
W czerwcu 2026 roku Miejskie Centrum Kultury i Sztuki w Pułtusku zorganizowało już po raz XX Zbiorową Wystawę ,,Teraz Pułtusk’’ pod hasłem PułtuskArt26. Jedną z twórczyń wystawiających swoje prace podczas jubileuszowej edycji wydarzenia była Barbara Okońska. Wywiad z artystką przeprowadziła Amelia Świerczewska. Zachęcamy do lektury, poznania historii i pasji p. Barbary oraz Jej spojrzenia na sztukę. Tym wywiadem wznawiamy nasz wakacyjny cykl „Pułtusk Art”, w którym będziemy publikować rozmowy Amelii Świerczewskiej z naszymi lokalnymi artystami i artystkami.
Skąd Pani czerpie inspiracje do swoich dzieł?
Przede wszystkim najważniejsze było podjęcie decyzji, żeby zacząć malować. To było sześć lat temu. Było bardzo gorąco na dworze, no i ja tak sobie pomyślałam: „Cóż tu robić? Trzeba zacząć coś konkretnego w domu’’. Pomyślałam sobie, że może zaczęłabym malować. Oczywiście żadnego przygotowania nie miałam. Wszelkie informacje czerpałam z internetu i tak stopniowo zaczynałam malować na papierze. Najpierw akwarelami, a później, gdy nabrałam trochę wprawy, zaczęłam malować akrylami. I tak to się zaczęło sześć lat temu. Do dziś namalowałam już ponad sto obrazów, ale są one różnej jakości. Kiedy patrzę na te pierwsze, to wydaje mi się, że wstyd byłoby je gdzieś pokazywać, ponieważ nie miałam jeszcze wprawy ani doświadczenia. Z biegiem czasu zdobywałam jednak doświadczenie właśnie dzięki temu, że podglądałam w internecie, jak inni prezentują swoje malarstwo. Są to oczywiście ludzie wykształceni, różni profesorowie, którzy pokazują, w jaki sposób wykonywać takie prace. No i tak to się zaczęło.
Czy w swojej twórczości planuje Pani kompozycje wcześniej, czy pozwala , aby obraz rozwijał się spontanicznie?
Zaczynam myśleć już wcześniej, w jaki sposób to zrobić. Najpierw zastanawiam się nad tematyką. Staram się malować zarówno kwiaty, jak i przyrodę oraz otoczenie. Tym bardziej, że mieszkam w Grabówcu, gdzie jest po prostu tyle pięknych krajobrazów, że wystarczy tylko spojrzeć. W zależności od pory roku można malować jesień, zimę, wiosnę czy lato. Tak to stopniowo się zaczyna. Czasami coś zacznę i widzę, że nie wychodzi. Wtedy po prostu zostawiam obraz, przemyślę, jak malować go dalej, a bywa ,że zaczynam od początku.
Jakie emocje chciałaby Pani wywoływać u odbiorców?
Właściwie chciałabym, żeby każdy obraz w miarę się podobał. Oczywiście mnie może się podobać, ale nie zawsze spodoba się komuś innemu. Staram się po każdym namalowaniu obrazu postawić go przed sobą. Kiedy oglądam telewizję, jednocześnie patrzę na ten obraz i dostrzegam różne niedociągnięcia. Wtedy idę i znowu coś poprawiam, bo chciałabym, żeby był jak najbardziej doskonały. I tak właśnie powstają kolejne obrazy.
Co jest dla Pani największym wyzwaniem w procesie tworzenia dzieła?
Największym wyzwaniem jest zmobilizowanie się do pracy. Teraz jest okres letni, kiedy dużo czasu poświęcam pracy w ogrodzie, którą oczywiście bardzo lubię. W związku z tym mam mniej czasu na malowanie. Właściwie głównie okres jesienno-zimowy przeznaczam na tworzenie obrazów, bo wtedy mogę poświęcić temu więcej czasu. Natomiast latem trzeba ten czas odpowiednio wygospodarować.
Czy obecnie Pani nad czymś pracuje?
Tak, właśnie mam zaczęty obraz. Nawet wczoraj rozpoczęłam malowanie przedstawiające zachód słońca i łąkę, na której rosną łubiny. Akurat u mnie jest taki mały skalniak -
oprócz dużego mam jeszcze drugi, mniejszy -
i właśnie tam w tym roku bardzo piękne zakwitły łubiny. Pomyślałam więc, że trzeba je w jakiś sposób uwiecznić. Jestem w trakcie malowania tego obrazu.
A będziemy mogli gdzieś zobaczyć ten obraz?
Ja zawsze prezentuję na Facebooku. Mam tam właściwie stałe grono odbiorców. Są to różne grupy malarskie, między innymi grupa Pana Piotra, Arts Group czy Painting Group. To właśnie tam staram się pokazywać obrazy, które namaluję. Inni artyści również publikują swoje prace, podglądamy się nawzajem i wymieniamy doświadczeniami. To właśnie na tym forum najczęściej prezentuję swoje obrazy. Natomiast tutaj, na terenie Pułtuska, raczej ich nie wystawiam, bo nie wszyscy są zainteresowani takim malarstwem. Dlatego pozostaję głównie przy tych internetowych grupach artystycznych, gdzie malarze prezentują swoje prace.
Jaką radę dałaby Pani osobom, które dopiero zaczynają malować?
Wydaje mi się po prostu, że malowanie jest czymś wspaniałym. Człowiek może przelać swoje myśli i doznania na płótno. Myślę, że to jest bardzo ważne. Jeśli ktoś ma coś do powiedzenia i chce to w jakiś sposób uwidocznić, malarstwo daje mu taką możliwość. Poza tym osoby próbujące malować, aby na początku się nie zniechęcały, nawet jeśli cos nie wychodzi. Próbować dalej i dążyć do doskonałości, bo namalowany obraz przynosi później dużo satysfakcji.
W następnym odcinku gościnnie pojawi się Sławomir Wasilewski, wyjątkowy artysta o wielkim sercu, już 28 lipca, zarówno w Pułtuskiej Gazecie Powiatowej, portalu Pułtusk24 i na redakcyjnym FB.
Dziękuję za rozmowę.
Amelia Świerczewska
Źródło: Pultusk24.pl
Wybierz formę na pasku. Stanosky otwiera się z boku, pokazuje cenę i robi z tego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek.