1. RAK
  2. ›
  3. rak muzgu

Sekcje i wydania

  • rak muzgu
  • Polska (kraj)
  • Polska
  • Świat
  • Wojsko
  • InfluShit
  • Biznes
  • Rolnictwo
  • Black Mirror
  • Sport
  • Zdrowie
  • Dom i Kuchnia
  • Motoryzacja
  • Kultura
  • Rozrywka
  • Kuchnia
  • Prawo
  • Podroze
  • Pogoda
  • Dolnośląskie
  • Kujawsko-pomorskie
  • Lubelskie
  • Lubuskie
  • Łódzkie
  • Małopolskie
  • Mazowieckie
  • Opolskie
  • Podkarpackie
  • Podlaskie
  • Pomorskie
  • Śląskie
  • Świętokrzyskie
  • Warmińsko-mazurskie
  • Wielkopolskie
  • Zachodniopomorskie
    RAKGURUGURU
    Po latach śledztwa i ośmiu latach procesu. Dziś wyrok w sprawie Iwony Cygan

    Po latach śledztwa i ośmiu latach procesu. Dziś wyrok w sprawie Iwony Cygan

    RAK0RAK0przeszczepów
    2640 odsłon
    Małopolskie

    Po 8 latach procesu Sąd Okręgowy w Rzeszowie ogłosi dziś wyrok w sprawie zabójstwa Iwony Cygan ze Szczucina, do którego doszło w nocy z 13 na 14 sierpnia 1998 roku na łące nad Wisłą. Prokuratura Krajowa - wspólnie z policyjnym Archiwum X - ogłosiły przełom w sprawie zabójstwa pod koniec 2016 roku. W

    fot: Paweł Topolski

    O tym, że Iwonę Cygan najpierw brutalnie pobili, a później zabili Paweł K., wspólnie z ojcem Józefem K i nieżyjącym już Robertem K., zdaniem prokuratury świadczą przede wszystkim zeznania jednego z policjantów. Leszek W. dyżurował w nocy, podczas której zginęła 17-latka. Początkowo nie widział nic niepokojącego tamtej nocy. Po skończonej służbie poszedł do domu. Dopiero kilka lat później - w 2016 roku - podczas przesłuchania przypomniał sobie, że widział jak oskarżeni wyprowadzają pobitą Iwonę Cygan z baru "U Trabanta" w Szczucinie i odjeżdżają w kierunku Wisły. Tyle że zaprzecza temu jego partner z tamtego patrolu, także oskarżony w tej sprawie Grzegorz J.

    • Nie było tych zdarzeń, które opisuje Leszek W. w swoich wyjaśnieniach. Nie miałby absolutnie żadnego powodu, aby nie reagować na przestępcze zachowania innych osób, gdyby one miały miejsce. To jest całkowita nieprawda jeśli chodzi o historię, która znalazła się w zeznaniach Leszka W. Pełniłem z nim wiele służb i dobrze go znałem, więc wiem, że nie byłby w stanie sobie tego sam wymyślić. To scenariusz napisany przez szefa policyjnego Archwium X albo prokuratora - mówił podczas mowy końcowej przed sądem Grzegorz J. W zamian ze znania obciążające głównych oskarżonych Leszek W. już w marcu 2017 roku za przekroczenie uprawnień i utrudnianie śledztwa został skazany na 11 miesięcy więzienia w zawieszeniu na 3 lata oraz karę grzywny w wysokości 3 tysięcy złotych. Leszek W. później wycofywał się z tych zeznań, twierdząc, że został do nich nakłoniony. Prokuratura twierdzi jednak, że to reakcja na utratę przez mężczyznę policyjnej emerytury po wyroku skazującym.

    Inny z oskarżonych o przekroczenie obowiązków i podmienienie dowodów policjant Bogusław P. przekonuje, że to kłamstwo, na które prokuratura nie ma żadnych dowodów. Bogusław P. mówił przed sądem, że jedynym dowodem na rzekome przestępstwo jest "zeznanie jednego ze świadków incognito - policjanta z Dąbrowy Tarnowskiej, który pozyskał swoją wiedzę od innego źródła, a to źródło z kolei od jakiegoś policjanta.

    • Na takiej zasadzie i w takim systemie wysoki sądzie można każdego oskarżyć o popełnienie każdego przestępstwa - mówił. Prokurator Piotr Krupiński z Prokuratury Krajowej nie wycofuje się jednak z zarzutów stawianych wszystkim oskarżonym w sprawie zabójstwa Iwony Cygan. Jak mówił przed sądem, "obrona zniekształcając ocenę treści dowodów obciążających przez chybioną ich ocenę bądź też pomijanie istotnych ich fragmentów, dąży do bezpodstawnego uniewinnienia wszystkich oskarżonych w tej sprawie".

    Prokuratur Krupiński wnioskuje o dożywocie dla Pawła K. , 25 lat więzienia dla Józefa K, 6 lat więzienia dla Renaty G-D. oraz od 2 do 6 lat dla 14 byłych policjantów ze Szczucina i Dąbrowy Tarnowskiej.


    Źródło: Radio Kraków

    Stanosky odwala robotę

    Zrób z tego przeszczep

    Ten artykuł to guz. Jeden klik i Stanosky robi z niego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek. Cena w żetonach stoi na kaflu.