
Inicjator akcji Maciej Wilk (przedsiębiorca, szef stowarzyszenia Tak dla CPK) na konferencji przekazał, że w czwartek rano złożył w ratuszu i u komisarza wyborczego zawiadomienie o zamiarze wystąpienia z inicjatywą referendalną przeprowadzenia referendum w sprawie odwołania prezydenta Warszawy Rafał
Trzaskowski: nie było żadnych oficjalnych sygnałów o nadużyciach w Szpitalu Południowym
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: PAP/Paweł Supernak
W czwartek rozpoczęła się akcja zbierania podpisów pod wnioskiem o rozpisanie referendum w sprawie odwołania prezydenta Rafała Trzaskowskiego. Akcja potrwa do 28 września.
Inicjator akcji Maciej Wilk (przedsiębiorca, szef stowarzyszenia Tak dla CPK) na konferencji przekazał, że w czwartek rano złożył w ratuszu i u komisarza wyborczego zawiadomienie o zamiarze wystąpienia z inicjatywą referendalną przeprowadzenia referendum w sprawie odwołania prezydenta Warszawy Rafała Trzaskowskiego. Akcja zbierania podpisów potrwa do 28 września. Do zbierania podpisów zgłosiło się kilkuset wolontariuszy.
- Nasza akcja będzie dostępna dla wszystkich Warszawiaków, we wszystkich dzielnicach. W pierwszych dniach startujemy z 15 punktami w 10 dzielnicach Warszawy. Jesteśmy przygotowani na uruchomienie w pierwszym etapie 30 punktów. Wierzę, że będzie ich więcej. Cały czas zapraszamy do nas wolontariuszy - powiedział Wilk.

Zbierają podpisy pod wnioskiem referendalnym o odwołanie prezydenta Warszawy
Źródło zdjęcia: PAP/Paweł Supernak
Przekazał, że do zebrania jest 132 tysiące podpisów, chociaż jak zauważył, dokładną liczbę poda komisarz wyborczy. - To muszą być ważne podpisy. Dlatego naszym celem jest zebranie ich więcej, żeby mieć absolutną pewność, że zostaną uznane za ważne - wyjaśnił.
Ocenił, że w Warszawie jest około pół miliona osób, które m.in. po wybuchu afery w Szpitalu Południowym będą skłonne podpisać się pod referendum. - Naszym zadaniem jest dotrzeć do tych ludzi z informacją i kartami, żeby mogli się podpisać - dodał.

Podkreślił, że Stołeczna Operacja Referendalna jest inicjatywą w pełni obywatelską, oddolną, nieinspirowaną przez żadne ugrupowanie polityczne.
- Łączy nas jedno: chęć zapoczątkowania zmian w Warszawie, które są potrzebne po 20 latach nieprzerwanej władzy tej samej ekipy rządzącej. Czas zacząć zmieniać nasze ukochane miasto - zaznaczył Wilk.
Wolontariusze akcji są ubrani w pomarańczowe kamizelki i czapeczki. Podpisy można składać w punktach, u wolontariuszy lub pobrać od nich listy i samemu je zebrać, np. wśród domowników, albo pobrać ze strony Stołecznej Operacji Referendalnej kartę, podpisać i wysłać lub przynieść do siedziby. Można ich spotkać m.in. na Placu Bankowym, na "patelni", ale także na Targowej, Wiatracznej czy Waryńskiego.

Aby zwołać referendum, potrzebne są głosy 10 proc. puli wyborców w Warszawie, czyli około 132 tysiące głosujących. Próg ważności referendum wynosi trzy piąte liczby głosujących z ostatnich wyborów samorządowych. To około 450 tysięcy osób.
W Warszawie odbyło się już referendum w sprawie odwołania prezydenta miasta - w październiku 2013 roku - i dotyczyło odwołania Hanny Gronkiewicz-Waltz.
Główną przyczyną było niezadowolenie części mieszkańców i opozycji z jej decyzji. Inicjatorzy zarzucali jej m.in. złą organizację komunikacji miejskiej, podwyżki cen biletów, chaos wokół wywozu śmieci i opóźnienia w kluczowych inwestycjach (np. budowie metra i Mostu Północnego).
Referendum okazało się nieważne z powodu zbyt niskiej frekwencji. Do urn poszło jedynie 25,66 procent uprawnionych, co nie spełniało wymaganego wówczas progu 30 procent.
Źródło: PAP
Ten artykuł to guz. Jeden klik i Stanosky robi z niego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek. Cena w żetonach stoi na kaflu.