1. RAK
  2. ›
  3. rak muzgu

Sekcje i wydania

  • rak muzgu
  • Polska (kraj)
  • Polska
  • Świat
  • Wojsko
  • InfluShit
  • Biznes
  • Rolnictwo
  • Black Mirror
  • Sport
  • Zdrowie
  • Dom i Kuchnia
  • Motoryzacja
  • Kultura
  • Rozrywka
  • Kuchnia
  • Prawo
  • Podroze
  • Pogoda
  • Dolnośląskie
  • Kujawsko-pomorskie
  • Lubelskie
  • Lubuskie
  • Łódzkie
  • Małopolskie
  • Mazowieckie
  • Opolskie
  • Podkarpackie
  • Podlaskie
  • Pomorskie
  • Śląskie
  • Świętokrzyskie
  • Warmińsko-mazurskie
  • Wielkopolskie
  • Zachodniopomorskie
    RAKGURUGURU
    Egzamin z polskiego dla lekarza, czyli… Między bezpieczeństwem pacjentów a zagrożonymi grafikami dyżurów

    Egzamin z polskiego dla lekarza, czyli… Między bezpieczeństwem pacjentów a zagrożonymi grafikami dyżurów

    RAK0RAK0przeszczepów
    783 odsłon
    Egzamin z polskiego dla lekarza, czyli… Między bezpieczeństwem pacjentów a zagrożonymi grafikami dyżurów

    Od pewnego czasu toczy się publiczny spór o lekarzy, którzy nie mają potwierdzonej egzaminem znajomości języka polskiego. Prezydenckie weto do ustawy pozwalającej na przedłużenie czasowego zatrudnienia medyków spoza Unii Europejskiej w trybie uproszczonym nie pozostawia jednak złudzeń. Medycy, któr

    Jarosław WaneckiJarosław Wanecki
    NASTĘPNY PROSZĘ

    Niestety, wygaszanie lekarzom uprawnień pociąga za sobą problemy kadrowe, zwłaszcza w szpitalach powiatowych, gdzie obcokrajowcy stanowią dość duże wsparcie.

    Od pewnego czasu toczy się publiczny spór o lekarzy, którzy nie mają potwierdzonej egzaminem znajomości języka polskiego.

    Prezydenckie weto do ustawy pozwalającej na przedłużenie czasowego zatrudnienia medyków spoza Unii Europejskiej w trybie uproszczonym nie pozostawia jednak złudzeń. Medycy, którzy nie przedstawili w okręgowej izbie lekarskiej certyfikatu językowego na poziomie B1, nie mogą leczyć.

    Wygrało zatem bezpieczeństwo pacjentów, a co za tym idzie, niezakłócona podczas diagnostyki i terapii komunikacja werbalna z chorym i współpracownikami w szpitalu czy przychodni.


    Problem dotyczy w głównej mierze lekarzy z Ukrainy i Białorusi, których sytuacja jest jednak zróżnicowana. Część z nich spełnia wszystkie kryteria i posiada wymagane dokumenty, ale są i tacy, którzy mimo uchylenia przepisów o warunkowym prawie wykonywania zawodu, postulowali wydłużenie czasu na naukę języka, wykazując ograniczoną dostępność kursów oraz trudności w godzeniu pełnoetatowej pracy z dyżurami i brakiem czasu na edukację. Są i tacy, którzy nie podjęli żadnych działań w kierunku zdobycia kwalifikacji językowych, licząc na prolongatę przywilejów.

    Niestety wygaszanie uprawnień pociąga za sobą problemy kadrowe, zwłaszcza w szpitalach powiatowych, gdzie obcokrajowcy stanowią dość duże wsparcie. Stąd głos dyrektorów placówek, których grafiki dyżurowe, a więc i wykonanie kontraktów z Narodowym Funduszem Zdrowia, zostały zagrożone.

    Poza tym pojawiły się różnice w interpretacji przepisów i proces odbierania uprawnień przebiega nierównomiernie w zależności od regionu. Czasem odbywa się to automatycznie, a innym razem z pewnym poślizgiem, uwzględniającym indywidualne okoliczności. Zapewnienia, że zaświadczenie o znajomości słownictwa, terminologii medycznej, komunikacji klinicznej i umiejętności prowadzenia dokumentacji w języku polskim, od kilku tygodni już nie wystarczą. Klamka zapadła.

    Uchylone przepisy miały charakter doraźny i były tylko protezą na kryzys pandemii COVID-19, wojny za wschodnią granicą oraz braki kadrowe. W zamian powinna powstać spójna strategia integracji lekarzy, pielęgniarek, położnych, ratowników i fizjoterapeutów spoza Unii z polskim systemem ochrony zdrowie.


    Eksperci wskazują na potrzebę tworzenia programów adaptacyjnych z kursami językowymi, ale również przejrzyste procedury weryfikacji kompetencji zawodowych. To nie jest ksenofobia. W innych krajach takie modele funkcjonują przecież od dekad. Przekonali się o tym polscy lekarze, którzy podejmowali tam pracę dorywczą lub zostali na stałe. Nikt nie miał ulgowych taryf, także z powodu emigracji w czasie stanu wojennego i na początku XXI wieku. Bezpieczne leczenie wymaga minimum komfortu obu stron terapii. Oczywistą podstawą jest zatem zrozumienie dolegliwości chorego, a następnie prawidłowe wykonanie zaleceń medycznych.

    Jarosław Wanecki

    Lekarz, były prezes Okręgowej Izby Lekarskiej w Płocku

    Fot. Pixabay

    Udostępnij artykuł:


    Źródło: GazetaPłocka.com.pl

    Stanosky odwala robotę

    Zrób z tego przeszczep

    Ten artykuł to guz. Jeden klik i Stanosky robi z niego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek. Cena w żetonach stoi na kaflu.