1. RAK
  2. ›
  3. rak muzgu

Sekcje i wydania

  • rak muzgu
  • Polska (kraj)
  • Polska
  • Świat
  • Wojsko
  • InfluShit
  • Biznes
  • Rolnictwo
  • Black Mirror
  • Sport
  • Zdrowie
  • Dom i Kuchnia
  • Motoryzacja
  • Kultura
  • Rozrywka
  • Kuchnia
  • Prawo
  • Podroze
  • Pogoda
  • Dolnośląskie
  • Kujawsko-pomorskie
  • Lubelskie
  • Lubuskie
  • Łódzkie
  • Małopolskie
  • Mazowieckie
  • Opolskie
  • Podkarpackie
  • Podlaskie
  • Pomorskie
  • Śląskie
  • Świętokrzyskie
  • Warmińsko-mazurskie
  • Wielkopolskie
  • Zachodniopomorskie
    RAKGURUGURU
    Szykowali się do żniw, a grad wszystko zniszczył i nie ma po co jechać w pole

    Szykowali się do żniw, a grad wszystko zniszczył i nie ma po co jechać w pole

    0przeszczepów
    1130odsłon
    Szykowali się do żniw, a grad wszystko zniszczył i nie ma po co jechać w pole

    Trąba powietrzna w Borusowej? Dachy latały w powietrzu

    Najgorsza sytuacja jest w Borusowej a także w Kozłowie, w gminie Gręboszów, gdzie poniedziałkowa nawałnica uderzyła najmocniej. Ta trwała zaledwie kilkanaście minut, ale pozostawiła po sobie ogrom szkód.

    • Mieszkańcy Borusowej mówią wręcz o tym, że przez ich miejscowość przeszła trąba powietrzna. Mamy zerwanych lub uszkodzonych kilka dachów, a nawet ściany budynków. W jednym przypadku siła wiatru była tak ogromna, że poderwany został z ziemi metalowy garaż, który został odrzucony na pole kilkadziesiąt metrów dalej uszkadzając przy okazji także ogrodzenie sąsiada. To było coś więcej niż zwykła burza – zauważa Krzysztof Gil, wójt gminy Gręboszów . Najbardziej poszkodowana jest rodzina, która w poniedziałek straciła dach na domu, a spadające elementy murów dodatkowo zniszczyły zaparkowane przy budynku samochody. Na dodatek grad dosłownie wymłócił całą uprawę fasoli na blisko dwóch hektarach terenu.

    Tutaj zrywało dachy. Nawałnica trwała krótko, ale narobiła dużych szkód

    Potężna nawałnica przeszła w poniedziałek (27 lipca) przez Powiśle Dąbrowskie. Burzy towarzyszył porywisty wiatr oraz gradobicie. Spadło go tak dużo, że miejscami zrobiło się biało od niego na ziemi.

    • Szkód w rolnictwie i uprawach jest mnóstwo. Komisje dopiero zaczęły pracować, ale już wiadomo, że na dużej części gminy – w pasie nadwiślańskim żniw w tym roku nie będzie. Pszenica już nadawała się zbioru. Prace miały ruszyć na dniach. Teraz nie ma już co nawet wyjeżdżać bizonem w pole, bo kłosy zostały uszkodzone i ścięte - leżą stratowane na gołej ziemi - dodaje Krzysztof Gil. Poza pszenicą ucierpiały także uprawy soi, kukurydzy, rzepaku, a także warzyw. Poza fasolą, której sporo uprawia się w okolicy, grad nie oszczędził także cukinii, ogórków, pomidorów i dyni. To już drugie gradobicie, które nawiedziło tego lata gminę Gręboszów.

    Komisje szacują szkody po nawałnicy

    Samorząd zadeklarował doraźne – na już - wsparcie dla rodzin, którym nawałnica wyrządziła szkody w budynkach w wysokości od 3 do 8 tysięcy złotych, ale efektem pracy komisji szacujących szkody, w tym w uprawach, będą wnioski, które trafią do służb wojewody. Będą one podstaw do tego, aby ubiegać się o środki w ramach pomocy klęskowej.

    Podobne komisje powołane zostały także w sąsiednich gminach Mędrzechów oraz Bolesław, gdzie mieszkańcy również ponieśli straty w uprawach wskutek poniedziałkowej nawałnicy.

    • Są miejsca, gdzie grad wymłócił wszystko i nie będzie czego zbierać. Ucierpiała przede wszystkim pszenica, rzepak, soja, ale też kukurydza – wylicza Rafał Nowak , sekretarz gminy Bolesław. Na terenie gminy największe zniszczenia na polach występują w miejscowościach Samocice, Kanna, Pawłów i Strojców . Wnioski o oszacowanie szkód przyjmowane będą do dnia 6 sierpnia.

    • Szczęście w nieszczęściu jest takie, że mimo tego ogromu zniszczeń nikt z mieszkańców nie ucierpiał. Sytuacja była naprawdę bardzo poważna. Dachy i porwane przez wiatr elementy budynków były rozrzucane po podwórkach, drogach i polach. Wiele drzew zostało powalonych na drogi. Mogło się to skończyć tragicznie – zauważa Krzysztof Gil. W usuwaniu skutków nawałnicy tylko w gminie Gręboszów uczestniczyło kilkudziesięciu strażaków – zarówno z jednostek OSP, jak też z PSP w Dąbrowie Tarnowskiej oraz z Tarnowa. Przez wiele godzin działały także służby energetyczne, aby usunąć awarie i przywrócić dostawy prądu. W pomoc poszkodowanym zaangażowali się także sąsiedzi, których kataklizm oszczędził lub ponieśli mniejsze straty.


    Źródło: Tarnow Nasze Miasto

    Stanosky odwala robotę

    Zrób z tego przeszczep

    Wybierz formę na pasku. Stanosky otwiera się z boku, pokazuje cenę i robi z tego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek.

    Przeszczep RAKa3 żet.dostajesz tekstFIKCJA