Artykuł sygnalizuje koniec pewnego etapu dla "Skansenu" i jednocześnie zapowiada początek funkcjonowania obiektu pod nową nazwą "Parowozownia Chabówka". Wskazuje to na transformację lub rebranding znanego miejsca.
Kilka dni temu zainaugurowała działalność Fundacja "Parowozownia Chabówka" - to wstęp do poważnej zmiany w funkcjonowaniu Skansenu Taboru Kolejowego w Chabówce. Placówka, która oprócz posiadania i udostępniania jednaj z najcenniejszych kolekcji historycznego taboru kolejowego, była też funkcjonująca prężnie parowozownią. Sztab specjalistów i ekspertów z zakresu historycznej kolei dbał nad sprawnością i utrzymaniem w ruchu cennych eksponatów.
Nad skansenem niejednokrotnie w jego historii kłębiły się ciemne chmury. Miłośnicy kolei alarmowali, że placówce zagraża likwidacja a bezcenne eksponaty mogą trafić na złom. Za każdym razem w tle były poważne problemy finansowe. Pewnym gruntem dla przyszłości placówki i cennych zbiorów ma być fundacja powołana przez Spółkę PKP S.A. oraz PKP Intercity. - Przygotowanie tej operacji trwały dwa lata - zaznacza Maciej Panasiewicz naczelnik Sekcji Utrzymania i Napraw Taboru Skansenu w Chabówce. Przypomina, że PKP S.A. to kolejowa "spółka matka" a zarazem właściciel nieruchomości w których działa Skansen. Z kolei PKP Intercity to przewoźnik wyspecjalizowany w przewozach osobowych, a właśnie tego rodzaju usługi świadczy też Skansen w Chabówce.
Podczas dzisiejszej konferencji prasowej w Skansenie, przeobrażającym się w Parowozownię Chabówka wiele razy padało słowo "rozwój". - Nazwa skansen nie do końca odpowiadał charakterowi tego miejsca. Chcemy, żeby tu można było oglądać żywą kolej. "Parowozownia Chabówka" dużo lepiej oddaje to co się tutaj dzieje - zauważa Bartłomiej Buczek dyrektor Zakładu Południowego PKP Intercity. Wedle zapewnień, wszystkich autorów przeobrażenia, zmiana nie odbije się negatywnie na załodze Skansenu. Wszyscy pracownicy automatycznie przejdą do pracy w PKP Intercity. Dotychczasowy właściciel skansenu Spółka PKP Cargo udostępni fundacji zabytkowy tabor. - Nie kontestujemy tego co się dotąd działo w Skansenie. Ale chcemy w rozwoju pójść jeszcze dalej, bardziej zadbać o turystę, który postanowi się zatrzymać w naszej bazie hotelowej, czy też o miłośnika kolei, który przyjedzie obejrzeć nasze eksponaty. Są duże możliwości wykorzystania różnych technologii, które jeszcze bardziej uatrakcyjnią nasze zbiory - podkreśla Bartłomiej Buczek. Maciej Panasiewicz zastrzega przy tym, że powołanie fundacji to pierwszy krok na drodze do przeobrażenia. Procedury rejestracyjne i inne formalności mogą potrwać jeszcze kilka miesięcy. - Chcielibyśmy się z tym uporać przed końcem roku - zapowiada.
Wielkie nadzieje przyszła Parowozownia Chabówka wiąże z prowadzonymi właśnie pracami przy modernizacji dawnej linii kolejowej 104. Najcenniejszy pod względem historycznym i krajobrazowym odcinek pomiędzy Mszaną Dolną a Tymbarkiem zostanie wyłączony z ruchu współczesnych składów pasażerskich i towarowych. Miłośnicy kolei walczą o zachowanie tego ponad 20-kilometrowego odcinka dla potrzeb zabytkowej kolei, tak by mogły po nim kursować składy retro z Chabówki. - Jest na to spora szansa. Na szczęście decyzja o całkowitym wyłączeniu tego fragmentu dotąd nie zapadły - zaznacza Maciej Panasiewicz.
Co sądzisz na ten temat?
Źródło: 24tp.pl (Tygodnik Podhalański)
Ten artykuł to guz. Jeden klik i Stanosky robi z niego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek. Cena w żetonach stoi na kaflu.