
W piątkową noc na granicy Choczni i Wadowic kierowca osobówki stracił panowanie nad pojazdem i uderzył w słup. Tak przynajmniej wynika ze wstępnych informacji. Choć zdarzenie wyglądało groźnie, na szczęście obyło się bez ofiar w ludziach.
Do kolizji doszło 24 lipca krótko przed północą, na skrzyżowaniu wylotowym ulicy Mickiewicza z aleją Kościuszki, czyli obwodnicy Wadowic.
Według wstępnych ustaleń, w samochodzie osobowym nagle zawiodły hamulce, co uniemożliwiło kierowcy wyhamowanie przed skrzyżowaniem. Auto z impetem wjechało w przydrożny słup, a siła uderzenia spowodowała także uszkodzenie pobliskiego znaku drogowego.
Na miejsce błyskawicznie zadysponowano patrole policji oraz zastęp strażaków. Funkcjonariusze zabezpieczyli teren i pokierowali ruchem, a strażacy sprawdzili, czy z uszkodzonego pojazdu nie wyciekają płyny eksploatacyjne.
Kierowca opuścił auto o własnych siłach i nie wymagał interwencji medycznej.
Samochód został jednak uszkodzony, podobnie jak infrastruktura drogowa. Policjanci przeprowadzili oględziny, zabezpieczyli ślady i zapowiedzieli dokładną analizę wszystkich okoliczności nocnego zdarzenia, aby ustalić, czy awaria hamulców była jedyną przyczyną, czy może do kolizji przyczyniły się także inne czynniki.
Źródło: Wadowice24.pl
Wybierz formę na pasku. Stanosky otwiera się z boku, pokazuje cenę i robi z tego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek.