W Krakowie istnieje legalna strefa graffiti, zlokalizowana pod estakadami. Ta miejska galeria sztuki ulicznej stale się powiększa, oferując przestrzeń dla artystów i miłośników graffiti.
Nielegalne graffiti, a raczej zwykłe bazgroły, powstają jak grzyby po deszczu i trudno uznać, że zdobią miasto. Wyznania miłosne i wpisy rozczarowanych uczuciem, "znaczenie terenu" przez kibiców, nazwy grup muzycznych i wulgaryzmy to wątpliwe ozdoby miasta, ale w Krakowie ich nie brakuje.
Wciąż na budynkach pojawiają się też rozmaite wyrazy emanacji artystycznych dusz. Nielegalne. Ale w Krakowie są miejsca, gdzie można legalnie "sprayować". Sprawdziliśmy, jak wygląda jedno z takich miejsc w mieście - przestrzeń pod estakadą kolejową pomiędzy ulicami Dietla i Miodową.
Źródło: Kraków Nasze Miasto
Ten artykuł to guz. Jeden klik i Stanosky robi z niego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek. Cena w żetonach stoi na kaflu.