
Blisko dwa miesiące temu – po półrocznym sprawdzeniu ofert – ZIM wybrał wykonawcę ważnej inwestycji komunikacyjnej na Prądniku Czerwonym. Mowa o budowie przystanku kolejowego w rejonie ulic Powstańców, Meiera i Reduta . Urzędnicy zwłokę tłumaczyli m.in. dużą liczbą pytań od wykonawców, konieczności
Widok na ul. Reduta
Krzysztof Kalinowski/LoveKraków.pl
Zakończyło się postępowanie odwoławcze od wyników przetargu ogłoszonego przez Zarząd Inwestycji Miejskich. Przystanek kolejowy, kładkę i parking P&R wybuduje firma Skanska.
Blisko dwa miesiące temu – po półrocznym sprawdzeniu ofert – ZIM wybrał wykonawcę ważnej inwestycji komunikacyjnej na Prądniku Czerwonym. Mowa o budowie przystanku kolejowego w rejonie ulic Powstańców, Meiera i Reduta.
Urzędnicy zwłokę tłumaczyli m.in. dużą liczbą pytań od wykonawców, koniecznością szczegółowej analizy dokumentacji oraz wyjaśnień dotyczących rażąco niskiej ceny.
Miasto zaplanowało tam budowę dwóch peronów, parkingu, postojów dla taksówek, a także ciągu pieszo-rowerowego i kładki nad linią kolejową nr 95. W projekcie znalazła się również realizacja wind, schodów czy rozbudowa dwóch ulic.
O podpisanie umowy rywalizowało 12 firm. Wygrała Skanska, oferując za swoją pracę 61,2 mln złotych. Drugą najtańszą propozycję złożyła spółka Primost Południe, wykonawca kładki Kazimierz-Ludwinów. Oferta opiewała na blisko 69 mln złotych.
– Niezależnie od rozstrzygnięcia KIO, nie ma zagrożenia dla inwestycji – przekonywała pod koniec czerwca Daria Staniszewska, rzeczniczka prasowa Zarządu Inwestycji Miejskich.
Rozprawa przed Krajową Izbą Odwoławczą rozpoczęła się 28 lipca, jednak wyrok został ogłoszony trzy dni później. Izba umorzyła postępowanie w zakresie zarzutów trzech zarzutów oraz oddaliła odwołanie w pozostałym zakresie.
Jak informuje rzeczniczka KIO Agnieszka Trojanowska, Primost zarzucał konkurentowi m.in. niespełnienie wymogu beznarzędziowej wymiany układów zasilających w oprawach oświetleniowych, ale Izba uznała, że jego argumentacja dotyczyła w praktyce czegoś innego – dostępu do obudowy lampy, a nie samych układów zasilających.
Podobnie oddalono zarzuty dotyczące zakresu temperatur pracy urządzeń oraz interpretacji słów „przynajmniej" i „co najmniej" w dokumentacji przetargowej.
– W ocenie Izby nie potwierdził się także zarzut czynu nieuczciwej konkurencji, ponieważ odwołujący nie wykazał, że przystępujący podał informacje nieprawdziwe – mówi Agnieszka Trojanowska. Oddalenie odwołania otwiera drogę do podpisania umowy ze Skanską.
Źródło: LoveKraków.pl
Wybierz formę na pasku. Stanosky otwiera się z boku, pokazuje cenę i robi z tego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek.