
W Dębinie Zakrzowskiej spopielarnie zwłok planuje wybudować aż dwóch inwestorów. Jako pierwsi z takim wnioskiem wystąpili właściciele dużego zakładu pogrzebowego działającego w regionie tarnowskim, co spotkało się z ogromnymi protestami mieszkańców.
Mimo społecznego sprzeciwu, zaledwie kilka miesięcy później o pozwolenie na budowę krematorium do Starostwa Powiatowego w Tarnowie wystąpił inny przedsiębiorca, który spopielarnię zwłok planuje w bliskim sąsiedztwie działki, którą pod krematorium chce przeznaczyć pierwszy z inwestorów.
Kilka miesięcy temu urzędnicy tarnowskiego starostwa, biorąc m.in. pod uwagę protesty mieszkańców, odmówili wydania pozwoleń na budowę dla obu planowanych koło Wojnicza spopielarni zwłok.
Inwestorzy odwołali się jednak do wojewody. W przypadku jednej inwestycji wojewoda utrzymał w mocy decyzję starostwa. To jednak sprawy nie zamknęło, ponieważ inwestor skierował sprawę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego.
Natomiast sprawą drugiego krematorium znów musi się zająć tarnowskie starostwo. Wojewoda uznał bowiem, że przy wydawaniu decyzji „błędnie określono obszar oddziaływania inwestycji, a w konsekwencji źle określono krąg postępowania”.
Budowa krematorium budzi emocje również w samym Tarnowie, gdzie przy ul. Komunalnej taką instalację planuje wybudować firma Steinhoff. Wniosek o budowę spopielarni zwłok inwestor złożył pod koniec kwietnia tego roku.
Urzędnicy tarnowskiego magistratu wezwali przedsiębiorcę do uzupełnienia dokumentacji. Braki formalne zostały ostatecznie uzupełnione 30 czerwca i są obecnie analizowane przez Wydział Architektury i Planowania Przestrzennego UMT.
Źródło: Tarnow Nasze Miasto
Wybierz formę na pasku. Stanosky otwiera się z boku, pokazuje cenę i robi z tego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek.