
W klubie mają świadomość tego, że gdyby jesień była tak samo słaba, jak wiosna, Niwa zapewne musiałaby się pożegnać z zapleczem rozgrywek wojewódzkich.
Dwóch bramkarzy odeszło z Niwy
W letniej przerwie w Niwie doszło do kilku zmian kadrowych. Odeszło dwóch bramkarzy, co zmusiło działaczy do intensywnych poszukiwań. Będący od wielu lat numerem jeden Adrian Drewniany zdecydował się odejść do rodzinnego Hejnału Kęty, występującego w oświęcimskiej klasie A (szczebel powiatowy). Z kolei Aleksander Gabryś przeniósł się do Gorzowa (klasa okręgowa).
Pozyskano 17-letniego Filipa Smreczaka, bramkarza z AP Jaworzno. Młody, utalentowany, z dużym potencjałem, dyponujący bardzo dobrymi warunkami fizycznymi. Drugim bramkarzem ma być Eryk Płonka (poprzednio LKS Jawiszowice).
Z kolei pomocnik Wojciech Piwowarski zdecydował się na powrót do rodzimych Broszkowic (klasa A Oświęcim), a Michał Studnick i postawił na Halniaka Targanice, beniaminka okręgówki, a stamtąd pochodzi. W kolejnym sezonie nie wystąpi także Bartłomiej Koryga (sprawy osobiste).
Nie będzie też Krzysztofa Chrapka , który wprawdzie wspierał zespół doraźnie, ale kibice pamiętają, że jego wejścia na boisko, nawet na pół godziny, potrafiły odwrócić na korzyść Niwy losy źle układającego się dla niej spotkania.
Nie ma też Tobiasza Kubeczko, który - po wyleczeniu kontuzji - potrzebuje przede wszystkim grania, a w Niwie miałby kłopoty z odpowiednią liczbą minut, bo na jego pozycji konkurencja jest spora. Zatem, lepiej zejść nawet klasę niżej, byle grać.
Mocna siła ognia w Niwie Nowa Wieś
Działacze Niwy postarali się o spektakularne transfery. Jednym z nich jest bez wątpienia Eryk Ceglarz (poprzednio Kalwarianka, IV liga), który w barwach Jawiszowic został najskuteczniejszym strzelcem czwartej ligi, w sezonie 2023/24. Jeśli do tego dodamy, że w ataku Niwy występuje bramkostrzelny Mariusz Piskorek, a pod niego „podwieszony” jest doświadczony Kamil Karcz, to siła ognia Niwy powinna się prezentować naprawdę imponująco. Nawet, jeśli Eryk Ceglarz będzie ustawiany przez trenera Bartłomieja Dudzica na boku pomocy.
Ciekawą postacią w zespole Niwy powinien być 22-letni pomocnik Bartłomiej Kolec , który ostatnio występował w rezerwach Cracovii, a ma za sobą także dwa występy w ekstraklasie.
Nowymi postaciami w Niwie będą także Kamil Sadlik (Rekord Bielsko-Biała) i Kacper Zątek (Beskid Skoczów).
Niwa nie tylko w gminie Kęty, ale i w całym powiecie oświęcimskim, to już solidna marka. Kibice mają nadzieję, że w nadchodzącym sezonie znów będzie w czołówce tabeli, a być może nawet na awans. Niwa po spadku z IV ligi już dwa sezony terminowała na niższym szczeblu. Czy w klubie będą mogli powiedzieć, że do trzech razy sztuka?
Kibice mają nadzieję, że w nowym sezonie uda się powtórzyć sukces pucharowy w powiecie oświęcimskim, a przygoda na szczeblu wojewódzkim będzie dłuższa. Wszak właśnie rozgrywki pucharowe na szczeblu wojewódzkim mogą sprawić, że do Nowej Wsi przyjadą lepsze markowe drużyny. Poza tym, każdy awans do kolejnej rundy na szczeblu wojewódzkim jest premiowany finansowo. A gdyby tak jeszcze udało się wygrać rywalizację w Małopolsce, do Nowej Wsi mogłaby przyjechać markowa Polska drużyna. Przykład Beskidu Andrychów, który po raz drugi wygrał w Małopolsce, pokazuje, że pucharowe sukcesy w Małopolsce nie muszą pozostawać w sferze marzeń. Niwa będzie miała w nowym sezonie zawodników, mogących pociągnąć zespół do spektakularnych sukcesów.
Źródło: Oswiecim Nasze Miasto
Wybierz formę na pasku. Stanosky otwiera się z boku, pokazuje cenę i robi z tego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek.