1. RAK
  2. ›
  3. rak muzgu

Sekcje i wydania

  • rak muzgu
  • Polska (kraj)
  • Polska
  • Świat
  • Wojsko
  • InfluShit
  • Biznes
  • Rolnictwo
  • Black Mirror
  • Sport
  • Zdrowie
  • Dom i Kuchnia
  • Motoryzacja
  • Kultura
  • Rozrywka
  • Kuchnia
  • Prawo
  • Podroze
  • Pogoda
  • Dolnośląskie
  • Kujawsko-pomorskie
  • Lubelskie
  • Lubuskie
  • Łódzkie
  • Małopolskie
  • Mazowieckie
  • Opolskie
  • Podkarpackie
  • Podlaskie
  • Pomorskie
  • Śląskie
  • Świętokrzyskie
  • Warmińsko-mazurskie
  • Wielkopolskie
  • Zachodniopomorskie
    RAKGURUGURU
    Milena Łazarz przepłynęła Bałtyk w rekordo…

    Milena Łazarz przepłynęła Bałtyk w rekordo…

    RAK0RAK0przeszczepów
    670 odsłon
    Milena Łazarz przepłynęła Bałtyk w rekordo…

    +7

    13

    Spis treści

    Niespełna 18 kilometrów, pięć godzin i 32 minuty nieustannej walki z wodą, prądem i własnymi obawami. Milena Łazarz z Bystrej Podhalańskiej przepłynęła 1 sierpnia trasę z Gdyni na Hel, uzyskując rekordowy czas przepłynięcia Bałtyku w piance. Jej sportowy wyczyn miał jednak przede wszystkim pomóc w zbiórce na rzecz uczniów OREW Juszczyn.

    – Pierwszym uczuciem była ulga. Ulga, że podołałam, nikogo nie zawiodłam i wykonałam swoją część pracy – mówiła Milena

    Pomysł na pokonanie tej trasy pojawił się rok wcześniej. Podczas pracy nad jeziorem Milena natrafiła na informację o amatorze pływania, który zmierzył się z przeprawą z Gdyni na Hel. Wtedy po raz pierwszy pomyślała, że również może podjąć taką próbę.

    Inspiracją były dla niej również charytatywne przedsięwzięcia sportowe, między innymi akcja Łatwoganga, a także wyczyny polskich pływaków ultradystansowych – Bartłomieja Kubkowskiego i Piotra Szczepaniaka. Milena postanowiła wykorzystać swoje wieloletnie doświadczenie i pasję do długich dystansów, aby na miarę własnych możliwości zrobić coś podobnego i pomóc dzieciom z OREW Juszczyn.

    Trasa z Gdyni na Hel jest jednym z najbardziej znanych wyzwań polskiego pływania na wodach otwartych. Bałtyk nie należy do łatwych akwenów, jednak dla Mileny świadomość, że podejmuje próbę w Polsce, dawała większe poczucie bezpieczeństwa. Przeprawa miała być jednocześnie początkiem jej przygody z ultradystansami.

    Z Bystrej Podhalańskiej dla OREW Juszczyn

    Wybór celu charytatywnego nie był przypadkowy. Do OREW Juszczyn uczęszczają między innymi dzieci z rodzinnej miejscowości pływaczki. Jej tata jest kierowcą autobusu, którym wychowankowie dojeżdżają do placówki.

    – Niejednokrotnie spotykałam te dzieci, machając im, kiedy jechały albo wsiadały do busa. To moi sąsiedzi, jesteśmy z jednej wioski. Jeśli chcemy zmieniać świat, musimy zacząć od najbliższego otoczenia – podkreśla Milena.

    Dyrektor OREW Juszczyn Oliwia Jarnot z dużym zaskoczeniem przyjęła wiadomość, że ktoś chce bezinteresownie zorganizować tak poważne przedsięwzięcie. Z pomysłu ucieszyli się także uczniowie. Z jednym z wychowanków Milena wzięła nawet udział we wspólnym treningu pływackim.

    Celem akcji jest zebranie środków na zakup urządzeń do integracyjnej siłowni plenerowej. Sprzęt pozwoli dzieciom i młodzieży ćwiczyć na świeżym powietrzu, wspierając ich codzienną rehabilitację, rozwój oraz sprawność ruchową.

    Dla Mileny powodzenie zbiórki od początku było ważniejsze niż wynik sportowy.

    – Zdobyłam w życiu wiele medali i mam nadzieję, że kolejne jeszcze na mnie czekają. Tutaj nie liczył się wyścig z czasem. Liczyło się pokazanie, że dobro jest warte poświęceń – zaznacza.

    Placówki takie jak OREW często organizują niewielkie kiermasze i zbiórki, aby zdobyć pieniądze na najpilniejsze potrzeby. Milena chciała pomóc w zgromadzeniu większej kwoty i choć częściowo odciążyć ośrodek od ciągłego poszukiwania kolejnych sposobów finansowania.


    Źródło: Sucha24.pl

    Stanosky odwala robotę

    Zrób z tego przeszczep

    Ten artykuł to guz. Jeden klik i Stanosky robi z niego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek. Cena w żetonach stoi na kaflu.