Firma odpowiedzialna za aplikację herbów na koszulkach Radomiaka zabrała głos. "Bierzemy pełną odpowiedzialność"
Piłka nożna
Michał Nowak
Dzisiaj, 19:03
Źródło: Radomiak Radom
Po fali komentarzy, jaka pojawiła się po niedzielnym meczu Radomiaka Radom z GKS-em Katowice, do sprawy odniosła się firma Promoteks Sp. z o.o., odpowiedzialna za aplikację herbów na koszulkach meczowych i replikach Zielonych. W opublikowanym komunikacie spółka przeprosiła kibiców i klub oraz wzięła odpowiedzialność za zaistniałą sytuację.
Przypomnijmy, że podczas spotkania drugiej kolejki PKO BP Ekstraklasy z koszulek trzech zawodników Radomiaka odpadły klubowe herby. Bez nich grali Conrado, Zie Ouattara i Ibrahima Camara. Sprawa szybko stała się jednym z najczęściej komentowanych tematów w mediach społecznościowych.
W oświadczeniu Promoteks podkreśla, że po otrzymaniu pierwszych sygnałów natychmiast rozpoczął kontrolę procesu produkcyjnego.
"Przede wszystkim chcemy gorąco przeprosić wszystkich Kibiców Radomiaka Radom oraz sam Klub. Wiemy, jak ważnym symbolem jest herb na piersi, dlatego w pełni rozumiemy Wasze rozgoryczenie i frustrację" napisano w oświadczeniu. Firma poinformowała, że źródłem problemu okazała się ukryta awaria urządzenia wykorzystywanego do aplikacji herbów.
"Procedury przewidują sprawdzanie parametrów maszyn przed rozpoczęciem każdej partii produkcyjnej. W tamtym momencie urządzenia wskazywały prawidłową temperaturę 180°C. Niestety, w wyniku ukrytej awarii podzespołów, podczas dłuższego cyklu pracy maszyna potrafiła gwałtownie tracić ciepło, osiągając w rzeczywistości zaledwie 125°C, mimo że wyświetlacz wciąż informował operatora o prawidłowych parametrach" wyjaśniono. Jak zaznacza spółka, wada nie była możliwa do wykrycia na etapie produkcji, ponieważ bezpośrednio po aplikacji herby trzymały się prawidłowo, a problem ujawniał się dopiero po czasie.
Promoteks podkreśla jednak, że nie uchyla się od odpowiedzialności.
"Nie szukamy jednak wymówek i bierzemy pełną odpowiedzialność za ten incydent" czytamy w komunikacie. Firma poinformowała również o wdrożeniu dodatkowych procedur kontroli jakości, obejmujących m.in. wyrywkowe testy przyczepności herbów podczas procesu produkcji. Jednocześnie zadeklarowała, że pokryje wszystkie koszty związane z usunięciem skutków usterki.
"Oficjalnie deklarujemy, że firma Promoteks pokrywa wszelkie koszty związane z naprawą lub wymianą wadliwych egzemplarzy koszulek. Jesteśmy w stałym kontakcie z Klubem i w pełni wspieramy proces reklamacyjny, aby każdy Kibic otrzymał pełnowartościowy produkt" zapewniła spółka. Na zakończenie przedstawiciele Promoteks przypomnieli, że wcześniej realizowali dla Radomiaka inne zlecenia bez żadnych problemów i wyrazili nadzieję, że podjęte działania pozwolą odbudować zaufanie oraz zamknąć ten niefortunny incydent.
Źródło: CoZaDzien.pl / Tygodnik Radomski
Ten artykuł to guz. Jeden klik i Stanosky robi z niego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek. Cena w żetonach stoi na kaflu.