołęka ma tam jakieś miasto partnerskie na Ukrainie( NA! Ukrainie a nie "w" Ukrainie). Trzeba sprawdzić czy w tym rzekomo partnerskim mieście są: pomniki ,ulice poświęcone Banderze no i tym innym banderowskim zboczeńcom. Jak tak będzie to NATYCHMIAST OSTROŁĘKA NIECH ZRYWA TO POŻAL SIĘ BOŻE W 'WSPÓŁPRACE Z TĄ DZICZĄ. Ja to w ogóle nie rozumiem jak z ludzi skrzywionych psychicznie można uznawać za bohaterów? Przecież są doniesienia że Bandera w młodości sadystycznie krzywdził koty ,psy. W Polskim więzieniu był cwelem.Postać ohydna w każdym calu. W ogóle rządzący są "trochę" nienormalni, no ale gdzieś musi być ten kres. To tak jak by w Niemczech nagle zaczęto nadawać ulice i stawiać pomniki Adolfowi H. Geringowi, Himmlerowi ,itp...Ps. Ja o tym dręczeniu przez Bandere zwierząt to po to pisze żeby pokać ze Bandera to zwyrol że tak powiem "pełną gębą" a nie że on tam Polaków nienawidził bo coś tam coś tam, bo coś tam mu Polacy zrobili kiedyś-nie! To zwyrol który lubił gnębić w jego mniemaniu słabszych. Czy to ludzi czy zwierzęta.
~isu, 20:21 06-07-2026, 10%
A to tak jak niby nasi wyklęci na białorusi i Litwie.
~Gustaw, 20:24 06-07-2026, 100%
@~isu Wyklęci nie zamordowali 150 tysięcy ludzi i nie mordowali w tak bestialski sposób, jak UPA. Nie wiem, czy wiesz ale UPA zamordowała więcej UKRAIŃCÓW, którzy nie chcieli mordować Polaków niż Niemców, czy Rosjan. O ukraińskiej dywizji w SS też warto mówić.
Rzeź Wołyńska = ludobójstwo
Banderyzm = nazizm
Trzeba tępić banderyzm w zarodku
~..., 02:22 07-07-2026, 100%
@~isu Ty za ruble *****lisz te bzdury czy jesteś PO prostu głupi/ głupia ??
~Wieczna Hańba Banderowcom, 20:29 06-07-2026, 80%
"Maleńkie dzieci nieraz nie rozumiały śmierci i tkwiły przy zwłokach matki, płacząc i dopominając się o jej reakcję. W osadzie Chrynów (pow. Włodzimierz) półtoraroczne dziecko Jana i Marzanny Blicharzów z odrąbaną ręką pełzało po martwej matce, wołając „mama", zaś siedmiomiesięczne dziecko Wacława i Jadwigi Demków z Jadwigina (pow. Łuck) ssało pierś martwej matki.
Dzieci starsze same przyłączały się do uchodźców albo były zabierane przez zorganizowane grupy Polaków, którzy po napadzie wracali zabrać do miasta niedobitki i pochować zamordowanych. W takich okolicznościach ocalało sześcioro sierot po zamordowanych Kuncach z Ziemlicy (pow. Włodziemierz Woł.).
"We wsi Sytnica (pow. Łuck) dwoje dzieci Władysława i Janiny Hulkiewiczów, jedno sześcioletnie, drugie sześciomiesięczne, banderowcy żywcem zakopali; w osadzie leśnej Małuszka (pow. Kostopol) 13-letniemu Stasiowi Wojciechowskiemu zadano 19 ran kłutych i duszono go sznurkiem; we wsi Zamlicze (pow. Horochów) pięcioro dzieci Usarskich porąbano siekierami, niemowlęciu połamano wszystkie kosteczki i gnojem zatkano usta; w Wiśniowcu Nowym (pow. Krzemieniec) dziecko-noworodek Antoniego i Feli Kozakowskich zostało rozbite o ścianę domu (ten sposób zabijania małych dzieci był bardzo częsty); we wsi Swinarzyn (pow. Kowel) paroletni synek Lipskich został przybity do stołu za język, a pozostałe rodzeństwo zostało wrzucone do studni; w kolonii Czmykos Janince Kotas, lat 12, znajomy Ukrainiec ze wsi Czmykos odrąbał nogi w połowie łydek, zmarła z wykrwawienia w rowie przysypana cienką warstwą ziemi"
„Małe dzieci z ustami przeciętymi od ucha do ucha. Kobiety wbijane na pal, mężczyźni rozrywani końmi. Odcinanie po kolei wszystkich członków przed zadaniem śmierci” – relacjonuje ks. Józef Kuczyński, proboszcz w Dederkałach (pow. krzemieniecki)"
"W sierpniu 1943 r. w szpitalu w Równem przebywała 11-letnia dziewczynka z wykłutymi oczami. W szpitalu w Sarnach leczony był syn gajowego z kolonii Chinocze czteroletni Romek, któremu upowcy w czerwcu 1943 r. obcięli obie nóżki, a oboje rodziców zamordowali. U wielu dzieci pozostały rozległe oszpecające blizny po oparzeniach w płonących zabudowaniach oraz po ranach, jak np. u Henia Janaczka z kolonii Siomaki (pow. Kowel)"
"Podczas napadu w Wigilię Bożego Narodzenia w 1943 r. na Polaków w Ołyce (pow. Łuck) w jednym z domów, gdzie zebrała się grupka osób, upowcy kazali trzymać świecę małemu synkowi Balbiny Mroczkowej i oświetlać mordowanie jego matki, brata i innych osób. Na koniec mordu trzymający świecę otrzymał cios siekierą w głowę i stracił oko"
Po takich przeżyciach nie wszystkie dzieci wróciły do równowagi psychicznej. 14-letnia Stanisława Kasperkiewicz, ranna w napadzie w 1943 r. w kolonii Siomaki (pow. Kowel), wprawdzie wyleczyła się z ciężkich obrażeń w szpitalu w Kowlu, ale nie zniosła ciężaru obecności przy makabrycznym mordowaniu rodziców – w 1945 r. zmarła w szpitalu psychiatrycznym. Michalina Kownacka, lat dwa, z kolonii Chaitówka (pow. Łuck) straciła na zawsze mowę na skutek szoku doznanego podczas ucieczki od upowców, gdy matka czołgająca się w bruzdach ziemniaczanych ciągnęła ją za rękę.
Dzieci Wołynia - cykl filmów dokumentalnych przedstawiających relacje ostatnich świadków Zbrodni Wołyńskiej. Źródło Instytut Pamięci Narodowej
~Ferdousi, 06:02 07-07-2026, 100%
@~Wieczna Hańba Banderowcom Ja to w ogóle nie mogę czytać tych opisów zbrodni...Dziwne w tym wszystkim jest to że banderyzm popierają Bżydy...No tak jakoś się "porobiło". Na czele z Bżydówką Annie Aplebaum -żoną agenta brytyjskiego Radosława Sikorskiego ( obecnie pełniącego funkcje ministra spraw zagranicznych). Znana jest wypowiedź "tego czegoś"- Ann Aplebaum jak mówi: Ukraińcom trzeba pozwolić na nacjonalizm bo to jest w chwili obecnej korzystne. Dokładnej wypowiedzi nie pamiętam ,ale sens jest zachowany. O! . Czyli bżydówka "pozwala" ukraińcom czczić Banderę. Dziwne to wszystko. Bo ukry Bżydów natłukli jeszcze może więcej niż Polaków.
Serwis eOstroleka.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.
lipiec 2026
Pn
Wt
Śr
Cz
Pt
So
Nd
29
30
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
30
31
1
2
Dzisiaj:
Kino JANTAR
Źródło: eOstrołęka.pl
Ten artykuł to guz. Jeden klik i Stanosky robi z niego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek. Cena w żetonach stoi na kaflu.