
177 tysięcy złotych "zarobiły" w zaledwie kilka godzin. Dwie oszustki trafiły w ręce ursynowskich kryminalnych. Podszywały się pod... policjantów. Okazało się, że to był dopiero początek.
Telefon od "funkcjonariusza CBŚP", kilka godzin instruktażu i seniorka z Ursynowa oddała nieznajomej wszystkie oszczędności oraz rodzinną biżuterię. Straty oszacowano na ponad 177 tysięcy złotych. Kryminalni z ursynowskiego komisariatu ruszyli natychmiast tropem oszustek - jedną zatrzymali w Markach, drugą wytropili w wynajętym apartamencie w Łodzi. Obie trafiły już za kratki.
Kilka godzin przy telefonie
Do przestępstwa doszło na początku czerwca. Scenariusz był podręcznikowy, ale - niestety - skuteczny.
Z seniorką skontaktował się telefonicznie mężczyzna podający się za funkcjonariusza Centralnego Biura Śledczego Policji. Przekonał kobietę, że jest obserwowana przez grupę przestępczą, a jej oszczędności i kosztowności są zagrożone. Fałszywy policjant przez kilka godzin utrzymywał z nią kontakt telefoniczny, instruując ją, jak ma postępować.
Presja okazała się na tyle skuteczna, że kobieta wykonała polecenia co do joty.
Pokrzywdzona przygotowała gotówkę oraz biżuterię i zgodnie z poleceniami przekazała je kobiecie, która przyszła pod jej miejsce zamieszkania. Łączna wartość utraconego mienia wyniosła ponad 177 tysięcy złotych.
Marki, a potem Łódź
Sprawą od razu zajęli się funkcjonariusze Wydziału Kryminalnego Komisariatu Policji Warszawa Ursynów. Analiza materiałów i praca operacyjna szybko przyniosły efekt.
W wyniku skrupulatnej analizy zgromadzonych materiałów oraz działań operacyjnych policjanci ustalili osoby mogące mieć związek z przestępstwem. Pierwszą z podejrzanych zatrzymano pod koniec czerwca na terenie Marek.
Kobieta trafiła do prokuratury, a następnie, decyzją sądu, do aresztu na dwa miesiące. Śledczy jednak na tym nie poprzestali.
Kontynuowane czynności operacyjne doprowadziły do ustalenia miejsca ukrywania się drugiej z podejrzanych w wynajmowanym apartamencie na terenie Łodzi.
Podwójny łup: 18-latka i poszukiwany
Zatrzymanie w Łodzi przyniosło policjantom więcej, niż zakładali.
Kilka dni temu kryminalni z Ursynowa przeprowadzili kolejną realizację, podczas której zatrzymali 18-letnią kobietę podejrzaną o udział w oszustwie oraz mężczyznę poszukiwanego przez Prokuraturę Rejonową w Krakowie.
W trakcie przeszukania zabezpieczono telefony komórkowe i inne przedmioty mogące mieć znaczenie dla postępowania. Był też nieoczekiwany bonus dla śledczych - ujawniono niewielką ilość kokainy, do której posiadania przyznał się zatrzymany mężczyzna.
Rola nastolatki w całym procederze została już ustalona.
Z ustaleń śledczych wynika, że pełniła rolę tzw. „odbieraka", odbierając od pokrzywdzonej pieniądze i biżuterię.
Warszawski sąd, uwzględniając wniosek prokuratora, zastosował wobec 18-latki tymczasowy areszt na trzy miesiące.
Postępowanie prowadzone jest pod nadzorem Prokuratury Rejonowej Warszawa-Ursynów – i wcale nie jest zamknięte.
Sprawa ma charakter rozwojowy, a śledczy nie wykluczają dalszych zatrzymań osób powiązanych z grupą dokonującą oszustw metodą „na policjanta".
Policja przy okazji przypomina zasadę, która pozwoli uniknąć straty dorobku życia.
Funkcjonariusze Policji nigdy nie proszą o przekazywanie pieniędzy, biżuterii ani innych kosztowności, nie polecają również wypłacania oszczędności czy przekazywania ich nieznanym osobom. – podkreśla rzeczniczka.
Każdy taki telefon powinien wzbudzić czujność. Rozmowę należy natychmiast zakończyć i skontaktować się z najbliższą jednostką policji lub zadzwonić pod numer alarmowy 112.
Co sądzisz na ten temat?
Źródło: Halo Ursynow
Wybierz formę na pasku. Stanosky otwiera się z boku, pokazuje cenę i robi z tego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek.