1. RAK
  2. ›
  3. rak muzgu

Sekcje i wydania

  • rak muzgu
  • Polska (kraj)
  • Polska
  • Świat
  • Wojsko
  • InfluShit
  • Biznes
  • Rolnictwo
  • Black Mirror
  • Sport
  • Zdrowie
  • Dom i Kuchnia
  • Motoryzacja
  • Kultura
  • Rozrywka
  • Kuchnia
  • Prawo
  • Podroze
  • Pogoda
  • Dolnośląskie
  • Kujawsko-pomorskie
  • Lubelskie
  • Lubuskie
  • Łódzkie
  • Małopolskie
  • Mazowieckie
  • Opolskie
  • Podkarpackie
  • Podlaskie
  • Pomorskie
  • Śląskie
  • Świętokrzyskie
  • Warmińsko-mazurskie
  • Wielkopolskie
  • Zachodniopomorskie
    RAKGURUGURU
    Kroniki i wspomnienia absolwentów Trójki

    Kroniki i wspomnienia absolwentów Trójki

    0przeszczepów
    1284odsłon
    Mazowieckie

    The article announces or refers to chronicles and memories collected from the alumni of an institution known as "Trojka." It focuses on the historical perspectives and personal recollections of former students from this establishment.

    Podczas jubileuszu 65-lecia Szkoły Podstawowej nr 3 w Sierpcu dużym zainteresowaniem cieszyła się wystawa kronik i archiwalnych fotografii. Wielu absolwentów długo zatrzymywało się przy zdjęciach sprzed kilkudziesięciu lat. Próbowali odnaleźć siebie, dawnych kolegów i nauczycieli.

    Z kwiatkiem do szkoły

    Jeszcze przed oficjalnym otwarciem szkoły można było zobaczyć, jak ona wygląda. Zwiedzanie zorganizowała Barbara Pardecka, nauczycielka biologii, później wicedyrektor szkoły. Jednak trzeba było przynieść roślinę w doniczce.

    – Przyszłam z moją mamą. Przynieśliśmy olbrzymiego filodendrona. W Trójce było wtedy mnóstwo kwiatów, bo każdy chciał zobaczyć szkołę. Z tych pierwszych dni mocno w pamięć zapadł mi parkiet, prawdziwy parkiet. W szkole, gdzie się wcześniej uczyłam, były deski nasączone pyłochłonem. O stan parkietu po lekcjach dbali uczniowie. Nikt nie miał o to pretensji. Po południu przychodziliśmy i takimi specjalnymi wiórkami czyściliśmy parkiet. Klepeczka po klepeczce – wspominała Krystyna Listkowska. Pierwsi absolwenci

    – Wiedziałam, że moja mama była wśród pierwszych absolwentów szkoły. Uczyła się tutaj krótko, bo zaledwie pięć miesięcy. Ciekawie było zobaczyć jej zdjęcie i podpis w szkolnej kronice – stwierdziła Anna Matuszewska. W kronice napisano: „W dniu 24 czerwca 1961 r. opuszcza naszą szkołę 104 absolwentów na ogólną liczbę 109. Nasi absolwenci obrali różne szkoły według własnych zainteresowań. Część dziatwy poszła do Liceum Ogólnokształcącego, inni do Zasadniczej Szkoły Zawodowej i nowo powstającego Technikum Ekonomicznego. Liczna gromadka naszych absolwentów poszła do Liceum Pedagogicznego, aby zasilić szeregi nauczycielskie”.

    Z nagrodą i akordeonem

    Kroniki szkolne długo przeglądano. Co chwilę było słychać głosy: „o zobaczcie, to przecież...”. I tak Zbigniew Czajkowski został odnaleziony na fotografii, gdy odbiera nagrodę.

    – Byłem bardzo dobrym uczniem. Odbierałem świadectwa z paskiem, to i broiłem. Często byłem na dywaniku u dyrektora, wtedy był nim pan Józef Ziemkiewicz – wspominał obecny naczelnik wydziału oświaty Starostwa Powiatowego. Jarosław Żmijewski odnalazł się na zdjęciu ze szkolnym chórem, któremu przygrywał na akordeonie.

    – Jestem w kronice, to już nie jest źle – stwierdził z zadowoleniem kierownik Krytej Pływalni. Wśród absolwentów szkoły jest też Elżbieta Perzyńska.

    – Bardzo pamiętam swój pierwszy dzień. Musiałam stanąć w kącie, bo gadałam i pani od razu dała mi karę – z uśmiechem opowiadała Ela. Hubert Góralski, prezes MKS Kasztelan, nie chciał zdradzać szkolnych tajemnic.

    – Byłem pierwszym rocznikiem z wyżu demograficznego. Chodziłem do klasy VIII f. Wspomnień mam oczywiście mnóstwo, ale większość nadaje się do publikacji za jakieś dwieście lat, więc muszę milczeć. Oczywiście moim ulubionym przedmiotem w szkole były lekcje wychowania fizycznego – powiedział Hubert Góralski. Byli też tacy, którzy uwielbiali chodzić do Trójki.

    – Mam fantastyczne wspomnienia. Uwielbiałam szkołę. Wtedy to się całe życie toczyło w szkole, nie było innych rozrywek. Znalazłam swoje zdjęcie z zimowiska wyjazdowego. Do szkoły chodziło się oczywiście na piechotę. Czasem powroty trwały długo. Chodziło się na górki, na sanki i łyżwy zimą. Moją wychowawczynią w klasach I-III była moja ciocia Alicja Szpanowska, więc trzy razy bardziej musiałam udowadniać, że zasługuję na oceny. W ogóle to były wspaniałe czasy – stwierdziła Julita Lemanowicz. Szkolna rekordzistka

    Krystyna Listkowska prawie czterdzieści osiem lat spędziła w Szkole Podstawowej nr 3 w Sierpcu. Najpierw jako uczennica, później jako nauczycielka i wicedyrektor.

    – To były cudne lata. Miałam wrażenie, że każdy tę Trójkę miał w sercu i każdy chciał coś dla tej Trójki zrobić dobrego. Kiedy wróciłam tutaj jako nauczycielka, moja wychowawczyni Irena Kulasińska zaopiekowała się mną, wprowadziła w arkana pracy. Mnie było tu bardzo dobrze. Dlatego ja żadnej innej szkoły po drodze nie miałam. Moja córka Natasza powiedziała, że ja to się chyba w Trójce urodziłam, bo wszystko było jej podporządkowane, nawet moje życie prywatne – wspominała. Co sądzisz na ten temat?


    Źródło: EkstraSierpc.pl

    Stanosky odwala robotę

    Zrób z tego przeszczep

    Wybierz formę na pasku. Stanosky otwiera się z boku, pokazuje cenę i robi z tego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek.

    Przeszczep RAKa3 żet.dostajesz tekstFIKCJA