
Czas w nagłych wypadkach to luksus, na który nie możemy sobie pozwolić. Każda sekunda oddala nas od szansy na uratowanie ludzkiego życia. W Spytkowicach dobrze o tym wiedzą, dlatego właśnie tamtejsza sieć ratunkowa zyskała dwa nowe, niezwykle ważne ogniwa. Dwa kolejne defibrylatory AED zawisły na ścianach Wiejskiego Domu Kultury w Miejscu oraz Domu Strażaka w Półwsi.
To nie tylko sprzęt, to cisi bohaterowie, którzy czekają w ukryciu na swoją szansę, by w krytycznym momencie oddać komuś utracone tętno.
Dzięki tej inwestycji liczba ogólnodostępnych defibrylatorów na terenie gminy wzrosła już do siedmiu, a to oznacza, że mieszkańcy mogą czuć się coraz bezpieczniej.
We wtorek wójt Krzysztof Byrski przekazał informacje o zakupie kolejnych dwóch defibrylatorów. Łączny koszt zakupu i montażu obu urządzeń wyniósł 15 tysięcy 405 złotych i 7 groszy, ale gmina nie musiała sięgać głęboko do własnej kieszeni. Aż 80 procent tej kwoty, czyli blisko 12,5 tysiąca złotych, pochodzi z Programu Ochrony Ludności i Obrony Cywilnej na lata 2025-2026, a pozostałe 20 procent stanowił wkład własny gminy.
Gmina wyłożyła z własnego budżetu nieco ponad 3 tysiące złotych, resztę dołożyło państwo, a efekt jest taki, że dziś ratunek jest o dwa kroki bliżej.
Nowe defibrylatory to urządzenia, które nie wymagają od ratownika medycznego wykształceni, wystarczy odrobina zimnej krwi i chęć pomocy.
Automatyczny komunikat głosowy krok po kroku poprowadzi każdego, kto odważy się sięgnąć po to urządzenie. Ich lokalizacja w miejscach publicznych, gdzie codziennie przewijają się dziesiątki mieszkańców, nie jest przypadkowa. Dom Kultury w Miejscu i remiza w Półwsi to serca lokalnych społeczności, a od teraz także punkty, które mogą uratować życie.
Źródło: Wadowice24.pl
Wybierz formę na pasku. Stanosky otwiera się z boku, pokazuje cenę i robi z tego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek.