1. RAK
  2. ›
  3. rak muzgu

Sekcje i wydania

  • rak muzgu
  • Polska (kraj)
  • Polska
  • Świat
  • Wojsko
  • InfluShit
  • Biznes
  • Rolnictwo
  • Black Mirror
  • Sport
  • Zdrowie
  • Dom i Kuchnia
  • Motoryzacja
  • Kultura
  • Rozrywka
  • Kuchnia
  • Prawo
  • Podroze
  • Pogoda
  • Dolnośląskie
  • Kujawsko-pomorskie
  • Lubelskie
  • Lubuskie
  • Łódzkie
  • Małopolskie
  • Mazowieckie
  • Opolskie
  • Podkarpackie
  • Podlaskie
  • Pomorskie
  • Śląskie
  • Świętokrzyskie
  • Warmińsko-mazurskie
  • Wielkopolskie
  • Zachodniopomorskie
    RAKGURUGURU
    Nie chodzi o to, by "zaliczyć"

    Nie chodzi o to, by "zaliczyć"

    RAK0RAK0przeszczepów
    2137 odsłon
    Nie chodzi o to, by "zaliczyć"

    Pytania do księdza - odpowiada ks. Jakub Wąsowski, rezydent parafii Matki Bożej Częstochowskiej w Garwolinie

    Znajomy opowiadał mi, że kiedy spóźni się na Mszę Świętą, to w ramach wyrzeczenia nie siada w ławce, żeby ten dyskomfort motywował go do punktualności. Czy to zdrowa religijność? I jak długie spóźnienie powinno sprawiać, że odpuszczamy daną Mszę i idziemy na kolejną (jeśli to w danym dniu możliwe)?

    Wydaje się, że taka strategia nie jest najlepszym pomysłem. Zanim podejmiemy jakiekolwiek kroki, warto odpowiedzieć sobie na pytanie, w czym tkwi problem. Jeśli jest on natury technicznej i uniemożliwia nam dotarcie na czas, stanie podczas Mszy w ramach pokuty nic nie pomoże. Jeśli natomiast Eucharystia nie jest dla nas wystarczająco ważna i lekceważymy punktualność, zadawanie sobie trudu postawy stojącej raczej tego nie zmieni. Nie możemy zapomnieć, że Eucharystia to spotkanie z Panem Jezusem. Jeśli spóźnię się na umówione spotkanie z przyjacielem i za karę będę stał podczas rozmowy, wcale nie poprawi to naszej relacji. Ponadto postawy podczas liturgii wyrażają i współgrają z poszczególnymi czynnościami. Jeśli podczas homilii będę myślał o bolących nogach, zamiast w skupieniu słuchać Słowa Bożego, to również mija się z celem. Spóźniając się, tracimy kolejne elementy Eucharystii; uważam, że wyznaczanie „punktu granicznego” jest bezcelowe. To jak w relacji: jeśli ktoś spóźni się raz, wybaczę mu. Jeśli jednak pyta, ile może się spóźniać, bym „zaliczył” spotkanie, komunikat jest jasny. Myślę, że z Bogiem jest podobnie.

    Masz pytania dotyczące wiary? Napisz, przekażemy Twoje pytanie i dostaniesz na nie odpowiedź. Mail: [email protected] lub SMS: 514 180 801


    Źródło: eGarwolin.pl (gazeta Twój Głos)

    Stanosky odwala robotę

    Zrób z tego przeszczep

    Ten artykuł to guz. Jeden klik i Stanosky robi z niego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek. Cena w żetonach stoi na kaflu.