
Spis treści
Przechodnie najpierw robią zdjęcia, dopiero później poznają odpowiedź
Z daleka wygląda jak nowoczesna instalacja artystyczna. Wielkie czerwone pasy ustawione tuż przy Pałacu Kultury i Nauki na placu Defilad trudno przeoczyć. Stoją tuż przy wejściu do Kinoteki. Przechodnie zwalniają, wyciągają telefony i robią zdjęcia. Niektórzy próbują odgadnąć, co przedstawia konstrukcja, inni podchodzą z czystej ciekawości. Zagraniczni turyści robią sobie zdjęcia na tle instalacji, dzieci biegają między czerwonymi szarfami. Całości pilnuje ochroniarz, co tylko jeszcze bardziej przyciąga uwagę.
Dopiero z bliska można dostrzec hasło kampanii i kod QR prowadzący do strony internetowej. Wtedy wszystko staje się jasne. Tajemnicza instalacja jest elementem kampanii społecznej „ Tak dla podpasek ”, której celem jest zwrócenie uwagi na problem ubóstwa menstruacyjnego i zachęcenie do podpisania apelu o zapewnienie bezpłatnych środków menstruacyjnych w szkołach.
Zobacz zdjęcia czerwonej instalacji w centrum Warszawy. Byliśmy na miejscu:
Strefa Czystego Transportu w Warszawie ma już dwa lata. Jakie są jej efekty?
Warszawska Strefa Czystego Transportu obchodzi drugie urodziny. Z tej okazji w poniedziałek, 6 lipca, przy Rondzie Jazdy Polskiej zorganizowano otwarte wydarzenie dla mieszkańców, podczas którego możn...
Nikt nie przejdzie obojętnie
Trzeba przyznać, że organizatorzy osiągnęli swój cel. Trudno znaleźć osobę, która przejdzie obok instalacji obojętnie. Jedni zatrzymują się tylko na chwilę, inni robią zdjęcia, a jeszcze inni zastanawiają się, czy tak intymny temat powinien być poruszany właśnie w samym centrum Warszawy.
„Każda z nas przez to przechodzi. Naturalnie”
Jeszcze kilkanaście lat temu reklamy podpasek pokazywały niebieski płyn zamiast krwi, a o miesiączce mówiło się głównie szeptem. Dziś menstruacja coraz częściej staje się tematem publicznej debaty. Mówi się o edukacji, ubóstwie menstruacyjnym , dostępności środków higienicznych, a od czasu do czasu wraca również dyskusja o urlopie menstruacyjnym . Różowe skrzyneczki są już też zjawiskiem coraz bardziej powszechnym w szkołach i miejscach publicznych.
To właśnie dlatego podobne kampanie budzą emocje. Zwolennicy przekonują, że okres jest czymś naturalnym i nie powinien być tematem tabu. Krytycy odpowiadają, że przestrzeń publiczna nie jest miejscem na tego typu przekazy i zastanawiają się, gdzie przebiega granica społecznych kampanii.
O zdanie zapytaliśmy mieszkanki Warszawy , które zatrzymały się przy instalacji.
– Biorąc pod uwagę, że zrobiło się z tego takie tabu, a to jednak może być problem, szczególnie dla młodych dziewczynek. Mogą być takie sytuacje, że dziewczyny bardzo ciężko przechodzą ten czas. To powinno być naturalne – mówi starsza kobieta siedząca na ławce tuż obok instalacji. – Instalacja jest bardzo widoczna i dobrze, bo wzbudza zainteresowanie. Ten temat nie powinien być tabu – podkreśla. Kto stoi za akcją?
Autorem kampanii jest Kulczyk Foundation wraz z partnerami. Organizatorzy zwracają uwagę na problem ubóstwa menstruacyjnego i przekonują, że żadna uczennica nie powinna opuszczać lekcji z powodu braku podpaski. Dlatego zachęcają do podpisania apelu o zapewnienie bezpłatnych środków menstruacyjnych w szkołach.
– To nie miesiączka wyklucza dziewczęta z życia szkolnego. Wyklucza je brak systemowych rozwiązań. Nie zgadzamy się na sytuację, w której w XXI wieku uczennice opuszczają lekcje, bo nie mają dostępu do podpasek. Okres nie jest wyborem. Jest naturą. Chcemy, aby temat menstruacji przestał być powodem wstydu, a stał się przedmiotem odpowiedzialnej debaty i realnych działań systemowych – mówi Dominika Kulczyk , założycielka Kulczyk Foundation. Nie bez znaczenia jest również lokalizacja. Pałac Kultury i Nauki to jedno z najbardziej ruchliwych miejsc w Warszawie. Każdego dnia przechodzą tędy tysiące osób, dlatego trudno o lepsze miejsce na rozpoczęcie publicznej dyskusji.
Menstruacja to już nie jest tabu
Czy czerwona konstrukcja zmieni podejście Polaków do menstruacji? Trudno dziś odpowiedzieć na to pytanie. Już teraz widać jednak, że skutecznie przyciąga uwagę i zachęca do rozmowy, niezależnie od tego, czy ktoś popiera pomysł organizatorów, czy patrzy na niego z dużym dystansem.
Warszawa nie jest jedynym miastem, w którym pojawiła się charakterystyczna instalacja. Wcześniej stanęła również na Placu Wolności w Poznaniu . Tam także miała zwrócić uwagę przechodniów na problem ubóstwa menstruacyjnego i zachęcić do podpisania apelu o zapewnienie bezpłatnych środków menstruacyjnych w szkołach.
Instalacja w Warszawie będzie stała do 15 lipca.
Wulgarne nazwy miejsc w Warszawie w Google Maps. Wiceminister: To nie był atak
W weekend mieszkańcy Warszawy używając popularnego serwisu z mapami Google Maps mogli doznać szoku. Doskonale znane im miejsca w sieci zmieniły nazwy, i to na wyjątkowo wulgarne, a niektóre wprost obr...
Źródło: Warszawa Nasze Miasto
Wybierz formę na pasku. Stanosky otwiera się z boku, pokazuje cenę i robi z tego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek.