
Patryk Salamon, LoveKraków.pl: Wrzuciła Pani na X zdjęcie ze spotkania z Łukaszem Gibałą. Lubi Pani drażnić Platformę Obywatelską? Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz, minister funduszy i polityki regionalnej, przewodnicząca Polski 2050: Zdjęcie pochodzi ze spotkania, które było bardzo merytoryczne i dotyc
Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz
KPRM
Minister funduszy i polityki regionalnej wyjaśnia, kto stoi za opóźnieniem ustawy metropolitalnej dla Krakowa, a także czy Kraków dostanie miliardy na metro. Odpowiada również na pytanie o zdjęcie z Łukaszem Gibałą.
Patryk Salamon, LoveKraków.pl: Wrzuciła Pani na X zdjęcie ze spotkania z Łukaszem Gibałą. Lubi Pani drażnić Platformę Obywatelską?
Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz, minister funduszy i polityki regionalnej, przewodnicząca Polski 2050: Zdjęcie pochodzi ze spotkania, które było bardzo merytoryczne i dotyczyło szeregu spraw ważnych dla Polski, także tej lokalnej, krakowskiej. Ja ze wszystkimi o tych sprawach rozmawiam, bo uważam, że potrzebujemy dobrych rozwiązań.
Zadeklarowała Pani przy tym, że Polska 2050 poprze Łukasza Gibałę?
No właśnie nie. Po prostu się spotkałam, żeby porozmawiać o szukaniu współpracy – dokładnie tym było to spotkanie, tak jak zostało zakomunikowane. Z faktu, że ktoś z nami rozmawia i współpracuje, na pewno nie wynika automatyczne poparcie.
To zdjęcie mocno zagotowało lokalną Platformę Obywatelską. Łukasz Gibała to dla niej największy konkurent.
Spotykam się z różnymi środowiskami, aby rozmawiać o sprawach merytorycznych, na przykład o najmie krótkoterminowym.
Przejdźmy do ustawy o najmie krótkoterminowym. Obecna wersja jest mocno okrojona – mamy głównie formalną rejestrację lokali. Co według Pani poszło nie tak?
Ustawa o krótkim najmie od początku była źle przygotowana. W Polsce 2050 od samego początku mówiliśmy, że muszą się tam znaleźć prawa mieszkańców i prawa samorządów – tymczasem tych praw nie było, a uprawnienia samorządów były ograniczone. Na ostatniej prostej, w niejasnych okolicznościach, wycięto praktycznie wszystko.
Premier mówił, że ministrowie nie byli w stanie się dogadać. Jak wyglądało to z Pani perspektywy?
Polska 2050 od początku prac nad tą ustawą zgłaszała poprawki – i to przez długi czas. Nie były one przyjmowane przez ministra, który prowadził ustawę. Później usiedliśmy do stołu, żeby rozmawiać, a w tajemniczych okolicznościach pojawiła się wersja pozbawiona tych rozwiązań, o które zabiegaliśmy. To są twarde fakty.
Czy minister Ireneusz Raś dalej będzie próbował ją blokować i „kastrować”?
Takie działania przynoszą koalicji krzywdę. Ta ustawa w obecnym kształcie jest po prostu zła.
Nie obawia się Pani, że po wprowadzeniu mocniejszych regulacji wspólnoty i spółdzielnie mieszkaniowe będą masowo zakazywać najmu krótkoterminowego?
Panie redaktorze, czy ludzie, którzy kupili mieszkanie na własność po to, żeby w nim mieszkać, to nie są właściciele mieszkań? Odwracamy wszystko do góry nogami. Mamy właścicieli, którzy mają mieszkania na własność do mieszkania, i takich, którzy traktują lokal mieszkalny jak hotel. Jeżeli prawo własności zaczyna być sprzeczne – to ja mówię tak: prawo własności tych, którzy chcą normalnie mieszkać, jest ważniejsze niż tych, którzy z mieszkania robią hotel. Kluczowa funkcja lokalu mieszkalnego jest jednak mieszkaniowa.
Wspomniała Pani o ustawie metropolitalnej dla Krakowa. Politycy Koalicji Obywatelskiej zapewniali, że w końcu będzie, ale wciąż jej nie ma. Co się dzieje po stronie rządu?
Ustawa o metropoliach i związkach rozwojowych dla miast jest super potrzebna i jest priorytetem rządu, za projekt odpowiada moje ministerstwo. Ustawa została napisana w konsultacjach międzyresortowych, ale potrzebujemy zgody Ministerstwa Finansów.

Minister finansów Andrzej Domański oraz minister funduszy Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz
KPRM
Z moich informacji wynika, że podczas spotkania z prezydentem Aleksandrem Miszalskim miała Pani mówić, że ustawa jest blokowana przez ministra finansów. To wciąż aktualne?
To jest ustawa rządu, priorytet rządu – i cały czas o nią zabiegamy. Dziś mamy sytuację, w której jedna metropolia – pomorska – dostała wszystkie narzędzia, a reszta miast w Polsce ich nie dostała. Czy to jest sprawiedliwe? Zgodnie z decyzją rządu ustawa jest gotowa, potrzebna jest zgoda Ministerstwa Finansów na bardzo okrojone już rozwiązania, które zostały przygotowane.
Czy gospodarka miast takich jak Kraków powinna opierać się na turystyce? A może to mit, że turystyka generuje „nie wiadomo jaki” przychód?
Turystyka jest ważna i trzeba o nią dbać, ale nie jest jedynym filarem gospodarki takich miast. Trzeba nią tak zarządzać, żeby nie zamieniała miasta w mękę dla mieszkańców. Widzieliśmy, jak zachodnie miasta turystyczne zamieniały się w pustkowia, a teraz podnoszą się z tych gruzów. Nauczmy się na ich błędach. Sprzeciw wobec dzikiego zachodu w najmie krótkoterminowym jest dokładnie tym – mieszkańcy nie chcą chaosu. Chcą turystów, chcą, żeby w określonych miejscach były także krótkoterminowe wynajmy całych domów, ale w sposób, który nie wypycha mieszkańców.
Docierają do Pani z kraju sygnały, że nie tylko Kraków cierpi na poważny syndrom turystyfikacji?
Jeżdżę po całej Polsce, do miast turystycznych. Byłam ostatnio w Gdańsku. Słyszę, że mieszkańcy mają dość turystycznej pazerności ich kosztem. Nikt nie ma nic przeciwko turystom, ale nie może być tak, że gospodarze mają gorzej niż goście.
Jak państwo może wpływać na turystykę, żeby ograniczyć model turystyfikacji? Zostawiamy „wolną Amerykankę”?
Pierwsza sprawa to właśnie regulacje dotyczące najmu krótkoterminowego, o których rozmawiamy – to już jest omawiane w krótkim okresie. Państwa zachodnie i miasta turystyczne przestawiają się dziś na bardziej zrównoważony model turystyki i my też musimy iść w tym kierunku. Bardzo wiele narzędzi należy jednak do samorządów, więc rola miast jest tu kluczowa.
Uchodzi Pani za „jeżdżący bankomat” – chodzi o środki z Krajowego Planu Odbudowy. Czy z tego bankomatu Kraków dostanie pieniądze między innymi na metro?
Z KPO Kraków dostanie ponad 3 miliardy złotych – między innymi na szpitale, tramwaje, autobusy, Branżowe Centra Umiejętności. W całej Małopolsce mówimy o inwestycjach na kwotę prawie 12 mld złotych.
Dopytam jeszcze o metro w Krakowie. Możemy liczyć na środki europejskie na ten projekt?
To będzie decyzja samorządu. Budżet unijny na pewno zakłada środki na transport, w tym transport szynowy. Ale czy to będzie metro, czy tramwaje, czy szybki tramwaj częściowo podziemny – to już są decyzje samorządów. Środki są ograniczone, a metro jest nieprawdopodobnie drogie. Dużo można osiągnąć rozbudową i modernizacją sieci tramwajowej.
Na koniec: czy Polska 2050 wystawi własnego kandydata na prezydenta Krakowa, czy raczej skłaniacie się ku poparciu kogoś już znanego?
Czekaliśmy z decyzjami odnośnie referendum i ogłoszenia wyborów. Niebawem podejmiemy decyzję.
Czy rozważacie poparcie któregoś z obecnych kandydatów?
Po pierwszej turze jesteśmy gotowi – albo wystawimy własnego kandydata, albo będziemy gotowi do współpracy wokół spraw merytorycznych. Spraw, które nas łączą, takich jak najem krótkoterminowy czy ustawa metropolitalna. Dopiero potem podejmiemy decyzję.
Źródło: LoveKraków.pl
Wybierz formę na pasku. Stanosky otwiera się z boku, pokazuje cenę i robi z tego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek.