
Jeszcze kilkanaście lat temu remake gry był wydarzeniem. Dzisiaj stał się niemal standardem. Co kilka miesięcy kolejne studio odświeża klasyczny tytuł, podbija rozdzielczość, dodaje nowoczesne efekty świetlne i sprzedaje grę ponownie za pełną cenę. Pytanie brzmi: czy to faktycznie sposób na zachowanie klasyki dla nowych graczy, czy raczej bezpieczny biznes w czasach, gdy stworzenie nowej marki kosztuje setki milionów dolarów?
Remaster i remake to nie to samo
oryginalna grafika: https://x.com/KingJayRPG/status/1243515035676180481 Na początek warto rozróżnić dwa pojęcia, które często są wrzucane do jednego worka.
Remaster to przede wszystkim odświeżenie techniczne. Lepsze tekstury, wyższa rozdzielczość, poprawione modele postaci czy płynniejsza animacja. Fundament gry pozostaje praktycznie taki sam.
Remake idzie znacznie dalej. Gra jest budowana od nowa, często na nowym silniku, z nowoczesnymi mechanikami, nowym sterowaniem i czasem nawet zmienioną fabułą lub strukturą poziomów.
Problem polega na tym, że coraz częściej granica między tymi pojęciami zaczyna się zacierać.
Metal Gear Solid Delta. Czy sama grafika wystarczy?
METAL GEAR SOLID 3: Snake Eater – Master Collection Version (https://store.steampowered.com/app/2131650/METAL_GEAR_SOLID_3_Snake_Eater__Master_Collection_Version/) Jednym z najbardziej dyskutowanych przykładów ostatnich miesięcy jest Metal Gear Solid Delta: Snake Eater .
Od początku projekt budzi mieszane uczucia. Z jednej strony wygląda znakomicie. Modele postaci, oświetlenie i roślinność prezentują poziom, którego trudno było oczekiwać po oryginale z 2004 roku.
Z drugiej strony wielu graczy zauważa, że poza oprawą wizualną zmian jest niewiele. Układ lokacji pozostaje niemal identyczny, dialogi są te same, sceny przerywnikowe odtworzono niemal klatka po klatce, a rozgrywka bardzo mocno przypomina oryginał.
Pojawia się więc pytanie: czy to jeszcze remake, czy już bardzo drogi remaster?
Dla części fanów to zaleta. Klasyka została zachowana praktycznie bez zmian. Dla innych jest to dowód na brak odwagi i niechęć do rozwijania sprawdzonej formuły.
Assassin’s Creed Black Flag. Czy Ubisoft zagra bezpiecznie?
Assassin’s Creed Black Flag Resynced(https://store.steampowered.com/app/3751950/Assassins_Creed_Black_Flag_Resynced/) Od dłuższego czasu mówi się również o remake’u Assassin’s Creed IV: Black Flag .
To jedna z najlepiej ocenianych odsłon całej serii i jednocześnie gra, która nawet dziś wygląda całkiem dobrze. Dlatego wielu graczy zastanawia się, czy faktycznie potrzebuje pełnego remake’u.
Obawy są zrozumiałe. Ubisoft w ostatnich latach często stawia na projekty o możliwie najmniejszym ryzyku finansowym (nie wychodziło im to najlepiej). Powrót do ukochanego przez fanów Black Flag wydaje się znacznie bezpieczniejszy niż stworzenie zupełnie nowej marki.
Silent Hill 2. Przykład, że remake może być czymś więcej
Najciekawszym przypadkiem pozostaje jednak Silent Hill 2 Remake od polskiego studia Bloober Team.
Pod względem wizualnym trudno cokolwiek tej produkcji zarzucić. Miasto wygląda fenomenalnie. Mgła, oświetlenie i projekty potworów budują atmosferę, która momentami przewyższa oryginał.
Twórcy zdecydowali się jednak również na przebudowę wielu elementów rozgrywki. Niestety nie wszystkie zmiany okazały się równie udane.
Najwięcej krytyki zebrał system walki. Przesuwanie się modelu (lub: tekstury ) przeciwnika, aby animacja ciosu była „idealna”, wygląda na tyle sztucznie, że można się odbić od tej produkcji.
Kontrowersje wzbudziły także zmienione zagadki i drobne elementy eksploracji.
Dobrym przykładem są charakterystyczne sceny wkładania ręki do różnych otworów i szczelin. W oryginalnym Silent Hill 2 motyw ten pojawia się właściwie tylko raz i dla większości graczy nie ma większego znaczenia. Jednak osoby analizujące symbolikę gry od lat interpretowały go jako metaforę psychiki Jamesa, jego poczucia winy i gotowości do przekraczania własnych granic.
Niestety remake Silent Hill 2 nie ustrzegł się również cenzury. W kilku istotnych scenach zmieniono lub złagodzono elementy obecne w oryginale, przez co część fanów uważa, że produkcja straciła część swojej brutalności i psychologicznego wydźwięku.
Remake wykorzystuje ten motyw znacznie częściej. Dla przeciętnego odbiorcy będzie to po prostu kolejna animacja otwierania przejścia/zdobywania przedmiotu. Dla osób zagłębiających się w lore może to całkowicie zmieniać wydźwięk symboliki i sprawiać, że pierwotny zamysł twórców staje się mniej subtelny.
Jednocześnie remake wprowadza zmianę, którą wielu fanów przyjęło bardzo pozytywnie.
Jedno z zakończeń praktycznie potwierdza teorię istniejącą od ponad dwudziestu lat, że ciało Mary przez całą podróż znajduje się na tylnym siedzeniu samochodu Jamesa. W oryginale była to jedynie niezwykle popularna interpretacja oparta na wskazówkach rozsianych po całej grze. Remake daje znacznie mocniejszą sugestię, że właśnie tak wyglądały wydarzenia.
To pokazuje, że remake nie musi jedynie kopiować oryginału. Może także rozwijać jego historię, nie niszcząc jednocześnie głównego przesłania.
Dlaczego studia coraz częściej wybierają remake’i?
Odpowiedź jest prosta: pieniądze.
Budżety współczesnych gier AAA osiągają setki milionów dolarów. Do tego dochodzą ogromne wydatki na marketing. Stworzenie zupełnie nowej marki jest dziś znacznie bardziej ryzykowne niż odświeżenie gry, która sprzedała wcześniej kilkanaście lub kilkadziesiąt milionów egzemplarzy.
To właśnie dlatego coraz częściej obserwujemy powroty znanych serii zamiast powstawania nowych światów i bohaterów.
Dla wydawców jest to inwestycja o znacznie mniejszym ryzyku. Dla graczy oznacza to jednak rynek, na którym nostalgia coraz częściej zastępuje kreatywność.
Gdzie leży granica?
Sam remake nie jest niczym złym. Problem pojawia się wtedy, gdy staje się substytutem nowych pomysłów.
Jeżeli twórcy wykorzystują nowoczesną technologię do rozwinięcia historii, poprawienia archaicznych mechanik i zachowania ducha oryginału, efekt może być znakomity. Silent Hill 2 pokazuje, że mimo kontrowersji można stworzyć remake, który wywołuje emocje i prowokuje dyskusję.
Jeżeli jednak cała praca sprowadza się do podmiany tekstur i dodania efektów graficznych, trudno oprzeć się wrażeniu, że mamy do czynienia z produktem nastawionym przede wszystkim na łatwy zysk.
Źródło: wrzuc.info
Wybierz formę na pasku. Stanosky otwiera się z boku, pokazuje cenę i robi z tego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek.