
Szymon Kubik
Dzisiaj, 19:00
Autor: Anthony Dread Certeza https://aj247studios.com/
Źródło: Własne
Narodowy Dzień Pamięci Powstania Warszawskiego
Przed rozpoczęciem spotkania kibice oraz zgromadzeni na stadionie działacze, w tym selekcjoner reprezentacji Polski, oddali hołd bohaterom Powstania Warszawskiego.
Zaśpiewano, dzięki kibicom gości w całości (od drugiej zwrotki śpiewali a capella, a reszta stadionu do nich dołączyła) w całości, a następnie cały stadion zamilkł na minute oddając cześć bohaterom.
I połowa
Początek spotkania przebiegał pod znakiem spokojnego budowania akcji, ale szybko zamienił się w prawdziwe widowisko. Niestety w 12. minucie murawę z powodu urazu musiał opuścić Filip Jagiełło, którego zastąpił Rodriguez.
Wieczysta nie zamierzała tylko się bronić. W tej samej minucie Christensen huknął zza pola karnego, a bramkarz Lecha, Lis, ledwo zdołał zbić piłkę na poprzeczkę. W 19. minucie swoją szansę miał również Lungoyi, ale po dośrodkowaniu z prawej strony nieczysto trafił w piłkę przez co jego strzał poszybował wysoko w trybuny.
Poznaniacy odpowiedzieli pare minut później. W 23. minucie Sayyadmanesh zapolował na bramkę sezonu, gdyż spróbował uderzenia przewrotką, ale piłka, podobnie jak w przypadku Christensena, również zatrzymała się na poprzeczce.
W 34. minucie Wieczysta miała kapitalną okazję do objęcia prowadzenia. Świetnie na prawym skrzydle pojedynek 1 na 1 wygrał Semedo, po czym dośrodkował w pole karne na głowę Christensena, ale ten w dogodnej okazji nietrafił głową w światło bramki.
Niewykorzystane okazję lubią się mścić. To piłkarskie porzekadło często się potwierdza i tak samo było w tym przypadku. Zaledwie dwie minuty później fenomenalną akcją popisał się Agnero. Wydawało się, że napastnik Lecha jest osamotniony, jednak poradził sobie z defensorami Wieczystej i posłał atomowe uderzenie zza pola karnego nie do obrony dla Mikułki.
Lech poczuł krew i poszedł za ciosem, efektem czego było podwyższenie prowadzenia. W 43. minucie na strzał z dystansu zdecydował się Sayyadmanesh. Tym razem do zawodnika gości uśmiechnęło się szczęście, gdyż piłka po jego uderzeniu odbiła się jeszcze od głowy obrońcy Wieczystej i wpadła idealnie w samo okienko bramki.
II połowa
Gospodarze szybko spróbowali przejąć inicjatywę i narzucić własne tempo, jednak ich ataki przez długi czas były zbyt przewidywalne, by zaskoczyć defensywę gości. Lech nie pozostawał bierny i groźnie kontratakował. Blisko podwyższenia prowadzenia było w 61. minucie, kiedy to Agnero zdecydował się na potężne uderzenie, lecz piłka ze świstem opieczętowała jedynie słupek bramki Wieczystej.
Niedługo później nadszedł moment, który poderwał z miejsc krakowskich kibiców. W 65. minucie po precyzyjnej wrzutce Kamila Dankowskiego z prawej strony boiska w pole karne świetny strzał głową oddał Lucas Piazon, czym przywrócił gospodarzom nadzieję na korzystny rezultat.
Ostatnie dwadzieścia minut starcia zamieniło się w prawdziwy dreszczowiec. Wieczysta ambitnie szukała wyrównania, z kolei Poznaniacy cofnęli się do głębszej obrony, czyhając na błyskawiczne wyjścia z kontrą. Co ciekawe, to właśnie Lech miał przynajmniej kilka doskonałych okazji, by definitywnie zamknąć mecz, jednak bramka gospodarzy wydawała się tego wieczoru wręcz zaczarowana.
Najpierw w 81. minucie Mikułko w kapitalnym stylu zbił na słupek groźne uderzenie Hakansa. Chwilę później po potężnej próbie Roberta Gumnego zza pola karnego futbolówka po raz kolejny stuknęła w obramowanie bramki.
Prawdziwe emocje sięgnęły sięgały zenitu w doliczonym czasie gry, kiedy to w 94. minucie Agnero znalazł się w sytuacji sam na sam z golkiperem Wieczystej, lecz trafił prosto w niego.
Mimo końcowej presji krakowian i doliczonych czterech minut, wynik nie uległ już zmianie. Lech Poznań zdołał utrzymać skromną przewagę i wywiózł z Krakowa cenne zwycięstwo 2:1.
Cały skrót spotkania obejrzysz na kanale Youtube Canal+ Sport.
Składy
Wieczysta : 1 Mikułko - 17 Dankowski, 15 Djermanovic, 16 Milic(87' 55 Dujmovic), 27 Vojtko(62' 33 Pestka) - 8 Lederman(46' 11 Knezevic), 20 Maigaard, 12 Piazon - 7 Semedo, 10 Christensen(61' 9 Paulinho), 88 Lungoyi(75' 23 Miki Villar) Lech : 1 Lis - 2 Pereira, 72 Skrzypczak, 27 Mońka, 4 Moutinho(46' 15 Gurgul) - 43 Kozubal, 24 Jagiełło(12' 21 Rodriguez) - 10 Walemark(46' 22 Murawski), 17 Sayyadmanesh(61' 11 Hakans), 77 Palma(77' 20 Gumny) - 7 Agnero Bramki : 0:1 Agnero 35' 0:2 Sayyadmanesh 43' 1:2 Lucas Piazon 66' Żółte kartki : Christensen, Piazon - Joel Pereira Sędzia główny - Wojciech Myć Widzów : 6755
Napisz komentarz
Źródło: M jak Malopolska
Ten artykuł to guz. Jeden klik i Stanosky robi z niego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek. Cena w żetonach stoi na kaflu.